Sylwia na razie wszystko wskazuje, że Twoja dzidzia rozwija się dobrze i jest silna. skoro ma tętno dobre to znaczy, że serduszko dobrze pracuje. Bądź dobrej myśli!!!
Uh, niby pod koniec ciązy można się spodziewać takich nastrojów i samopoczucia, ale ja poprezdnio jeszcze do dnia przed porodem chodziłam bez problemów, zrobiliśmy wtedy wielkie zakupy w Ikei i czułam się fantastycznie, jak Ola teraz.
A tym razem ciągle coś szwankuje, a ja nie mam już na nic sił.
Dzisiaj od rana próbuję sie dodzwonić do tego lekarza, ale on nie odbiera, jest w szpitalu na dyżurze, albo był. A poza tym jeśli i on mi nic konstruktywnego nie powie, to już się chyba załamię.
A każda wizyta mnie dużo kosztuje, bo zawsze nastawiam się na jakąś pomoc, radę albo dobre wieści a potem rozczarowanie. Więc już chyba nawet nie chcę nic wiedzieć. I tak mi nie pomogą.
Gosia jak tam, zyjesz?? Bo męczy Cię teraz tak jak mnie z tymi P******* skurczami. Tyle, że teraz u mnie tylko te zwykłe a nie porodowe.