reklama

Sierpień 2007 - wątek ogólny

Ola o ile pamięć mnie nie myli to chyba Gosia pisała ze nie miała zadnych objawów i nagle pojawiły sie skurcze do szpitala i po porodzie :-D takze takie rzeczy też sie zdarzają :tak:

Magda mój mąż też jest kochany i baaaaaaardzo mi pomaga! ja ostatnio niewiele musze robić w domku bo mnie prawie we wszystkim wyręcza ale miałam na myśli to, że faceci wbrew pozorom chyba są mniej odporni na ból :tak:
 
reklama
Oj to na mojego tez nie moge zlego slowa powiedziec Magda, kochany jest.Nie wszyscy jednak sa tacy sami, przyklad mialas dzis w urzedzie-chamy.

Raabit
z tym lezeniem w lozku to sie usmialam, bo dzisiaj akurat moj C. mial pobieranie krwi(od niepamietnych czasow) chcialam mu ten plaster sciagnac, ale nieee, przeciez zacznie krwawic, hahaha, smieszny, ze zgieta reka do wieczora chodzil, raaany!!:rolleyes:
 
kurka cały dzien mnie nie było a tu takie wydarzenie!!!!
NAUR ogromne gratulacje dzielna kobieto!!!Duuuużo całusów dla Ciebie i dla Uleńki,czekamy na Was:-)

kurcze a pisalam niedawno ze czuje ze Naur bedzie nastepna,niezle mam przeczucie:-)teraz czuje ze Kira się rozdwoi:tak:

strasznie duzo napisałyscie,mussze to nadrobic.
witam nową sierpniową mame:-)
Natalka to powodzenia jutro i jakby co to czekamy na wieści.

ja dzis w koncu kupilam prawie wszystki epotrzebne rzeczy dla maluszka,począwszy od pieluch tetrowych skonczywszy na grzebyku i łancuszku na smoczek:-)
oczywscie jeszcze mi troche brakuje,a mianowicie wanienka,wózek i rożek.ale wozek dopiero po porodzie.jutro chyba zaczne przygotowywac torbe.

jejku ja juz tez bym chciala miec malutka przy sobie,ale cierpliwie czekam niech jeszcze urośnie
 
Ola dokładnie miałam na mysli cos w tym stylu co opisałaś hihihi:-D

Ja ostatnio szłam na badania krwi i mój mąż szedł razem ze mną żeby zrobić badanie na grupe krwi. Przed nami wszedł chłopak który przy pobieraniu zemdlał (hihihi) potem mój mąż który siedział chyba z 10 minut bo przy pobieraniu tak sie bał że na leżąco mu pobierali krew a ja weszłam i nie siedziałam tam nawet minuty! jak wyszłam to mój maż i ten koleś co stracił przytomność i dochodził do sił w poczekalni byli w szoku że można to załatwić tak szybciuko! hahaha śmiałam sie z nich jeszcze przez pare dni :tak::-D:-) a pomyśleć ile my musimy znosić w czasie ciaży! :szok:
 
wiecie co ja juz mam mętlik,za duzo nas nie wiem juz na którą stawiać:-)postawiłam na Kire,ale tu wszystko może się zdarzyc,Gosia tez juz powinna sie zbierac...no nic poczekamy zobaczymy:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry