Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ola to widze ze jedziemy na tym samym wózku szkoda tylko ze jestem sama w domku :-( mój mąż jest do godz.22 w pracy i wróci 22.30 jakby co mam dzwonic do mamy ale ja wole zeby on był przy mnie! na szczęście od jutra ma 3 tygodnie urlopu
Mój mąż bardzo sie stresuje. Cały czas myślałam, ze on jest spokojny ale wczoraj mi powiedział, ze strasznie sie denerwuje i bardzo to wszystko przeżywa tylko może tego tak nie okazuje, bo nie chce mnie dodatkowo denerwować. Ale widze jego nerwy po ilości wypalonych papierosów (a miał rzucić przed urodzeniem Maciusia). Powiedział ze w takim stresie nie jest w stanie nawet sie ograniczyć.
Dzisiaj dodatkowo panikuje bo wie że coś sie zaczyna dziać a ja jestem sama w domu no trudno takie życie.
Mi sie wydaje że czasami mężczyźni nie chcą okazywać słabości albo tak jak mój powiedział nie chce mnie denerwować mówiąc że sam sie denerwuje. Dużo emocji duszą w sobie.
Raabit moj rzucil palenie miesiac temu i moze dlatego tez stresuje sie jeszcze bardziej
Troche mnie to zaskoczylo bo jak do tej pory trzymal stres w swoich rekach , teraz widze ze zaczyna sie biedny gubic, we wszystkim.Albo moze ja tylko to tak odbieram??Juz sama nie wiem.
A do 22:30 nie urodzimy Raabit. Poczekamy na twojego meza
No to pięknie dziewczynyWidze że na dobre sie zaczęło
Super!!!!!!!!!!!!!
Zostanę niedługo sama na forum
Trzymam za was kciuki,trzymajcie sie kochane i dawajcie znać na komórke jakby co
Ola podziwiam twojego męża że rzucił palenie na miesiąc przed porodem
Mój mówi że jak tylko urodze tez odstawi fajki żeby malucha nie truć! no ale zobaczymy czy na chęciach sie nie skończy :-(
A mój mąż jak wychodził z pracy to przeprowadził rozmowe wychowawczą z synkiem, że skoro był na tyle niedobry i źle sie ułożył do porodu to przynajmniej ma teraz wykazać odrobine współpracy i poczekać na tate hihihi zobaczymy czy synek posłucha tatusia :-)
Gosia7 ja już kiedyś wklejałam artykuł na temat co może jeść karmiąca mama jakby co wklejam jeszcze raz
Kira nigdy nic nie wiadomo! ja dzisiaj rano czułam sie troche słabo, bolał brzuch ale nic szczególnego sie nie działo. Jak mój mąż wychodził do pracy (godz.13.30) to ja już liczyłam częstotliwość skurczy! a potem nagle pojawiła sie krew a teraz bardzo dużo brązowego śluzu! takze nigdy nie wiadomo kiedy może sie zacząć u ciebie oby jak najszybciej
W sumie to nie rzucil z wlasnej woli.
Po operacji u dentysty lekarz zabronil mu palenia conajmniej 4 dni, wiec wykorzystalam ten czas i zaczelam mobilizowac mojego kochanego do rzucenia na zawsze, no i tak juz ponad miesiac daje rade, przyznam ze jestem z niego bardzo dumna
Czego waszym ukochanym tez zycze Raabit i Kira.
Ale ten twoj maz slodki jest Raabit, tak fajnie ze swoim synkiem juz gaworzy??
Moj na poczatku tez nadawal , teraz juz rzadziej.
Kira jeszcze sie moze tak zdarzyc ze ty bedziesz pierwsza, nie wiadomo.
Dzięki Raabit za ciepłe słowa,ale jakoś nie bardzo chce mi sie wierzyć że mój synek wyjdzie bez wywoływania po 10 dniach:-(
Jakoś mu tam za dobrze
Ważne że u Was wreszcie ruszyło,bo Ola sie niecierpliwilła a Ty biedaku sie już namęczyłaśŻycze Wam żeby już teraz szybko poszło:-)
Kira ja tobie tez zycze zeby szybko sie zaczelo, zacznie sie ,zobaczysz, a moze juz sie zaczelo tylko tego jeszcze tak nie czujesz.Rozwieranie na poczatku nie musi bolec, takze kto wie.
Zycze ci tez cierpliwosci bo to jest potrzebne.