sierpniowamama
www.bobasy.pl/prog24
Agnieszka&Emily - mój Artur też ostatnio tak reaguje, gdy tylko czegoś mu się zabroni napina całe ciałko i ryczy w niebo głosy
. Wiem że sprawdza naszą granicę dlatego robię głęboki wdech i spokojnie powtarzam NIE
....i szybko odwracam jego uwagę ;-)
. Zazwyczaj mi się udaje.
U nas bez większych zmian. Spacerek, huśtawka, obiadek... choć wczorajszy obiadek był dość "artystyczny", pozwoliłam mu zbadać zupkę w każdy możliwy sposób
i to uratowało posiłek. Królewicz nie był w humorze ale bazgranie zupką dało mi szansę na przemycenie kilku łyżek do buzi
. Zrobił się humorzasty jak pogoda w ostatnich dniach
. Wszystko byłoby super gdyby nie dzisiejsze 'starcie' mojego męża z siostrą
... dopiero co się rozwiodła, mieszka dalej z byłym i wciąga nas w swoje gierki i kłamstwa, a gdy coś idzie nie tak obraża się. Skończyło się na tym że mąż ma zapomnieć o jej istnieniu itp. Sprawa naprawdę jest poważna a ja nie wiem co doradzić mężowi
, jeszcze 2 lata temu byli najlepszymi przyjaciółmi a teraz (nie)ma siostry i wygląda na to że Artur może niemieć chrzestnej :-
eek:. Może jutro coś wymyślimy sensownego a puki co idę się przespać z tym wszystkim . Miłej nocy wszystkim ;-).
. Wiem że sprawdza naszą granicę dlatego robię głęboki wdech i spokojnie powtarzam NIE
....i szybko odwracam jego uwagę ;-)
. Zazwyczaj mi się udaje.U nas bez większych zmian. Spacerek, huśtawka, obiadek... choć wczorajszy obiadek był dość "artystyczny", pozwoliłam mu zbadać zupkę w każdy możliwy sposób
i to uratowało posiłek. Królewicz nie był w humorze ale bazgranie zupką dało mi szansę na przemycenie kilku łyżek do buzi
. Zrobił się humorzasty jak pogoda w ostatnich dniach
. Wszystko byłoby super gdyby nie dzisiejsze 'starcie' mojego męża z siostrą
... dopiero co się rozwiodła, mieszka dalej z byłym i wciąga nas w swoje gierki i kłamstwa, a gdy coś idzie nie tak obraża się. Skończyło się na tym że mąż ma zapomnieć o jej istnieniu itp. Sprawa naprawdę jest poważna a ja nie wiem co doradzić mężowi
, jeszcze 2 lata temu byli najlepszymi przyjaciółmi a teraz (nie)ma siostry i wygląda na to że Artur może niemieć chrzestnej :-
.
.
, bo zostały tylko 2 miesiące (nie licząc tych kilku dni).
a co do siostry męża to mam nadzieję że nie ucierpi na tym Arturek - bo przecież dziecko to dziecko, takie kochane i słodkie - oby chrzestna się opamietała
... odpedzic jej nie moge
ja mam chyba jakies wzgledy
ale jestem na bierzaco bo podczytywalam
bo puki co nie przeszło jej 