Efe1980
Sierpniowa mama Gabrysi
A ja chciałam dziś prawdziwy rosół zrobić ale Pani w sklepie powiedziała, że od tygodnia kur nie biją, więc znowu robie taki z 2 podudzi (jak to moja mama określa "nie rosół"). No ale mam kość wołową to chyba by się nie przyczepiła co? Widzicie ile się człowiek stara, żeby rodzicom dogodzić?! A ona nawet tego rosołu nie tknie! I po diabła ja o tym myślę?




Goraczki tez i co?!
A na drugie to małżonek ma coś wykombinować :-)