Efe1980
Sierpniowa mama Gabrysi
Wróciłam
Zmokłam oczywiście
Jak weszłam do domu to słońce wyszło normalnie 


Pech to pech. Ale zakupy udane choć drogo dałam za ciuszki (45zł
). Ale najważniejsze, że mi się podobały. No i że pasowały. Bo teraz wszystko muszę mierzyć
Czego nie lubię. (to zasługa pewnie Piwoni i Sempe)
Obiadu nie ma. Nie chce! To będzie jeść kanapki aż mi sam powie, że ma ochotę na obiad (czyt. walnie skruchę) Ja sobie kupiłam pierogi ruskie
Nie no kurczę słońce coraz ładniejsze
Zmokłam oczywiście
Jak weszłam do domu to słońce wyszło normalnie 


Pech to pech. Ale zakupy udane choć drogo dałam za ciuszki (45zł
). Ale najważniejsze, że mi się podobały. No i że pasowały. Bo teraz wszystko muszę mierzyć
Czego nie lubię. (to zasługa pewnie Piwoni i Sempe)Obiadu nie ma. Nie chce! To będzie jeść kanapki aż mi sam powie, że ma ochotę na obiad (czyt. walnie skruchę) Ja sobie kupiłam pierogi ruskie
Nie no kurczę słońce coraz ładniejsze


Ja jej nie chcialam

