mój synulek do aniołków nie należy a jego klasa to zbiorowsko diabłów wcielonych!!!!! Szkoła jest bezradna n aich zachowanie dobrze ze nie zostałam nauczycielką jak miałam w planie bo bym już w więżieniu siedziała



na lekcjach jedzą pierdzą spiewają gadają przez komórki itp. za moich czasów to non stop dziennikiem w łeb takich ancymonów walono a teraz??? to nawet za drzwi nie można wyprosić bo cytuję "dziecko może zrobić sobie krzywde"
A dzis uslyszę że "umywalkę rozwalił z kolegą i biegają po korytarzu bijąc dziewczynki"