dzieki Piwonia, mam nadzieje ze Tobei tez bede wkrotce gratulowac;-)
Ciesze sie ze juz w domku jestes

Alarmujaco z tym szpitalem bylo.
wiem wiem,ale gdyby nie to że moja lekarka na urlopie,pewno by tak nie było,zaden lekarz a obdzwoniliśmy kilku niechciał przyjąć tylko odsyłał od razu do szpitala,a w szpitalu na mnie czemu nie poszłam do lekarza,dla tego położna ktora mnie brala z Izby powiedziała,ze najpierw zbadaja i zadecydują,a tu pech chciał trafiłam na jakiegoś cymbaa który bez zbadania zadecydował ,ze maja mnie przyjść,moimo,ze nie ma wolnych łóżek dostałam ostatnie jakie było na całej ginekologii i patologii,potem po godzinie przyszedł ekarz dyżurujący i najpierw zrobił usg i powiedzial,że dziecko rozwija sie prawidłowo i ze tutaj jest wszystko w porżadku,potem byłam w zabiegowym i tam tez okazało sie,ze wszystko w porzadku ona chciał zebym szła do domu juz wczoraj,ale jak powiedzieli ze mnie przyjeli to kazał zrobic badania mocz i morfologie(niewiem jakie sa wyniki bo nie odebrałam wypisu)i tak zostałam i zostałabym do jutra,bo ordynator zaplanował na jutro mój wypis,ale kartą przetargowa bylo to ze dobrze sie czulam,powiedziałam,ze leki bede brała i ze mam dzieci chore w domku i mnie wypuścił
tam jest sajgon zero miejsc,pacjentki lezaly nawet na korytarzu,tak dużo jest przyjęć
no rozumiem Cię całkowicie, z drugiej strony szkoda bo moze coś byś wiecej już wiedziała...
wiem wiem,ale byłam zbytnio przejęta
ale wiem,ze to wina silnego zaparcia wiec dziewczyny uważajcie i nie dopuszczajcei do tego stanu,jak juz 2 dni nie idziecie to czopek i ten lekarz poradził mi zebym sobie kupiła Duphalac