reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
tak zrobił mi ,ale nic mi nie powiedział,a że ja zdenerwowana byłam wszystkim tam to nie spytałam
no rozumiem Cię całkowicie, z drugiej strony szkoda bo moze coś byś wiecej już wiedziała...

Mika a nie masz nikogo kto ma w domu taki aparat do mierzenia cukru kogos kto choruje na cukrzyce ???
Bo ja mam taki aparacik u mojej mamy bo ona sobie kontroluje cukier i nie musze isc do przychodni na 3 godziny tylko w domu sobie posiedze
Mewa gratuluje synusia:-)
niestety nie mam... jakoś bedę musiała to przeżyc... :wściekła/y::no:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
dzieki Piwonia, mam nadzieje ze Tobei tez bede wkrotce gratulowac;-)
Ciesze sie ze juz w domku jestes:tak:Alarmujaco z tym szpitalem bylo.
wiem wiem,ale gdyby nie to że moja lekarka na urlopie,pewno by tak nie było,zaden lekarz a obdzwoniliśmy kilku niechciał przyjąć tylko odsyłał od razu do szpitala,a w szpitalu na mnie czemu nie poszłam do lekarza,dla tego położna ktora mnie brala z Izby powiedziała,ze najpierw zbadaja i zadecydują,a tu pech chciał trafiłam na jakiegoś cymbaa który bez zbadania zadecydował ,ze maja mnie przyjść,moimo,ze nie ma wolnych łóżek dostałam ostatnie jakie było na całej ginekologii i patologii,potem po godzinie przyszedł ekarz dyżurujący i najpierw zrobił usg i powiedzial,że dziecko rozwija sie prawidłowo i ze tutaj jest wszystko w porżadku,potem byłam w zabiegowym i tam tez okazało sie,ze wszystko w porzadku ona chciał zebym szła do domu juz wczoraj,ale jak powiedzieli ze mnie przyjeli to kazał zrobic badania mocz i morfologie(niewiem jakie sa wyniki bo nie odebrałam wypisu)i tak zostałam i zostałabym do jutra,bo ordynator zaplanował na jutro mój wypis,ale kartą przetargowa bylo to ze dobrze sie czulam,powiedziałam,ze leki bede brała i ze mam dzieci chore w domku i mnie wypuścił
tam jest sajgon zero miejsc,pacjentki lezaly nawet na korytarzu,tak dużo jest przyjęć

no rozumiem Cię całkowicie, z drugiej strony szkoda bo moze coś byś wiecej już wiedziała...
wiem wiem,ale byłam zbytnio przejęta
ale wiem,ze to wina silnego zaparcia wiec dziewczyny uważajcie i nie dopuszczajcei do tego stanu,jak juz 2 dni nie idziecie to czopek i ten lekarz poradził mi zebym sobie kupiła Duphalac
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
wiem wiem,ale byłam zbytnio przejęta
ale wiem,ze to wina silnego zaparcia wiec dziewczyny uważajcie i nie dopuszczajcei do tego stanu,jak juz 2 dni nie idziecie to czopek i ten lekarz poradził mi zebym sobie kupiła Duphalac
no ja jak narazie nie mam z tym problemów, zobaczymy jak bedzie dalej...
znikam na jakiś czas bo córka chce zagrać, potem zaklikam :))
 
Mewa to gratki za synka. Ciesze sie ze masz co zaplanowalas:-D
Mika daje rade przyzwyczailam sie:-DMam nadzieje tylko ze malutki w brzuchu sie nie przyzyczai i tez nie bedzie tak szybko wstawal:-D:-D
Piwonia, poradzili cos na te zaparcia??:no:
 
No chyba zapracia tak?

Mewa gratuluje synusia.
Moj M jednak woli Janek i teraz nie wiem czy sie zgodzic czy nie... Chyba tym nie skrzywdze dziecka co? Zreszta tu w Danii to różnorodność imion od narodowości jest tak wielka że hmmm nie ma większego znaczenia. nie wiem czy dobrze wszytko ubrałam w slowa... acha no i tu chyba nie moge zarejestrować z dwoma imionami nei spotkałam sie z tym przynajmniej....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry