reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A wiec jak juz pisalam u nas wszystko ok, dziewczyny (jest 100% potwiedzenie)rosna jak na drozdzach wszystkie wymiary prawidlowe, mozna powiedziec ksiazkowe :-D
Cala sesja zdjeciowa w odpowiednim dziale ;-) a tu maly jej przedsmak:


Wizyta u gina tez przebiegla dobrze, wreszcie trafilam na odpowiadajacego mi gina (pania gin), wszystko dokladnie wytlumaczyla itd. Jedna dzidzia ta na dole ma wiecej wod plodowych niz oczekiwali, poki co nie jest to problem i czasami nawet nie wiadomo dlaczego tak jest, ale beda to kontrolowac bo jesli ich przybedzie to zrobia mi obciazenie na cukier z glukoza.
Moj twardniejacy brzuch jest oczywiscie oznaka przepracowania wiec dostalam bezwzgledny nakaz zwolnienia tempa do minimum jesli nadal chce zeby bylo ok i zeby dziewczyny nie urodzily sie zbyt wczesnie... Obejrzala mnie rowniez "od srodka" i tam tez wszystko prawidlowo, szyjka dluga, zamknieta bez oznak skracania sie. Dostalam ekstra tabletki zelaza i kolejna wizyta za 3 tyg.
Acha a co do porodu to powiedziala ze wszystko moze sie zdazyc i poki co nie ma zadnych wskazan do cesarki
To chyba tyle...
Ann gratuluje:-)
 
reklama
Ja nie wiem, jak te położne są przyznawane, czy tylko dla tych które chodzą z NFZ do lekarza? :szok: ja w każdym razie byłam w szoku że przyszła co też jej powiedziałam :-) Oprócz prezentów i dobrych rad, mierzy ciśnienie, i słucha tętna dzidziolka, tylko tym razem z powodu remontu nie bardzo miałam się gdzie położyć bo wszędzi bałagan był, ale następnym razem ma posłuchać :-)
ja chodze na NFZ i u mnie nie ma czegoś takiego,wogóle pierwszy raz o czymś takim słysze:szok:
 
Chcialabym zeby taka polozna do mnie przyszla. Ja mam kontakt z polozna ktora prowadzi prywatna szkole rodzenia i jak mam jakies pytania, watpliwosci czy cos mi dolega to chodze do niej do gabinetu na wizyte i place 50 zl.
 
No to ja nie wiem jak to jest z tymi położnymi, ale się cieszę że taka położna mnie spotkała, i za darmo :szok: mówiła że dwa lata temu jeździła też do mojej sąsiadki jak była w ciąży z córeczką.
Zostawiła mi też wizytówkę gdybym chciała się spotkać wcześniej niż końcem maja, i jak bym miała jakieś pytania itd. naprawdę to szok dla mnie :szok:
 
ja tam stosować nigdy nie chciałam choć mi proponowano przy małym, po co to tak jakby rodzic chciał żeby dziecko coś szybciej robiło, ja tam wolałam żeby mi raczkował;p a w kuchni sadzałam w foteliku albo robiłam jak spał:)
no niestety mój należał do tych nie lubiących spać, lub jak kto woli śpiacych w porach dla mnie najmniej odpowiednich:baffled:. nie miałam jak go inaczej utrzymać na oku bo ruchliwy był jak diabli, a w kuchni płytki więc się bałam go tak sobie puszczać. pochodził trochę jak obiad robiłam i nic złego się nie stało. nie miał problemów z oceną odległosci ani nic w tym stylu. jedynie to tyle ze nie raczkował, ale to powinien od 7 miesiąca gdzieś, a ja go zaczęłam sadzać dopiero jak 8 skończył.

w każdym razie chodzi mi o to że nie wszystko musi być czarne albo białe, są sytuacje ze czasem trzeba wybrać mniejsze "zło". stosowałam chodzik, za to nie musiałam się martwić że moje dziecko raczkuje po zimnych płytkach i to obok kuchenki. mozecie mnie zbesztać, ale jak dla mnie to super sprawa była.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
E mysle ze nikt Cie nie zbeszta;-),tak jak piszsz czasami trzeba wybrac mniejsze zło.Pozatym ja mysle ze wszystko w rosadnych ilosciach mozna stoswac:happy2:.
 
każda ma prawo do bezpłatnej położnej środowiskowej o taka najlepiej dowiedzieć się w swojej przychodni lekarza rodzinnego bo są podzielone na rejony, jeżeli się z nią skontaktować ma obowiązek za darmo udziela porad i za darmo odwiedza raz, dwa albo kilka razy do 6 tygodnia życia dziecka.
 
E mysle ze nikt Cie nie zbeszta;-),tak jak piszsz czasami trzeba wybrac mniejsze zło.Pozatym ja mysle ze wszystko w rosadnych ilosciach mozna stoswac:happy2:.
no też mam takie zdanie właśnie. też słyszałam że chodziki to nie za bardzo, mam tego świadomość. ale jak pomyśle ile razy mój mały mógł nabić guza na tych płytkach, poparzyć się, w jakichś paprochach się wyciapać itp... same rozumiecie.
 
reklama
hej dziewuszki:-D
ja nabuzowana dzisiaj:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
bog dal mi super meza i szwagierke ktoa bym chetnie zabila:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

ktoras miala racje ze gratisy sa najgorsze:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::dry:

ide sie na czyms wyzyc:angry:
moze mi przejdzie:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry