Aneczka, miałam zapałki w torebce bo w niedziele na cmentarzu byłam!
od razu je wyrzuciłam do smietnika.
zaczynam powoli odczuwać niedogodnosci z powodu rosnącego brzucha;-) z wanny ciężko wyjsc, kucać tez powoli przestaje, a wczoraj to pierwszy raz podczas "miłosnych uniesień" za cholere nie mogłam się dopasować:-):-)
od razu je wyrzuciłam do smietnika.
zaczynam powoli odczuwać niedogodnosci z powodu rosnącego brzucha;-) z wanny ciężko wyjsc, kucać tez powoli przestaje, a wczoraj to pierwszy raz podczas "miłosnych uniesień" za cholere nie mogłam się dopasować:-):-)

...a ona nadal spi....ciekawe jak to w nocy bedzie ze spaniem...hi,hi....

.potem maz mnie ,ze na nia sie dre....a na koniec wieczora spalilam czajnik.....
....poszlam po truskawki na dwor i zagadalam sie z tesciowa.....2 godz
,a jak wrocilam to w domu smrod , a z czajnika wegielek.....
...i powiem ze wcale mi nie bylo do smiechu....