reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dzień Doberek!!!

Gosiu super że się odezwałaś jak czytałam Twój opis to się śmiałam i płakałam!!Cieszę się że tak szybko mały się urodził.Życze Wam dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domku!!!!

Witaj Emy!

Aniaso odpoczywaj!!!To nie dobrze jak masz tak często skurcze może zadzwoń do gin???:confused:

A ja miałam kolejną nie przespaną noc to chodzenie na siku mnie wykończy-jestem nie wyspana.....:no:
 
Malinka ale ja nie mam gin:-( jedyne rozwiazanie to do szpitala a jak zadzwonie to co im powiem jak zapytają co ile skurcze:confused::baffled::dry: jedyne co moge teraz powiedziec to to że nospa nie pomaga ale jak oni tu nie wiedza co to nospa :no::baffled:
 
Aniso spokojnie. Jak nie przejdzie za pół godzinki to jedź do tego szpitala. Powiesz im że wzięłaś lek rozkurczowy a nazwa nieważna (weź opakowanie do torebki wrzuć bo jest na niej nazwa po łacinie jak by lekarz ciekawy był). Połóż się i czekaj może te skurcze same przejdą. Mi no-spa dopiero po godzinie zaczęła skutkować. Ale po pół już wiedziałam, że przerwa między skurczami się zwiększa.
 
WITAM SIE Z RANA , JA JUZ Z KAWKA SIEDZE I ROZMYSLAM CO TU DZISIAJ ROBIC.

GOSIU SUPER POROD MIALAS :tak:

IDE POSLUCHAC JAKIES WIADOMOSCI W TV - POZNIEJ ZAJZE CO UWAS SLYCHAC :-)
 
Ja właśnie przeczytałam że Cichopkowa już urodziła. A się śmiałam, że taka fanka jestem, że razem z nią w ciąże zaszłam i mamy taki sam termin porodu. A tu proszę. Teraz to na prawdę każda będzie się w swój organizm wsłuchiwać:sorry:
 
Efe ja tą nospe brałam w nocy:baffled: w sumie dwie:-( ale nie wydaje mi sie zeby to byly regularne skurcze skoro nie moge ich policzyc :confused: zeby to chociaz bol byl miernikiem ale je da sie wytrzymac sa poprostu nieprzyjemne i duszace i ciagnace ...:-(
 
Witam,
koszmarna noc spalam do pierwszej a potem przysnelam kolo 5 i wstalam o 7:-(:no: męczą mnie skurcze ale nie sa strasznie bolesne a raczej duszące i nie potrafie ich policzyć:angry: mam wrażenie że to jeden wielki :zawstydzona/y::baffled: meza wysłalam do pracy i nie wiem czy dobrze zrobilam:confused::baffled:

Gosiu jeszcze raz gratuluje i całuski dla synka :tak:

Oj Aniu niepokojace te skurcze jesli sa dlugie ponad 30 sekund i nasilaja sie to radze do szpitala sie zglosic:-(:-(
Gosiu moje gratulacje, kazda o takim porodzie moglaby tylko pomarzyc. Obysmy wszystkie takie mialy i bez cesarki sie obylo swietnie, szybko dojdziesz do siebie Remy tez i bedziecie razem w domku. Czekamy na zdjecie:-D

Trzymajcie kciukasy za Juleczke jesli wyniki beda dobre to moze Aneczka wyjdzie dzis z mala do domku, ale to nic pewnego:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry