reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ejjjj,ale jak to jak wody odejdą a skurczy nie bedzie to nie trzeba do szpitala???!!! Nam mowili w szkole,ze jak wody odejdą to mamy 2 godziny na dojechanie do szpitala. Odejscie wód i zbyt dlugie zwlekanie to zagrozenie dla dziecka, bo do dzidzi mogą sie przedostac groźne bakterie,ktore w sobie mamy...No tak nam mowili....i dla mnie to logiczne...
Jak wody odejdą to koniecznie trzeba jechać do szpitala :tak::tak:
Bez względu na to czy skurcze będą czy nie :-)
 
reklama
Witam sie i ja ;-)

mialam wczoraj poczytac co tu przez 3 dni napisalyscie ale... nie dalam rady...
dluzej przy kompie nie wysiedze a jak znow zrobie sobie przerwe to naprodukujecie postow i znow bede miala tyly :tak:;-):-):-D

krotka relacja ze szpitala..... 4 lata temu bylo zupelnie inaczej - inny ordynator i lekarze... no i wtedy bylo duuuzo lepiej...
przyjecli mnie w poniedzialek - zrobili badanie gin. i KTG - wyszly na nim nieregularne skurcze do ok. 50% ale szyjka zamknieta ;-) nastepnego dnia rano znow badanie gin - szyjka nadal zamknieta a na usg okazalo sie ze moje dziecie w 2 tygodnie przybralo...1400g:szok::szok::szok:
no i zaczelo sie... "dziecko donoszone - mozna rodzic" a ja nie chce bo Jaska tez w tym czasie urodzilam i co? ostre niedotlenienie okoloporodowe, wylewy krwi do prawej komory mozgu, wczesniactwo... potem ponad rok rehabilitacji a ruchowo i tak Jasiek odstaje od rowiesnikow :-( teraz sobie postanowilam ze sobie nie dam wmowic zle obliczonego terminu i nie dam sie rozpakowac... jak wczoraj powiedzieli ze skoro nic sie nie dzieje to moge isc do domu to spakowalam sie w 3 minuty :tak: w dodatku juz mi na nerwy dzialalo dziecko ktore na sasiednim lozku lezalo... dziewuszka 17 lat, po terminie i zapiera sie ze ona rodzic nie chce... ciagle marudzila ze wylezec pod KTG nie moze i jak tylko mama przyjdzie to sie kaze na wlasne zadanie wypisac.... wrrrr

aha..., zapytalam jeszcze lekarza co mam robic jak znow zacznie mnie tak bolec i uslyszalam: "przyjechac do porodu":szok::wściekła/y::shocked2:

no i teraz zastanawiam sie co zrobic w razie czego.... siedziec w domu i zaciskac nogi czy jechac zeby sprawdzic czy z mala wszystko OK....:baffled::baffled::baffled::baffled:

no i caly czas w szoku jestem ze tak gwaltowie urosla mi ta Monisia.... ja przytylam w tym czasie 0,5 kg a panna 1,4kg????:szok::szok::szok: wychodzi na to ze prawie kilo ze mnie wyssala:tak:

no to na tyle....

3majcie sie cieplo i jeszcze raz dziekuje za wsparcie <cmok>
 
Gosieńko kochana - jeszcze raz gratulacje!!!!! Uwinęłaś się wręcz ekspresowo!!

Czekamy na zdjęcie maleństwa!

Emy- witamy! Bardzo tęsknimy za Tobą! Zaglądaj do nas częściej!!

My jeszcze w dwupaku. Dziś idę na 13.00 do mojej gin i dowiem się co łychać u młodego. Brzuch mnie znów od wczoraj boli...
 
rubi nie sugeruj sie tak bardzo tymi pomiarami wagi dziecka na usg, bo one nie sa dokladne, a nawet rzadko wychodza dokladne. Oszacowana waga dziecka to na pewno nie jest cos czym powinnas sie martwic. A jak bedzie cie bolalo to jedz do szpitala na ktg na sprawdzenie, przeciez nie wywolaja porodu bez twojej zgody

ja znikam do poloznej, zajrze pozniej, pa
 
mam pytanie Malinka... na tych tabletkach co bierzesz to pisze ze nie wolno brac z wit. D i wapniem...
i nie wiem czy moge je brac skoro w tych witam co lykam sa te dwa ktorych podobno nie moze byc branych razem fenoterolem
 
reklama
Witanm ;) Dawno mnie nie było na forum BB ale to dlatego, że nie mam chwilowo dostępu do neta... Zaległości nie nadrabiam bo i tak nie da rady nadrobić tego co tu napisałyście w ciągu tygodnia ;)
Widze że juz dwie sierpniówki rozpakowane :) Gratulacje dla was :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry