Ann:)
Dumna mama blizniaczek
Tylko ze wydaje mi sie ze ta czesc to jest wlasnie to co juz ty sama musisz zaplacic. Mnie ani razu nie zwazyli ani nie zmierzyli nawet w szpitalu, cisnienie mi tez mierza, ja wizyte mam za tydzien w srode od jakiegos czasu juz co 2 tyg, a spakowana to ja jeszcze nie jestem, nawet nie mam wszystkiego, a pokoj dziewczynek sie wlasnie remontujePocieszam sie faktem,ze przynajmniej czesc zwroci mi ubezpieczalnia.Ja u gina tylko w polsce bylam tutaj caly czas polozna.Nawet mnie nie waza tylko mierza brzuszek pytaja o samopoczucie i sprawdzaja cisnienie.Nastepna wizyta w czwartek.A ty juz pewnie spakowana.
ma byc w piatek gotowy wiec dopiero zaczne prac ciuszki, a juz dzisiaj do mnie z kraamzorg (polozna ktora bedzie przychodzic przez ok tydzien po porodzie) dzwonili ze chca na inspekcje przyjsc 
a siku to byłam 3 razy w ciągu pół godziny bo mi na pęcherz uciska złośnik jakiś czy co... ;-)

skurcze mam co 5 min ale jak leze a jak sie troche rozruszam to ich nie czuje
. Oczywiście wylądowałam na kolanach i je poobdzierałam ale to jeszcze nic..
wiecie, że nikt się nawet nie zatrzymał żeby pomóc...po prostu jakaś obojętność panuje dookoła :-(
Ludzie juz tacy sa... Zauwazylam ze szczegolnie starsi ludzie maja takie podejscie.