reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
hej sierpnióweczki,
właśnie wróciłam z domku letniskowego teściów.
Na Mazurach pogoda dopisuje:)
Chociaż są chmurki.
Wczoraj miałam wizytę u gina. Wszystko ok, tylko macica trochę sie
kurczy i mam pobrać nospę przez tydzień...Echh a tak chcialam uniknąć leków,
no ale dla dobra Maryni:)
 
Oj dziewczyny no dzieje się...może i ze 3 maluszki nam dzisiaj przybedą...albo chociaż jeden :)
Mój tez zdecydowanie mniej się rusza ale sobie tłumaczę tak jak lekarz Chogacie - od dwóch dni jestem w wirze generalnych porządków więc chyba po prostu tak nie czuję, nie zwracam uwagi....teraz zrobiłam przerwę na zupke wiśniową bo ciągle mi się jeść chce (też tak od dwóch dni, wcześniej 2 dni mnie mdliło...)ale zaraz spadam dalej sprzątać...
Anadziaa ja też Cię pamiętam i też się zastanawiałam co tam u ciebie...waga małej się nie martw- raz że duży margines błędu przy pomiarze a dwa - 2500 to już nie jest wg mnie tak mało...pewnie spokojnie do 3 kg dojdzie a wcale nie musi mieć więcej...
ja będę wiedziałą jaki mój duży w poniedziałek ale podejrzawam że raczej z tych mniejszych, Karol urodził się równe 3 kg więc i Bartuś może wyjść podobnie...chyba po tatusiu to mają bo mąż się urodził 2500 a ja z kolei 3750 i do najdrobniejszych kobiet nie należę....no ale naprawdę czy 2800 czy 4100 - wg mnie nie ważne tylko żeby zdrowe było!!!
 
neverend jeśli leki pomoga to lepiej brać!!

Dziewczyny doradźcie coś wybieramy się na imieniny do męża brata i bratowej mają imieniny dzień po dniu i jak co roku wyprawiają wspólnie-tylko nie wiemy co im kupić na prezent???
W zeszłym roku kopiliśmy im Kamasutrę:-D a teraz nie wiem ;oni są już po 30 stce i nie mam pomysłu nie wiem czy osobno prezent czy jakis wspólny dla nich???:confused: Macie jakieś pomysły????
 
Aga jak mama się czuje?
I jak twoje kolana?

Właśnie się dowiedziałam, że nie wiadomo czy do końca tygodnia ją wypuszczą do domu bo podrażnili jej trzustkę i źle się czuje. Na razie nic nie je i nie pije tylko same kroplówki biedaczka. Najważniejsze, że jakoś te przewody chociaż trochę udrożnili. Mam nadzieję, iż teraz to już tylko lepiej będzie :tak:
 
Malinka - dziękuję:)
Aga - na pewno będzie dobrze. Właśnie ze szpitala mój tatko wrócił z obustronną zatorowością płuc i zapaleniem po wypadku. Ma jeszcze złamaną nogę w kolanie. Ale trzyma się i zapewne będzie dziadkował jak ja będę miała robotę:)

Co do prezentu - może zrobić im fajną karykaturę? I dać w ramkę:)
 
reklama
aniaso fajna ta historyjka :-), usmialam sie no i co najwazniejsze niestety prawdziwa :-D

wiecie co mi sie dzis snil porod - byl nawet lekki i bez problemu ale dzidzia byla malutka wiec polozna wsadzila mi ja spowrotem :baffled: i odeslali mnie do domu ze mam przyjsc za jakis czas :szok: a w domu urodzilam jeszcze raz i maz odbieral porod i juz nie pojechalam do szpitala tylko kapalismy coreczke i ukladalismy do snu :confused:
mam nadzieje ze sie nie sprawdzi...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry