hej
wczoraj miałam masakre z Małą, płakała całe popołudnie i marudziła w nocy, właściwie nic nie pospałam więc dziś chodze jak na kacu
Na szczęście rano wstała w lepszym humorku i dzis ładnie sobie leży i gada do zabawek lub rodziców, mam nadzieje że nocka tez taka będzie.
wczoraj miałam masakre z Małą, płakała całe popołudnie i marudziła w nocy, właściwie nic nie pospałam więc dziś chodze jak na kacu

Na szczęście rano wstała w lepszym humorku i dzis ładnie sobie leży i gada do zabawek lub rodziców, mam nadzieje że nocka tez taka będzie.





