reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć;-)
Andariel ,Miranda, Mewa 29 mam identyczne problemy z karmieniem mojego synka:-( trwa to już ok. tygodnia, do tej pory pięknie jadł, czasem nawet z drugiego cyca sobie dojadał, i nic nie było w stanie go odciągnąć od ssania. A teraz to jest koszmar, wygina się, pręży, płacze, odpycha łapkami... Czasami ratuje nas odkurzacz, albo uśpienie go na rękach i karmienie "na śpiocha". A i tak zdarza się, że 4-5 godzin nie je i jest wtedy okropnie marudny... Jestem już wyczerpana...:-( Przy córeczce nie miałam takich problemów...
Pozdrawiam;-)
 
reklama
Cześć;-)
Andariel ,Miranda, Mewa 29 mam identyczne problemy z karmieniem mojego synka:-( trwa to już ok. tygodnia, do tej pory pięknie jadł, czasem nawet z drugiego cyca sobie dojadał, i nic nie było w stanie go odciągnąć od ssania. A teraz to jest koszmar, wygina się, pręży, płacze, odpycha łapkami...

Dokładnie jak i o moim, a nie daj Boże jeszcze niech się Karol lub ktokolwiek inny odezwie- od razu "biegiem" za głosem i wstawać chce, poza tym namiętnie studiuje wzory na moich ubraniach...z tym że ja się o jego masę nie obawiam bo i tak jest spora ;) a chyba też dlatego że nadrabia w nocy - jak były 4godzinne przerwy to teraz 3 a czasem i 2 - i w nocy przynajmniej spokojnie je...ale z tym rozpraszaniem to ja i ze starszym tak miałam - taka kolej rzeczy, poza tym chyba drugi żywczyk mi sie trafił bo ja nie wiem czy my coś nie tak robimy czy nasze dzieci takie do spania ostatnie...Bartek dziś w dzien 3 x pół godziny myślałam że wieczorem dobrze zasnie i szybko a tu dupa za przeproszeniem....3h go usypialiśmy, dopiero co porządnie zasnął a w ciągu tych 3h 2 razy po 15-20 min juz zasypiała i zaraz cos go wybudzało i dawaj gadki szmatki usmichy, gimnastyka a potem i marudzenie oczywiście...marze o tym by chodzil o 20-21 spać...
 
Witam się wieczorną porą ;-) u nas tak samo jak u Was w domu Oliwia je ładnie, bo 4 posiłki wcina jak same jesteśmy, a przy 5 tylko ja i tatuś więc jest dobrze. Niestety jak jesteśmy u rodziny to mała lata wzrokiem dookoła i wierci się jakby owsiki miała :(((.
Co do spania w dzień dalej 40 minutowe drzemki, a w nocy śpi ładnie bez przerw :-).


Ostatnio mam jazdę na maxa z Oliwią i nie wiem co jej jest :-(. Jutro odbieram wyniki z krwi i mam nadzieję, ze w końcu mocz zaniosę, bo mała sobie jaja z mamy robi :P.

Spadam spać, bo padam na twarz. Dobranoc.
 
Dzień dobry,
moje dziecko się zlitowało i dało dziś pospać. Wstała tylko o 4:30 na jedzonko i teraz na śniadanie. Bawi się w swoim łóżeczku jakby nowe było (tata zabrał przewijak) i grucha do zabawek i kopie słoneczko zawieszone na pałąku. No już nie pamiętam kiedy ostatnio tak się jej tam podobała. Wczoraj zaskoczyła mnie dwa razy. Zasnęła podczas zabawy. Aż się przestraszyłam że tak cicho się zrobiło:szok:.
Mam nadzieję, że ten mroźny dzień będzie taki jak się zaczął (czego i wam życzę):-D
 
witam i ja,wyspana,bo mała tylko raz sie w nocy obudziła co mnie bardzo zdziwiło,bo niespokojna szła spac,bałam sie o uszko,bo jak ruszałam to sie zrywała a dzisiaj jak na razie spokój
dzisiaj musimy spacerek zaliczyc,bo wczoraj nie było nawet kiedy
 
Witam sie i ja .My dzis na miasto musimy leciec więc znów jakieś 3-4h nas nie bedzie bo czas zakupic prezenty ,bo na ostatnia chwile to i tłok jest .Choc już teraz Tłumy w cenrrach jakby jakas pielgrzymka była.Miłego dnia uciekam szybko jakis żurek nastawić :tak:Miłego dnia:-)
 
Bry ;-)

Monia tez je jakby chciala a nie mogla :-( jak tylko chcialbym poprawic sobie reke to od razu ryk i o karmieniu moge pomarzyc..
ale mam na nia sposob... jak sie wydrze to juz pic niby nie chce... zagadam ja i do drugiego cyca przystawiam i je :-)

a dzis w nocy Monia sama zasnela w lozeczku :tak::-);-)
 
witajcie sierpnióweczki!
ja dziś niewyspana, bo mój M. walnął sobie wczoraj lufkę dla kurażu, po czym chrapał w nocy jak niedźwiedź polarny i obudził małą! i od 1:30 miałam trele, śmiechy - na głos! - gadulstwo, machanie łapkami... i zasnąć bidula nie mogla; myślałam, że zatłukę tego swojego chłopa:confused2:
 
reklama
Witam sie i ja wreszcie....
Wczoraj nie mialam czasu zeby nawet zerknac do kompa.....od rana ponad 1,5 godz probowalam sie do osrodka zdrowia dodzwonic,az wreszcie sie udalo,bo z Gosia do kontroli szlam,no i nadal w domu siedzimy,dolozyla doktorka jeszcze antybiotyk,bo katar nadal zielony,a i kaszel straszny,na dokladke jeszcze zaczelo jej ucho przytykac...wrr....znow chyba wizyta u laryngologa nas bedzie czekac jak nie przejdzie do konca tygodnia:baffled:
Meza tez cos bierze ,jakies chorobsko,narazie tylko ja z Karola sie trzymamy(odpukac)
a myslalam ze to tylko moja tak mi ostatnio marudzi z jedzeniem ,no i w ogole w ciagu dnia,a tu widze ze i wasze pociechy tak samo,no to jestem troszke spokojniejsza:tak:
ostatnio mam malo czasu na kompa,bo porzadki Swiateczne robie,robie i nie moge skonczyc,a i Karola mi sprawy nie ulatwia....
Dzis tescio po choinki pojechal , mam nadzieje ze kupi,to w niedziele bym juz ubrala:tak::-)
U nas tez zima w pelni,na dworze -6 i bialo ,ale fajnie,oby tak do Swiat zostalo....
Dobra ja spadam,bo mam mase roboty....milego dzionka:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry