reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam w drugi dzień świąt :)
My dziś jedziemy do teściów :-) Ja chyba jako jedyna lubię jeździć do teściów. Może dlatego, bo ze względu na ich zawód jesteśmy tak rzadko :P Nie no żartuje, po prostu lubię :-).

Malusia dalej grzeczna, ale widać, ze zmęczona tym ciągłym jeżdżeniem ...
 
reklama
suuper ze Wasze dzieciaczki tak dzielnie znosza wyjazdy; my siedzielismy sobie w domku i sie nudzilismy. Swieta obchodzimy dopiero 7-8 stycznia, a wigilie mamy 6 stycznia, wiec na razie obeszlo sie bez prezentow. pierwszy raz zostalismy na te swieta w wawie i bylo bardzo smuutno, no ale jeszcze najfajniejsze przed nami
pozdrawiam
 
witam sie i ja. BARDZO SPOZNIONE ZYCZENIA DLA WAS WSZYSTKICH KOCHANE.przepraszam ze tak mpozno bo zalatani jestesmy.dzisiaj mielismy nigdzie nie lazic bo mala jest wykonczona wizytami to tesciu gosci do domu przywiozl:wściekła/y:
ehhhh szkoda gadac...ja mam dosyc i juz sie z nim kloce bo malej na krok nie odstapi i ciagle ja na rekach nosi:wściekła/y:nawet mnie z mezem i amelka na 5 min nie zostawi :wściekła/y:
musze uciekac bo mala marudzi i zaraz mi ja tesciu zabierze....mam nadzieje ze u was swieta udane kobitki---u mnie 5kg na plusie:zawstydzona/y:
 
hej dziewczyny :) właśnie nadrobilam tygodniowe zaległości na wątku :0 dzieki za wszystkie życzenia :)
u nas całe świeta albo ktoś jest u nas albo my u kogoś - teściowie jeszcze zostają do jutra i nocują u nas bo mają 120 km do domku więc jak już przyjeżdżają to raczej nie na chwilę :) ale wszystkie wizyty miłe i upragnione więc ok - Bartek chętnei idzie do kazdego i uśmiecha się na całego, poza tym czy w domku czy u moich rodziców czy u cioci u której był pierwszy raz spi bez problemu -co prawda do zaśnięcia cycuś ale poza tym wystarcza mu kawałek jakiejkolwiek kanapy i pół godzinki na zregenerowanie sił-więc świętowanie z rodzinką naprawdę sprawia nam przyjemność...inna sprawa że cały czas na rączkach - ale nawet jak zostanę z nim sama mam nadzieje jakoś to przezyję - zobaczycie jak to szybko mija - zaraz się zacznie sam przemieszczać i noszenie się skończy :) prezenciki wszystkie super- juz i Bartka interesują zabaweczki konkretne- to pochwalimy się na fotkach :) jedyny minus - ja to se nie pojem niestety tego co najlepsze- ale jakoś wytrzymam...
 
witam:-)
własciwie juz po Świętach:-) wigilie spedzilismy u siostry, Mała była na anty do kazdego, mojej mamy wręcz nie mogła znieść chyba wyczuła ze od 3tyg jestem z nią na wojejnej ściezce:no: jak przyszła pora karmienia to niestety nie chciała pić z butelki ani z cyca darła się jak opętana więc pojechalismy do domu wczoraj byl;ismy u teściów gdzie zjechało się ok 15 osób i Mała była marudna i rozdrazniona wiec po obiedzie musielismy jechać do domu ale za to juz dzis było ok byłam znów u tesciowej i tak jak Deli lubię do nich jeździć:-)
jezeli chodzi o obżarstwo to masakra:szok::szok::szok: jadłam bez opamietania na skutki długo nie musiałam czekac mój żołądek wysiadł a wczoraj w nocy Mała Alicja płakała 1,5h mam nadzieje ze dzisiejsza nocka minie dobrze choc orzechy i mandarynki i rybka w occie była pyszna!! do tego sernik mniam mniam ech Mała juz sie drapie po głowie:no::no:
czuje wewnetrznie ze moje zaangazowanie do karmienia piersią spada:no::no: myslę o zaprzestaniu ale miotam się strasznie.
Siedzi własnie u nas kuzyn i piją sobie z moim mężem i piją:-) a ja chyba się oparami juz upiłam:-) mamy zaproszenie 16stycznia na wiejską zabawe karnawałową chciałabym isc ale co z ALicją????????? jak ona taka jest anty na wszystkich:wściekła/y:
jutro bieg sylwestrowy a ja nadal zawalona:no:kolega co biega mi odradza bo mogą mi płuca całkiem wysiąśc wiec z biegu dupa blada!!!
ale się rozpisałam:-)
pozdrawiam
 
SEMPE- ja bym sobie chyba ten maraton darowala w takiej sytuacji, moze jakis wiosenny bedzie?

witam sie poswiatecznie

Swieta minely szybko,
Wigilia skromna z barszczem czerwonym z torebki i wloskim raviloi
i sledziem w sosie musztardowym Lisnera kupionym w supermarkecie na polce z zywnoscia etniczna
bez oplatka bo nikt nam nie doslal
bez skladania sobie zyczen z domem rodzinnym bo Skype byl przeladowany
ale za to pierwszy raz razem z Adasiem:-)

z kazdym dniem jest coraz bardziej pocieszny- usliniony, gaworkuje po swojemu, w czasie karmienia ciagnie mnie za ramiaczko od biustonosza i wlosy,
jak juz nie chce jesc to podnosi glowe i mi to po swojemu mowi, rwie sie do siadania i smieje w glos jak udaje pieska albo krowe
slodziak

budzi sie ostatnio co 2 godziny w nocy na jedzenie przez co jestem bardzo niewyspana - mysle ze powoli trzeba myslec o wprowadzaniu czegos innego niz mleko

ide na watek odpowiedni po inspiracje
dobranoc dziewczyny
 
dzień dobry niedzielnie :-)
my już po chrzcinach, jesteśmy zadowoleni-mam głównie na myśli knajpę
Maja też pewnie zadowolona z prezentów...
troszkę nam marudziła w knajpie, ale co się dziwić w obcym miejscu, pospać sobie chciała, a tu 20 osób krzyczących nad uszami ;-) w kościele za to była grzeczniutka, troszkę pospała, troszkę pooglądała kościółek i w ogóle nie płakała :tak:
dziś dzień laby z gotowaniem, bo zostało nam jedzonko z chrzcin, więc na obiad jak znalazł, ze świąt też coś zostało;-)
później jakiś spacerek i do teściów, bo tam nocuje szwagierka, a jutro wraca do domu
jak zgram zdjęcia od teścia z chrzcin, to wrzucę na odpowiedni wątek
miłej niedzieli
 
reklama
witam niedzielnie
wczoraj wizyta u teściowej była nawet znośna tylko,że szybko wychodziliśmy bo mała była śpiąca i marudziła,a najlepiej jej sie w wózeczku śpi,wiec spacerkiem do domku wrócilismy
świeta świeta i po świetach,ja na spokojnie z jedzeniem,a małej na szczęście nic nie było,a kosztowałam prawie wszystkiego
dzisiaj tylko obiadek u rodziców i niestety koniec dobrego
i jeszcze tylko z córą starsza do lekarza bo nam sie strasznie rozkaszlała przez świeta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry