reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Sempe nie dziwię się wkurzenia i łez, o matko odciągać ręcznie tyle czasu, współczuję:no:
Piwonia, faktycZnie jak Anna28 pisze, może to ząbki?? Marcel wtedy też po twarzy trochę się ciągnął :confused:
Zjadłam śniadanko i siedzimy, MArcepan się wkurzył bo mu mama kanapki nie chciała dać, oj jaki krzyk podniósł :shocked2:

kolejne drzewa podlane, i słuchamy kumkania , ach jak fajowsko :))
 
reklama
Witam kobietki!!!!!
noc suuuper..Piotrus wstał tylko dwa razy na amciu possał troszkę i znowu poszedł spać ;) dzis chyba nici ze spacerku..wczoraj taka śliczna pogoda a dzisiaj ponuro a na dodatek po wczorajszym spacerku cos mnie gardełko boli;(((((
Trzeba sie ogarnąc i posprzątac dopóki mały ma drzemkę;)no i obiadzik dla M.
Miłego dzionka;)
 
mała w nocy tez cos niespokojnie spała,strasznie ją twarz swędzi bo tak sie po niej drapie,że szkoda gadac i niewiem dlaczego:-(
Iwonka moja też ostatnio trze buzie pięściami i zwalałam najpierw na zmęczenie potem na oczka, potem na kozy w nosie. Ale ogólnie inaczej się zachowuje ostatnio. Taka bardziej niespokojna jest. Zębów nie widzę więc może dopiero schodzą?
wczoraj wieczorem gdy zabierałam się do odciagania pokarmu pękła głowna część!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dostałam takiego szału i się popłakałam, piersi pełne ze samo na poczatku leciało ale potem 2,5h ręcznie sciagałam do miski:no::no::no::no: masakra palce mnie bolały i sutki tez, odciagać aventu ręczny ma ponad 4lata i obskoczył 4 dzieci.
Mąż obiecał mi ze kupi dziś nowy elektryczny i tak muszę oddac go siostrzenicy więc tak czy siak muszę kupić. mam nadzieje ze do 12.00 uda mu się mi go kupic bo mi piersi eksplodują, w dzien Mała raczej cyca nietoleruje:no:
Sempe koleżanka miała baby ono elektryczny za 100zł z czymś i była bardzo zadowolona. A swoją drogą ładnie ten wykorzystałaś! Ja miałam go kupić ale wolałam bardziej sprawdzoną markę i teraz żałuje. Elektrycznym bym więcej się bawiła, bo ręcznym mi się nie chce:-(

Sempe nie dziwię się wkurzenia i łez, o matko odciągać ręcznie tyle czasu, współczuję:no:
Piwonia, faktycZnie jak Anna28 pisze, może to ząbki?? Marcel wtedy też po twarzy trochę się ciągnął :confused:
Zjadłam śniadanko i siedzimy, MArcepan się wkurzył bo mu mama kanapki nie chciała dać, oj jaki krzyk podniósł :shocked2:

kolejne drzewa podlane, i słuchamy kumkania , ach jak fajowsko :))
Mała ma problem z zasypianiem i też jej załączyłam żabki. Od razu spokojniejsza!


A tak w ogóle to się witam.
Słonko za oknem i mała dała pospać to już mi się lepiej zrobiło.
Żeby jeszcze teraz zasnęła spokojnie ech... Odkładam do łóżeczka i czekam aż sama odpłynie ale coś chyba nie ma szans:-(
 
proszku nie zmieniam,stosuje jeden i ten sam,jedzonko juz tez długo je,buźkę tylko na spacer smaruje Nivea na każdą pogodę i sama juz niewiem co to może być,ale w ciągu dnia też tak tą twarz trze,ale wczoraj w nocy na potęge

hmm dziwna sprawa bo od jakiegos czasu nasz Piotrus tez trze buzke ..na ogół najbardziej to wieczorkiem hmmmostatnio bylismy z nim na pogotowiu ..lekarz stwierdzil ze pomomo iz jest zdrowy jak ryba to te trzenie moze byc spowodowane wyrzynaniem sie ząbków w sumie swedzi to i narazie tej werscji sie trzymam i tak sobie tłumacze te tarcie bo dziąsełka ma tak twardziutkie więc możliwe ze u was kochani tez tak moze byc;)
 
dzięki, dziewczyny za słowa otuchy:tak:zawsze sobie tłumaczę, że przeciez na każdego kiedyś przyjdzie pora, że miały u mnie super warunki itp. itd., no ale sama strata przyjaciela (a ja tak traktuję te moje wlochate małe wiercidupki) boli jednak; ale już nie cierpi, nie było innego wyjścia;

wkurzam sie sama na siebie, bo że niezdecydowane ze mnie stworzenie to wiedziałam od dawna, ale że az tak bardzo, to jednak nie przypuszczałam:baffled: oczywiście mam dylemat co pierwsze wprowadzic malej do diety - a muszę już to zrobić, bo się domaga cycusia nawet co godzinę, w nocy je 2 razy, no ewidentnie widać, ze ma większe potrzeby; chciałam zacząć marchewką, ale lekarka mi powiedziała, że może zajść jakaś reakcja krzyżowa i że ona proponuje startego ugotowanego ziemniaka; nigdzie nie czytalam, żeby to było dobre na ten pierwszy raz - co myślicie? no i miotam się pośród ulotek, folderów i jedna wielka dupa za przeproszeniem:baffled::dry:

izabela- jak moja musiala dostawać wapno w syropie to też mi lekarka nie powiedziała jak długo, więc ja podawałam jeszcze przez kilka dni po ustaniu kataru

moja też trze ostatnio rączkami buźkę; myślałam, że ją swędzi przez to azs,ale na buzi nic nie ma, więc to jednak nie przez to;

nasza nowa maść ładnie działa, nie jest to steryd, a pomaga, ufff; ładnie zeszły zaczerwienienia z szyjki, aż miło popatrzeć:tak:jestem happy z tego powodu:-)

jakWy śmigacie na te spacery? u mnie tylko wąska dróżka pod blokiem nadaje się na wózek, dalej są wąziutkie cienkie "nitki" pośród złogów twardego śniegu, ni jak nie da się przejechć:confused: chyba że wyjdę spacerować pod blokiem może, bo słońca szkoda;

zaraz zabieram sie za zalesianie i potem zajrze;-)
 
Andariel ja słyszałam o tym ziemniaku. Gotujesz i miksujesz z odrobiną oleju. Mojej smakowało choć dostała go jako drugi składnik. Najpierw była marchewka.

Co do spacerów to jak wychodzę to mój pcha wózek a ja idę za nim i gadam z jego plecami :/ Jakoś ludzie muszą nas mijać. najgorzej jak czuje że mi ktoś idzie za plecami i próbuje wyprzedzić. Oby do wiosny!
 
Efe a do picia co dawałaś jako pierwsze? sok jabłkowy (rozcieńczony)? bo tak mi radził pediatra, ale nikt z moich znajomych nie dawał soku jabłkowego na początek:confused:
 
reklama
ja dawałam herbatkę, bo była z nią już oswojona, a potem sok jabłkowy


i już po spaniu :((( Całe 20 minut!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry