reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kasia staram się oklepywać, ale różnie mi wychodzi po Jasiek się złości, Jula też nie bardzo usiedzi w miejscu. Syropek piją pulneo, do tego jeszcze mają zyrtec bo Jula to alergik i możliwe że Jasiek też. Bańki mieli dzisiaj właśnie postawione, ja nie posiadam ale lekarka napisała zlecenie i mi pielęgniarka środowiskowa przyszła i im postawiła...no i do tego obaj augumentin piją...mam nadzieje że im przejdzie bo Jasiek już ma tydzień to zapalenie...
Śliczne zdjęcie w sygnaturce, to chyba najstarszy, co???wyrośniętych masz tych chłopaków:tak::tak:
 
reklama
Kasia staram się oklepywać, ale różnie mi wychodzi po Jasiek się złości, Jula też nie bardzo usiedzi w miejscu. Syropek piją pulneo, do tego jeszcze mają zyrtec bo Jula to alergik i możliwe że Jasiek też. Bańki mieli dzisiaj właśnie postawione, ja nie posiadam ale lekarka napisała zlecenie i mi pielęgniarka środowiskowa przyszła i im postawiła...no i do tego obaj augumentin piją...mam nadzieje że im przejdzie bo Jasiek już ma tydzień to zapalenie...
Śliczne zdjęcie w sygnaturce, to chyba najstarszy, co???wyrośniętych masz tych chłopaków:tak::tak:
Madziu tym bardziej jak alergik to powinni miec cos na rozszerzenie oskrzeli to duzo pomaga aminifiline np. w czopkach.Współczuje zapalenia oskrzeli moje przecodzili to 10tki razy odpukac Miłosz jeszcze nie. Tak na dole jest najstarszy ma juz 9 lat znaczy w kwietniu skończy w tym roku komunia
 
witajcie sierpnioweczki.

po moim powrocie chcialam przeczytac Wasze posty i dopiero cos napisac, ale chyba nie dam rady.
widze Madziu,ze Jasiu juz w domku. Super,ale chlopak mial przejscia. Zycze zdrowka Twoim pociechom.

wrocilismy z poniedzialek. codziennie spacerujemy,np dzis bylismy na 4godzinnym spacerku ;-)
Miko nadal ma 2 zabki, ale chyba wychodza Mu nastepne, bo strasznie sie drapie po buzi.

mju zdecydowalismy sie na domek, wiec bedziemy prawie sasiadkami ;-)
doczytalam tez, ze Efe i Izabela tez mysla o domkach. Zycze dziewczyny powodzenia w realizowaniu planów.

Malinka,Piwonia, Anet podziwiam was za strioki na swieta,ja to w ogole jakies beztalenie jestem. nawet nie potrafie gotowac ;-(

aha, super sa nowe tematy dotyczace zabkow i nocniczkow, ale nie zdazylam sie jeszcze z nimi zapoznac

Piwonia zbieracie jeszcze te zdjecia do kolazu?
 
na zdjecia czekam do końca miesiąca
ja byłam na zebraniu w szkole i nic nowego sie nie dowiedziałam
a tak po za tym to teraz mąż doszedł smarkający w domku,jutro idziemy do kontroli
widze poprawe,ale katar nadal jest
 
Wpadłam ze spaceru i dopiero co nadrobiłam zaległości.
Moje dziecko już śpi ale wieczorem dała popalić bo już za późno było na kładzenie jej spać.
My dziś o 12 wyszłyśmy z domu a wróciliśmy na 17:szok: Aż mnie nogi bolą ale trzeba dotrzeć wózek;-) więc duuużo chodzimy. Ja to jednak stadne zwierze jestem. Muszę mieć do kogo gębę otworzyć:-D Ja nie wiem co bym zrobiła tej zimy bez was. Psychiatryk jak nic.

Dobra się nie rozwodzę.
Chorutkim zdrówka życzę. Utopcie te wirusy jak marzanne!

buziaki

ps. kasiu miło cię widzieć :)
maggie kobieto kończ ta pracę i wracaj do nas!
 
Witam,
dzis z rana moje dziecko mnie rozczuliło... posadziłam ją po jedzeniu u nas na łóżku i dalej sobie drzemałam a ona sie bawiła, jak ja otworzyłam oczy to Zosia się zbliżyła, przytuliła i wyciągnęła pyszczek do buziaka :-) i w ogóle nauczyła się sama siadać, oczywiście najpierw na czworaka a potem hop i już siedzi :-)

no i to tyle z dzisiejszych dobrych wiadomości.... mój Lukasz miał być dzisiaj popołudniu w domu bo pojechał z ojcem i bratem na Słowacje i mieli wypadek...dzięki bogu nic im nie jest...ale jak mi powiedział to długo nie mogłam dojsc do siebie i w efekcie sama miałabym wypadek samochodowy.ledwo wychamowałam :-( zabrakło 5 cm....

Havária kamiónov na D1 - tvnoviny.sk
niebieskim jechał mój teść a białym Łukasza brat cioteczny - Zosi chrzestny
 
reklama
Kasiu co do rady w sprawie leków. Doczytałam że to pulneo to właśnie na rozszerzenie oskrzeli ale te czopki byłyby dla mnie o niebo lepsze bo ja generalnie mam kłopot z podawaniem Jasiowi leków. Nawet nie wiedziałam że takie leki są w czopkach:blink:następnym razem poproszę o takie tfu tfu mam nadzieję że następnego razu nie będzie...chociaż nie oszukujmy się, po takiej długiej antybiotykoterapii to mój Jasiek odporność mieć nie będzie...
A u mnie tez lepiej (Piwonia jedziemy na tym samym wózku, mój mąż też zakatarzony:-D) dzieciaki mniej kaszlą, Juli fajnie katar spływa, z Jasiulem trochę gorzej bo przy odciąganiu bardzo płakał a potem miał ataki kaszlu więc sobie odpuściłam...ale widzę poprawę, leki działają:tak::tak:

a że siedzimy w domu to postanowiłam zrobić z Julą ozdoby wielkanocne, nakupowałam papierów kolorowych bibuł brystolu farbek itp i skończyło się na dwóch umęconych kwiatuszkach z biubły i olbrzymim bałaganem w domu:-D z takimi atrakcjami jak kasza manna w każdym kącie i ubrania całe z farby:-D:-Dale radość mojego dziecka oczywiście bezcenna i jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia:-)

Dominiczka strasznie współczuje aż zamarłam jak przeczytałam wypadek!!! Bogu dzięki że się dobrze skończyło. A Zosia to mamina córeczka, chociaż jeśli chodzi o wygląd to cały tata :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry