reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
sempe :-) 100 lat w szczęściu i miłości ;-) ;-*

Mewa :-) 3mam kciukasy :-)

my się wywierzyłyśmy :-) gradzik padał, Monia spała a ja marzłam ale trzeba kiedyś nadrobić te pół roku siedzenia w domu :-):tak:;-):-D

na razie zmykam bo muszę Monillę uśpić (miranda - ja też o przepis proszę grzecznie :tak:;-):-)) i się wydoić bo mi zaraz (.) odpadnie :no::szok::-(

3majcie sie sierpniówki :-)
 
reklama
Witam
Dzis tez u nas co chwilka grad a zimno że masakra toż to jesień a nie wiosna :baffled:

Daria, jestes dzielna, dasz rade, duzo sił dla Ciebie!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI ROCZNICY :-D

Mewa, trzymam kciuki !!!
 
Ufff dobra zawziełam sie zaczynam diete. Miranda wlazłam po twoim linku i znalazłam grupe wsparcia, mozeto mnie zmotywuje. Moje postanowienia nie jeśc po 18, ćwiczyc 2 razy dziennie i koniec ze słodyczami jak po tyg zobacze efekt choc 1kg będe ciagnąc dalej, takze poprosze kpaki w dupaki jakby co:sorry2::sorry2:
U nas tez pogada dalej do bani niby słonce ale wiatrzysko, padał snieg, grad, deszcz wszystkiego po trochu:sorry2:Miłosz spi juz 3 godziny:-)
 
Kasia wytrwałości na diecie.
Ja narazie staram się ograniczyć słodycze, zeby za niedługo wcale ich nie jeść. no i muszę się wziąć za jakieś ćwiczenia bo mój brzuch jest w opłakanym stanie a w końcu do ślubu zostało mi tylko 6 miesięcy...:baffled:
no kocyki poprane, pranie zebrane wiec tylko teraz mam sterte prasowania, ale to nie dzisiaj. Dzis próbuje coś napisać do pracy lic. ale Zośka na razie tylko godzinę spała wiec za dużo się nie udało.:-(
 
witam sie
my dzis bylismy na spacerku,co prawda 30 min (bo deszcz zaczal padac),ale sie niezle przewietrzylismy.
Mikus ma dzis dzien marudka i teraz ma 3 drzemke (niestety tylko 30 min).
mam nadzieje, ze w weekend bedzie lepiej z pogoda i bedziemy sie mogli dotlenic u mojej siostry na tarasie.

Ufff dobra zawziełam sie zaczynam diete. Miranda wlazłam po twoim linku i znalazłam grupe wsparcia, mozeto mnie zmotywuje. Moje postanowienia nie jeśc po 18, ćwiczyc 2 razy dziennie i koniec ze słodyczami jak po tyg zobacze efekt choc 1kg będe ciagnąc dalej, takze poprosze kpaki w dupaki jakby co:sorry2::sorry2:
Kasia zagrzewamy Cie do boju: "Kasia, Kasia, Kasia..."

My juz po wizycie, mam przepis jak usypiac małą żeby się nie budziła w nocy i szła do naszego łóżka i będę wprowadzać w życie. Juz dzisiaj mi się nawet przypadkiem udało ją samą uśpić! Poszłam wieszać pranie a ona sama padła!
mirianda ja tez poprosze. Wlasnie ostatnio sie zastanawialam ile mamus ma problem z uspaniem swoich pociech bez pomocy bujaczkow, cycusiow i noszenia na raczkach. My niestety jestesmy bujaczkowi ;-(

My wlasnie po nieudanej probie podania sniadania... Ja nie wiem co z tym moim Alexem jest. Wogole nie je posilkow stalych... Zbuntowal sie czy co?? Zabkow tez niechcial dac sobie umyc ale wkoncu szczoteczke w raczke zlapal i sam namietnie gryzl wiec przynajmniej jedno zaliczone;-)
tak jakbym czytala o swoim Mikusiu. Stale posilki, szczegolnie z mieskiem sa blee. W ogóle zauwazylam, ze Mikus ostatnio malo je. A ze szczoteczko robi dokladnie tak samo;-)

hejka!
My po śniadanko, nocka średnia bo mój miał próbną noc czyli przygotowanie do zostania sam na sam z MArcelem i wstawał o 4:30 i go karmił z kubeczka mlekiem ja w poniedziałek jadę na tą wycieczkę studyjną :baffled: denerwuję się jak cholera chociaż wiem że sobie chłopaki poradzą:sorry2:
maggie podziwiam i koniecznie daj znac jak im poszlo. mnie czeka w maju powrot do pracy ;-(


ja dzis sie denerwuje bo moj ma po poludniu rozmowe o prace w Krakowie
Mewa masz juz jakies wiesci?

witam ,ja dopiero teraz bo od rana miałam dziecko więcej,niestety
dalej kłopoty wiec przygarnęłam siostrzenice rano
ja w planach oprócz gotowania i sprzątania mam zamiar kończyć album,bo juz w planach mam kolejny z chrztu,a tego nie skończyłam jeszcze
i jeszcze bede szukała czegoś nad morzem bo nadal nic nie mamy
Piwonia kobieto, Ty to masz zdrowie i checi. Podziwiam

witam,
nie wiem co u Was i nie wiem czy nadrobie:no: problemy ze Starszym przycmiewają mi radość zycia, normalnie juz nie mogę na niego patrzeć ani słuchać itp nie mam juz sił do tego człowieka doszło do tego ze NIENAWIDZE WŁASNEGO DZIECKA!!!!! jestem załamana:no::no:

mysle sobie, ze jestes bardzo dzielna i dzieci powinny marzyc o takiej matce. Czasami z bezsilnosci myslimy negatywnie, kazdy chyba tak ma.
Zycze duzo wytrwalosci i milosci na codzien. Caluski dla Alicji
 
Sempe - życzę wytrwałości. Każdej z nas jest czasem ciężko. Jak to się mówi, małe dziecko mały kłopot a duże - duży, ale to nie ma reguły.

Dominiczka jak z pracą? U mnie idzie. Jeszcze jeden rozdział i poprawki tylko. Ufff. Pomału wychodzimy z tym na prostą.

Ale Miniusia mi jeszcze wymiotuje:( Dziś wysypki na buzi od śliny i glików dostała. Ma straszny katar.
 
Sempe - życzę wytrwałości. Każdej z nas jest czasem ciężko. Jak to się mówi, małe dziecko mały kłopot a duże - duży, ale to nie ma reguły.

Dominiczka jak z pracą? U mnie idzie. Jeszcze jeden rozdział i poprawki tylko. Ufff. Pomału wychodzimy z tym na prostą.

Ale Miniusia mi jeszcze wymiotuje:( Dziś wysypki na buzi od śliny i glików dostała. Ma straszny katar.

Ja to nie mam do napisania takiej 1 typowej pracy licencjackiej tylko w 1 sem. pisałam 2 prace semestralne z których były oceny no i teraz z 2 seminariów pisze prace. Także z 1 seminarium mam napisaną co w zeszłym roku napisałam wiec tylko małe poprawki, a do tej drugiej to mam bardzo mało materiałów i tylko 1 rodział...:-(
 
A ja mam 9 zaliczeń no i 20 czerwca obronę. Mam 2 rozdziały prawie napisane (bez 1 podrozdziału) i 1 do napisania. Praca obszerna strasznie. Mam na razie 27 stron a jeszcze półtora rozdziału...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry