Bry :-)
co do facetów - juz to kiedyś pisałam w wąrku prezentowym chyba - wszystkim facetom należy przeszczepić mózgi na damskie :-) tylko wtedy jakoś będziemy się mogły z nimi dogadać :-)
ja mam to nieszczęscie że mój mąż...ehhh...nieumiarkowane zakupy...ehhh... zawsze tak było...niestety kiedyś było nas na to stać (tak mi się wydawało...) lista zakupów mojego męża jest długa, są to oczywiście produkty pierwszej potrzeby (np. masażer do stóp kupiony dla mnie gdy byłam w ciąży z Jasiem, gdzie w instrukcji było napisane ze ciężarne nie mogą z niego korzystać...)
oczywiście wg mojego ślubnego "z gó**a bicza nie ukręcisz" w związku z tym musi mieć markowe ciuchy - głównie o jeansy chodzi... w second handzie sie nie będzie ubierał bo "nie wiadomo któ te spodnie mierzył wcześniej" - tak jakby w sklepie Levi'sa była lista przymierzających ale niech mu bedzie...
ubranka dla dzieci...kupił Jasiowi dresik...rozmiar 62, śliczny ale....po pierwsze kosztował 70 zł a po drugie jakiś imbecul nie pomyślał że noworodkowi cięzko ubrać przez głowe bluzę bez rozcięcia i napów... Jasiek nosił tylko gacie dresowe... no ale tyle kasy za dresik??? ja sknera bym nie dała tyle!!!
no i oczywiście mój mąż to amator piwa - na piwo zawsze musi być!!!
a teraz wszystkie pewnie docenicie swoich mężów... opiszę Wam jak zaczęły się nasze kłopoty finansowe... bo to właśnie wtedy się zaczęło...
wiosną 2004 roku znajoma powiedziała mi że gmina ma do sprzedania budynek z działką po byłym przedszkolu..., że były już 2 przetargi ale nie było chętnych i teraz sprzedadzą to tej osobie która da najwięcej...
powiedziałam R (wtedy jeszcze nie byliśmy małżeństwem) - pojechał, zobaczył i zaczął marudzić...że naprzeciwko stoi rudera, że dach trzeba wyremontować, że łazienki do kitu bo przecież będzie sikał do tych małych pisuarków no i takie tam... w tym samym czasie na tapecie była zmiana samochodu bo mieliśmy słuzbowe auto ale...2 osobowe a Jasiek był juz w planach....
efekt końcowy: oferty na dom (10km od Opola) nie złozyliśmy bo..."dałbym 30 tyz zł i nie chciałem Ci tą ofertą wstydu robić" a domek został sprzedany za 26 tyz zł......ale za to mój mąż kupił samochód...
a było to tak: poprosił szefa o wymianę auta na osobowe a że ten akurat nie miał takiego to powiedział ze R ma wziąć jakieś auto na kredyt a firma pokryje mu koszty...ustalili 1500zł ryczałtu...no i moj R jak dziki zaczął jeździć po salonach szukając swojego wymarzonego samochodu... nie wiedzieć czemu musiało to być NOWE auto...
no i był...cudny ford focus kombi...rata...hmmm...1600zl...na moje pytanie skad wezmiemy brakujące 100zł + na paliwo (bo firma da 1500zl i bedzie wymagala jezdzenia po klientach) powiedział "spoko, damy rade"
dawaliśmy (???) 2,5 roku... potem auto trzeba bylo sprzedac, oddać cała kase bankowi i splacic reszte...do tej pory splacamy (teorteycznie bo jz chyba komornik R sciga...)
mój mąż któy twierdzi ze mial robione testy i ma wysokie IQ, nie wziął pod uwagę faktu ze auto trzeba ubezpieczyc, ze to ubezpieczenie jest b.drogie, ze zmieni sie szef i nie bedzie chciał placic tego ryczałtu...
no i tak...nie mamy domu, jezdzimy kilkunastoletnim, poobijanym golfem...ALE... posiadamy 3 telewizory (bo mamy 3 pokoje) i 4 dekodery - 2 polsatu i 2 cyfry plus...jeden telewizor i dekoder nawet nierozpakowane ale MAMY :-/ a miesięcznie za te telewizyjne chciejstwa placimy ok. 150zl...
nie wiem tylko po co bo moj za**** egoista nienawidzi seriali i nie zgadza sie aby w jego obecnosci tv wyswietlal jakikolwiek serial...
a ja tylko serial dam rade poogladac bo dzieciaki co chwile cos chca i nawet jak na 5 minut wyjde z pokoju, nawet jak ze 3 odcinkow nie zobacze to nadal wiem o co chodzi ;-)
no ale tak to jest jak goopia baba chłopa na polu z burakami szuka....jak to trafnie okreśłila Efe - widziały gały co brały
i podoba mi się pomysł oddawania mężów na tresurę - ale to przed ślubem trza robić i nie dać się zaoobraczkować przed egzaminem...
ale to jest rozwiązanie tymczasowe póki przeszczepy musków nie będą mozliwe ;-) ;-):-)
miałabym więcej żali i zółci do wylania w tym temacie ale bym chyba bana dostała więc resztę zmilczę :-)
3majcie sie i nie dajcie sie tym chłopom ;-)
edit: jedyne co mojemu mezowi wychodzi to..dzieci - np. Monia :-)