kasiu współczuję tego pecha, ale to na pewno się kiedyś skończy
jakubka, super że juz po wszystkim i Tomeczek bryka ;-)
efe, wiem co przezywasz i Gabi na pewno o tym zapomni, a guz niedługo zniknie
a co do krzesełka właśnie tego pepe, co ma kasia, efe i m.in. ja, to kuzynka tez je właśnie posiada i kiedyś też nie przypięła córki pasami, tylko założyła sam blat i dziecko wypadło, bo te zaczepy dobrze nie trzymały blatu, dlatego ja bym polegała tylko na szelkach...
ja już po dentyście i okazało się, że mam do leczenia zęba kanałowo, więc już najgorsze za mną, ale czeka mnie jeszcze jedna wizyta i portfel chudszy brrrr
lecę kąpać Maję, wpadnę później ;-)