reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam ;-)
Kasia będzie dobrze, musi być dobrze!!! Oj Matusia mi strasznie żal :-(:-(
Jakubka super że jesteście w domu a Tomuś tak broi:-)
Efe mój Jasio też postanowił sobie dziś guza nabić:-(:-( Puszcza mi się strasznie i chce się zginać, bawić bez trzymanki i leci...i dziś wyrżnął łepkiem o ławę, niby mąż go pilnował:confused2::confused2:oj najedliśmy się strachu... również polecam altacet - po opuchliźnie nie ma już śladu.
Więc Rubi jak już będziesz jeździć i kopać doopska to nie zapomnij o moje miasteczko zahaczyć;-);-)
 
reklama
Kasiu mam nadzieję, ze u ciebie już lepiej. Co do tego czy ciepło czy zimno to ja się nei wypowiem. Moje dziecko śpi w rampersie nie przykryte, a ja ubrana i przykryta po uszy. Wszystko zależy.

J ateż powiem dobranoc

Gani wygląda cudnie, a guza nei widze.
 
a ja nie mam czasu zaglądać na BB i tak mi źle z tym ze szok:/
teraz troche nadrabiam - i głowa mała co się dzieje u Was - wszystkim powodzonka zycze ze wszystkim;))
Kasiu, trzymama kciuki za Matiego

moja Aluchna tak świruje ostatnio ze nie mam jak marchewki pokroić do obiadu, a pare ziemniaków obieram na raty - bo nauczyła sie drzec, piszczeć itd. co chwile chce zeby ja nosić. Ze spacerów tez przychodze wyrypana, bo tylko chwilke mi w wózku siedzi i musze ją brac zaraz na ręce i pchac wózek z zakupami buuuuuuuuu
 
hehe malbertka to ja bym wolała moją po domu nosić ale ona chce żeby ją za rączki prowadzić!!

u Gabi guza nie widze ale za to słodką kitusię i śliczne oczka ;-)

Kasiu mam nadzieje że leki pomogą i jutro Mati będzie jak nowo narodzony

no kurcze nic nie moge napisac bo stale coś!!
 
witam znokautowana przez własną córkę...

Efe :-) ja guza nie widzę...a tego kucyka zazdroszczę bo Monia ma parę piórek które można w kucyk spiąć ale zrywa wszystko co ma na głowie (i nie tylko...buty i skarpety tez na spacerze i w domu od razu zdejmuje)

dziewczyny :-) dzięki za głosiki ;-)

miałam się jeszcze do czegoś odnieść ale...nie pamiętam :-( zmęczenie wyżarło mi musk :-) :-D

dobrej nocki ;-) oby jutro było lepijjjj ;-)
 
morning ;-)

my już "wstane" :-) Monia właśnie nie może się nadziwić kuleczkom, które mama zamontowała na naroznikach stolika pod komputer ;-) takie ładne...fioletowe...ciekawa jestem jak długo będą na miejscu :-D bo córka dosć mocno zaineteresowana :-) ;-)

lece łyknąć tabletę i wypić wodę Jana ;-)

a potem kawka :-) która się ze mną napije???
 
Rubi z chęcią się z Tobą napiję :-)
na Monię już zagłosowłam ;-) będę głosować rano w pracy a wieczorem w domu hihihi :-p taki mam chytry plan :-p a tak w ogóle to ona jest taka śliczna że szok!!!!!!:-D
niestety nie nadrobię wszystkiego....
Kasiu całuski dla Matiego i cieszę się że mąż ma pracę tylko szkoda kurka tego telefonu...
Efe ale Gabi ma super włoski :-) też bym chciała Zosi taka kitke zrobić....:sorry: ale jeszcze długa droga przed nami do takich włosów....:sorry: a guza prawei nie widać :-p
mi ostatnio też Zośka fiknęła... moi rodzice mają próg taki na 10 cm pomiędzy kuchnią a przedpokojem... i Zosia sobie siedziała na nim i majstrowała coś :-) w ogóle on ją strasznie interesuje (na nogach ma siniaczki bo umie przez 10 min wchodzić na niego i schodzić:-D) no i sobie Kluska tak siedzi i dłubie i nagle stwierdziła że trzeba się schylić jeszcze bardziej żeby coś oblookać.. jak się schyliła - główka przeważyła i spadła twarzą na kafelki :-( ryk nieziemski... guz na czole a najgorsze jest to że krew z nosa :-( ale tylko troszkę ale co się przestraszyłam i napłakałam z Zosią to moje:-( ach życie... pewnie nie ostatni taki upadek....:eek:
poza tym żyjemy rośniemy rozrabiamy i coraz częściej robimy po kilka kroczków same - tzn Zosia :-D idzie tak fajowo :-D normalnie jeszcze troszkę i pooooojdzie w długą ta moja Pchełka :-p
no dobra... uciekam do pracy :sorry:
milusiego dnia życzę!!!!!!
buzki
 
Ja piję!

Witam piątkowo.
Dziś chyba szybciej wyjdziemy na dwór. Bo moje dziecko ostatnio dziwnie śpi. Pierwsza drzemka o 10 do 13. A potem już wcale nie chce i jak zaśnie już o 17 to do 19 by chciała a potem kąpiel i dziecko odmawia pójścia spać na noc. Wczoraj godzinę się tarabaniła w łóżeczku. Także dzisiaj zakładamy akcję zmiany pór spania.

Trzymajcie kciuki, bo moja mama z wujkiem pojechali odebrać mojego dziadka ze szpitala. Jedyne 400km. Biedak miał operację i nie można z nim teraz normalnie porozmawiać (wycinali mu raka z dolnej wargi). No i tak na prawdę nie wiadomo czy dziś go wypiszą:(

Kasia jak Mati po nocy? Spałaś coś dzisiaj?

Iwonko jak gardziołko?

I jak Rubi zabezpieczenia są jeszcze?
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam
dzieci wyprawione do szkoły,jedna na wycieczke pojechała Park Dinozaur ow oglądać
a ja wstałam chora,ledwo mówię,musze jakieś tabsy na gardzioł zakupić bo płukanie nie pomaga mi:(
rubi głosik oddany,zawsze rano oddaje,przez weekend bedziesz miała po dwa głosiki ode mnie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry