reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Vusia, absolutnie normalnie:) Taki etap odkrywania ciała:) Mój Franek tez czasem mało siuraka sobie nie urwie (co u mnie wywołuje euforię, bo...ma przeciez taki piękny chwyt..:szok: ale wiecie, że my normalni inaczej:tak::-)). Nata tez tak miała, tzn nie siuraka ino łapki do cipki wkłada i ciągnęła. Mija samo:-) łapek nie zabieraj, niech ciągnie, jak zaboli to puści;-)

Rubi, no to mała będzie miała mniejsze problemy z wypróżnieniem:tak:
 
reklama
Wy tu dobranoc mówicie a ja dopiero teraz mam chwile żeby poczytać. Ale to wszystko przez to, że spałyśmy z młoda do 12:-) później ja byłam u lekarza a młoda u babci, a jak do nich dotarłam to oglądałam kasete z wesela znajomych, żeby zobaczyć jak grał zespół który ma u nas grać:-) bo prawde mówiąc zespół już dawno zamówiony a ja nawet nie wiedziałam jak wyglądają i jak grają:szok: :-) ale mi się bardzo podobało:-)
Jutro jade z mamą na zakupy więc mnie znów nie będzie.

Efe zazdroszcze Gabi tych pięknych kucyków! Zosi nie ma co wiązać:-( no i my balkon mamy ale od ok. 13 jest na nim taka duchota, że nie wiem czy bym wytrzymała, a co dopiero o młodej mówić
 
Vusiu kochana, najpierw zaczyna się od smyrania łapkami brzuszka (pamietacie ten etap?), potem łapki idą niżej.. :) Wszystko ma swój cel..rozwija się motoryka mała..że o chwycie pęsetowym nie wspomnę;-) Ja teraz zwracam uwage na kazdy szczegół rozwoju Franka, rzeczy, których nawet nie dostrzegałam u Naty, bo były normalne.. Pamiętam jak Franula zaczynał smyrać się łapkami po brzuszku, stałam nad nim i jak durna błagałam: złap pisiorka, złap pisiorka..:szok::-):tak: no i kto mi powie, że nie jestem normalna inaczej?:tak::tak::-)
Dobrej nocki kochane mamuśki:-)
 
vusia ;-) normalne :-) chłopak odkrywa swoje ciałko :-) nie przeszkadzaj mu, nie zabieraj lapek... ignoruj to po prostu....

oops...juz Aga odpowiedziała...mam refleks...

dobrounoc
 
Ostatnia edycja:
Bry :-)

wstałyśmy o 6:30 :-( Monia skasowała mi posta...a mnie tak łepetyna boli że nic juz nie piszę tylko zyczę miłego dnia i uciekam...

3majcie się ;-)
 
czesc :-)
przywitam się i zmykam bo mam kuuuuupe roboty....:baffled:
buz buz miłego dnia!!

edit: w końcu lewa górna jedynka się przebiła :-D więc mamy 3 zębolki :-D druga jedynka tez na wylocie :-) mam nadzieję że będzie już spokojniej spać....
 
witam z rana:-Dmala jak nigdy wstala dzis o 6:dry:
wysypala swoje zabawki z kuferka i urzeduje:-D
ja pije kawusie... a starsza zrzedzi ze chce bajki:dry:
leca praktycznie 24/h:dry::dry::dry::dry:normalnie masakra u nas juz 22 stopnie:baffled:
ale niebo sie chmurzy:-D:-D:-D
milego dnia zycze:-D:-D:-D
 
Ja też mówię dzień dobry.
Troszkę mam załamkę bo 6 dzień na diecie i dopiero 2 kg sobie poszły, jakoś poprzednio było szybciej.
Efe Gabi ma takie śliczne kucyki, aż zazdroszczę. I samo siedzenie w baseniku fajna sprawa. Ja mam mały hmmm, ogródek betonowy:confused: przed domem, taki 3x3m, ale słoneczko do niego zagląda dopiero późnym popołudniem wię szczególnie nie ma szans na wystawienie dziecięcia w baseniku. Zwłaszcza że do upałów u nas daleko.
I jak tam twoja dieta? Mam nadzieję że u ciebie lepiej niż u mnie.:tak:
Rubi to życzę ulgi, bo ból głowy to najgorsze dziadostwo ludzkości.
 
reklama
Dobry dzień mam nadzieję
u nas wczoraj popadało i pogrzmiało na wieczór więc już kompa nie włączałam
Z drugiego spaceru nas deszcz przegonił po 25minutach a jak wleźliśmy na 4 piętro to przestało padać:wściekła/y:

Dziękujemy ślicznie za miłe słowa:-) Gabrysia mi urośnie dzięki wam znowu;-) A kitek proszę nie zazdrościć bo czesanie takiego malca to istny szał pieluchy. A że muszę ją czesać, bo włosy ma za długie a tatuś nie pozwala ściąć, to dziecko min. raz dziennie jest na mnie złe (no chyba że pije rano butlę z mlekiem- wtedy to jej mogę na głowie nawet koka zrobić-nic jej nie rusza).

Jeszu starałam się nadrobić jednodniową nieobecność ale tyle tego że nie daje rady wszędzie:(
A póki skwaru nie ma to muszę wyjść z maluchem teraz bo potem będzie sajgon.

Odezwę się jak wrócę.

Ps za głosy na Stasia duże danke


Edit: Miranduś już po diecie nawet jednego dnia nie wytrzymałam:( Porażka:( Za to dużo chodzę i gdyby miała dietę to by mi pewnie coś poszło a ja łakomczuch jestem straszny:(

 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry