reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Byliśmy dziś z małym na rehabilitacji u nas. I znowu "powtórka z rozrywki".. Franek już po "i jak tam Franek" z ust naszego pana rehabilitanta puścił wzorcowego pawia..:-( Płacz niekończący się.. na stole rehabilitacyjnym tak się spiął, że był dosłownie jak skała.. nie mogłam go nawet ruszyć do obrotu.. Po prostu ręce opadają.. Nie mam już siły patrzec na to jak się męczy biduś.. Serce pęka.. Jak tak patrzy się zapłakanym wzrokiem, którym aż krzyczy "zabierz mnie stąd" a ja stoję jak pajac, usmiecham się i mówię "no dawaj Franu, już .. spokojnie". Przez cały turnus nie wymiotował! Raz miał nawet zajęcia 15 min po deserku (pomyłka w grafiku była) i...nic!! Powiedziałam naszemu rehabil, ze mały chyba tak Vojta jest straumatyzowany, to się na mnie oburzył, żeby nie wierzyc w takie rzeczy, bo badania sa prowadzone itd.. Ja nie wiem czy Vojta czy może fakt, że od pierwszych dni po szpitalu był rehabilitowany, w czasie kiedy najbardziej potrzebował przytulania, bliskości.. a dostawał codziennie 4 x 10 min cięzkiej dla niego rehabilitacji. Stół był mokry od jego potu..
Nie wiem naprawde co robić. Po prostu nie wiem..
Nie chcę broń Boże twierdzić ze to wina rehabilitanta bo to świetny fachowiec,ale Franek reaguje tak a nie inaczej właśnie na niego
Jedynym wyjściem sa te turnusy w tym roku. Zaraz napiszę do kilku fundacji, może mi się uda dostać jakieś dofinansowanie. I skargę do Ministerstwa Zdrowia też napiszę. Tak nie może być! Żeby dzieci miały tak ograniczony dostęp do pomocy, żeby nie było nawet możliwości zmiany rehabilitanta, bo..nie ma na kogo.. Szlag by to wszystko. Czy taka rehabilitacja ma w ogóle sens???
W przyszłym tygodniu mamy 3 wizyty. Mam taką cichą nadzieję, że może Franula się przełamie jak to miało miejsce już tuż przed wyjazdem na turnus.
Już sama rehabilitacja jest dla niego trudna bardzo a do tego jeszcze dodatkowy stres.. I niech ktoś mi powie, że dzieciaczki nie zachowują w podświadomości wspomnień, doświadczeń pierwszych miesięcy życia..

Widziałam jak w IMiDz rehabilitant wykonywał na Franku próbę Landaua. Dziś porównałam jej wynik z tabelą w gabinecie rehabilitacyjnym - Franek ma napięcie w osi na poziomie 4 miesiąca życia.. Trudno mi uwierzyć, że z takim napiecięm będzie siedział na roczek..

Dobra, kończę to smęcenie i żale. Idę coś zjeść a potem siadam do pisania.
 
reklama
no to Mewa i malbertka dołącze do waszego grona bo moja tez cwaniara,owszem uśnie po 20 i pośpi do 2 lub 4 w zalezności od humoru waćpanny,a potem wisi koło mnie i juz nie moge jej przenieść,tyle,ze obruci sie i śpi w dzien tez by sporo wisiała,ale na szczęście kubeczkiem tez moge udobruchac,zasypia w ciągu dnia tylko przyb(.)ale odłoże i śpi dalej w łózeczku
a teraz ide na spacerek z moim śpikiem małym
wogóle u nas ostatnio porażka jedzeniowa,prawie praktycznie nic nieje:(juz czasami sie poddaje i po łyżeczce rezygnujemy bo sie broni i wykręca


moja zupki i kaszki nawet nawet ale tylko jak ją czymś zainteresuje - przy ulubionych bajkach wsuwa:-)...wiem ze tak nie wolno, ale ide na to bo co mam zrobić...
 
Agnieszko to niesprawiedliwe ze to własnie Franus musi doswiadczac tego wszystkiego, ze od urodzenia cierpi na kazdym kroku do wyzdrowienia. Nie wyobrazam sobie twojego bólu i cierpienia gdy patrzysz na jego łzy...Wydaje mi sie ze mały ma z nim złe wspomnienia i sie blokuje. Ja chyba bym nie dala rady podziwiam cie za siłe
 
hej dziewczyny!!
wogle ostatnio czasu nie mam ale jak pogoda dopisuje to całe dnie spędzamy w ogródku gdzie księżniczka Julka każe się wozić w autku w tą i spowrotem ;-)

Buziak i gratki dla Ali i Gabi

Basia niezła ta twoja Oliwia :-) mojej jeszcze nigdy coś takiego się nie zdarzyło,
Andariel nie obwiniaj sie, takie rzeczy się zdarzają, dobrze że spadła z łózka a nie czegos wyższego, np przewijaka
Piwonia może ząbki Alusie męczą? Nie widac tam czegoś czasem??
Aga nie wiem co ci napisać, bardzo ci współczuje że musisz oglądac takie męki i stresy synka... ech ciężko masz... ucałuj od cioci twojego dzielnego faceta :*
 
Witajcie dziewczyny :-)
ja tak przecztytałam po łepkach bo za chwilę muszę iść usypiać Julę. Także przerpaszam jak kogoś pominę:zawstydzona/y:
Aga strasznie mi przykro:-(:-(:-( Ale Franuś to mega dzielny i waleczny chłopak i problemy są na pewno chwilowe! Tylko przykro czytać że przez brak pieniędzy można nie wykorzystać wszystkich możliwych szans by umożliwić Franiowi jak najlepszy rozwój...Pisz pisma, może wreszcie coś sie w tym kraju zmieni!!!
vusia gratki za zębolka;-)
Gabi i Alcia - gratki za 10 miechów. Nam jutro stuknie:-) a przy okazji Juli trzy lata... Jeny kiedy to przeleciało???
Andariel ni wiń się - niestety taki wypadki się zdarzają. ja dziś brałam sukienkę z szafy i miałam Jasia na rękach i tak się wychylił że stuknął czołem o kant drzwi:-(:zawstydzona/y: Wielkiego płaczu nie było ale guzik mały jest:-(
Piwonia, Malbertka, Mewa - dołączam do Waszego grona cyckowych mam:-D U mnie Jasiek tylko na pierwszą drzemkę zasypia bez cyca a wnocy jak się obudzi koło 1-2 to już do rana musi mnie "czuć". I co jakiś czas się przyssać;-)
Basia uśmiałam się z Oliwci :-) Mi tylko raz sie coś takiego zdarzyło - Jula jak była mała zasnęła podczas obiadu, ja biorę zupkę z miseczki i chciałam jej dać do buzi - patrzę - a ona chrapie :-D

A my dziś znowu byliśmy na basenie - wczoraj Jaś był taki nie pewny ale dziś to już szalał na całego:-D Jutro też idziemy;-) I w ogóle w miarę możliwości będziemy chodzić codziennie - burmistrz Suchej się szarpnął i rodzice z maluchami mają godzinę na basenie każdego dnia za darmo:tak::tak:
A z mniej przyjemnych rzeczy to byłam z Juli u dentysty...no i niestety mamy dziurkę w górnej czwórce :-( za tydzień jesteśmy umówieni na plombowanie, już się boję jak co to będzie...Ale za to pan dentysta nowy i zabójczo przystojny :-D
 
Ostatnia edycja:
moja zupki i kaszki nawet nawet ale tylko jak ją czymś zainteresuje - przy ulubionych bajkach wsuwa:-)...wiem ze tak nie wolno, ale ide na to bo co mam zrobić...
u nas podobnie,też czasami bają przekupuję,bo inaczej nic by nie zjadła

hej dziewczyny!!
wogle ostatnio czasu nie mam ale jak pogoda dopisuje to całe dnie spędzamy w ogródku gdzie księżniczka Julka każe się wozić w autku w tą i spowrotem ;-)

Buziak i gratki dla Ali i Gabi

Basia niezła ta twoja Oliwia :-) mojej jeszcze nigdy coś takiego się nie zdarzyło,
Andariel nie obwiniaj sie, takie rzeczy się zdarzają, dobrze że spadła z łózka a nie czegos wyższego, np przewijaka
Piwonia może ząbki Alusie męczą? Nie widac tam czegoś czasem??
Aga nie wiem co ci napisać, bardzo ci współczuje że musisz oglądac takie męki i stresy synka... ech ciężko masz... ucałuj od cioci twojego dzielnego faceta :*

a co do ząbków widac,az 4 sie pchają i możliwe ze mamy powtórke z ząbków dolnych,ale ja dziekuje bardzo bo wymiękam,maruda do ętej potęgi,niejadek do kwadratu i smarkatka po uszy,jak tak każdy zabek bedzie wychodził to ja sie wykończe,juz mam dość wszystkiego,a sama jestem cały dzień

magda dziekujemy i widze,że więcej nas cyckowych mam jest:)
 
witam,
po 4h naprawde ciezkiej pracy w ogrodzie ledwo macham rękami by pisać,
pomalowałam pazurki i popijam nalewke z wisni, chciało mi się zimnego drinka ale lód się skonczył ech...

Sto lat:-) dla Gabi i Alicji na 10miesięcy!

Miranda trzymaj sie i nie daj się złej diecie!

na weekend wyjezdzamy nad jezioro i chyba się skusze na kąpiel w nim choc niecierpie boso wchodzic do wody!!!!!!!!!!!

spokojnej nocki
 
no to Mewa i malbertka dołącze do waszego grona bo moja tez cwaniara,owszem uśnie po 20 i pośpi do 2 lub 4 w zalezności od humoru waćpanny,a potem wisi koło mnie i juz nie moge jej przenieść,tyle,ze obruci sie i śpi w dzien tez by sporo wisiała,ale na szczęście kubeczkiem tez moge udobruchac,zasypia w ciągu dnia tylko przyb(.)ale odłoże i śpi dalej w łózeczku
a teraz ide na spacerek z moim śpikiem małym
wogóle u nas ostatnio porażka jedzeniowa,prawie praktycznie nic nieje:(juz czasami sie poddaje i po łyżeczce rezygnujemy bo sie broni i wykręca
Iwonko jak moja obkręca głowę przy jedzeniu to jej podstawiam miseczkę pod bródkę i wtedy patrzy zaciekawiona i daje się nakarmić. Inny przypadek to dać jej się pobawić jedzeniem. Teraz rozbieram do pampka i się mazie kaszą, chlebkiem, bananem itp.

No ale Gabi lubi jeść i woła "ammm" jak jest głodna więc nie mamy tu problemów.
Z (.) też nie bo ona chyba bardziej kocha butelkę niż (.)(.) więc tylko musiałam swoją dumę schować głęboko.

No i odebrałam telefon i zapomniałam co miałam napisać.
Powiem dobranoc

Trzymajcie się dziewczyny
 
reklama
bry...bo chyba mnie tu dzis nie bylo...nie pamiętam :-(

nie mam nastroju ani siły na pisanie więc powiem grzecznie dobranoc i pójdę zbierac siły na jutro...bo do soboty bedę sama z tornado-tajfunem...R na pierwszy montaż jedzie...

jeszcze raz...kolorowych snów :-*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry