• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Malinka ;-) nic nie przegapiłaś...
ręka mnie boli bo ja od urodzenia Moni noszę ją na lewej ręce... prawą przytrzymyję tylko plecki albo coś innego robię... no a cały ciężar na lewej ręce mam... i chyba coś naciągnęłam.... najgorzej jak gwałtowny ruch wykonuję... raz by mi Monia z łózka spadła bo wyciągnęłam rękę zeby ja złapać a jak mnie zabolało to cofnęłam ręke... dobrze ze Monie malz złapał...

no i wlaśnie mi Monia jęczy i muszę ja uśpić...na rekach :-/
 
reklama
A mi moja własnie przytargała dwie pary spodni i mi je dała po czym powiedziała :"da-da" hiihihihiihihi i jak tu jej odmówić ?
Uciekam dokończymy śniadanie i spadamy na spacerek:-)
A teraz jak dla mnie zaczyna sie najlepszy okres rozwoju .Mała chodzi ,kumata jest ,dużo gada po swojemu oczywiście ale jakoś dajemy rade odszyfrować o co chodzi -super.
Ostatnio dałam jej cherbatki z cytryną przez niekapka.za chwile patrze przyszła do mnie szarpie mnie za ubrane pokazuje na kubek i gada coś po swojemu .Ja nie zakumałam o co chodzi jej i po chwili dalej wróciłam do pracy a ona znów prawie sie rozpłakała bo mi wytłumaczyć nie mogła co tam jej szkodziło i co okazało sie ,że jej kawałek cytryny zatkał otwór w kubku :-)
 
hej dziewczyny


Chogata dla mnie tez im Adas starszy tym lepiej,
marze o chwili kiedy bedę sobie mogła na ławce na lacu zabaw czytać gazetke a on się będzie z innymi dziecmi bawil w piaskownicy, bo narazie je piasek więc go tam nie wpuszcam

Rubi- kręgosłup sobie zjedziesz kobieto tym usupianiem Moni na rękach
ja niee nosze mojego ale za rączke prowadzam i tez to jest straszne obciązenie tak się schylac

a najgorsze ze zaczął biegać, 10 krokow przebiegnie a na następnym pada, wogóle nie ma wyobrazni ten Adas - puszcza się i leci a jeszcze niestabilny jest
tyle spokoju co śpi

cos u mnie pada a po zakupy spozywcze trzeba isc
a wogole w niedziele robimy Adasiowy roczek wiec juz musze myslec co by tu dobrego zrobic do jedzenia
 
Mewa ;-) nauczyłam Monię noszenia (choć tego w ogole nie planowałam ale...serduszko, ciągły płacz...) to teraz muszę dać radę... Monia nie powinna ponosić konsekwencji decyzji matki ;-)

jak zacznie sama dreptac to noszenia będzie mniej a jak jej w żłobku nie nauczą samej zasypiać to koło listopada sama się za to zabiorę ;-) tyle musze wytrzymać :-) a baba jest nie do zdarcia więc pomarudzę ale DAM RADE ;-)

oooo.... do kardiologa muszę ją zarejestrowac!!!!
 
Hej
witam się dopiero teraz bo od rańca wszystko jakoś nie tak idzie
Gabrysia wstała o 5:30 obudzona przez alarm samochodu, dałam jej pić i pospałyśmy do 8:szok: Już nie pamiętam takiej akcji. Ale tak jest jak się ogląda tv do późna.

pogoda dalej do kitu
jak chciałam wyjść to padało a teraz mała zasnęła więc poczekamy cierpliwie może dziś nam się uda (wczoraj było to dopiero o 18)

Rubi ja doskonale wiem o czym ty mówisz bo sama małą noszę na lewym biodrze i przez to mam problem z prawym ech... co do noszenia to mogę cię jedynie wirtualnie poklepać i trzymać kciuki za panie w żłobku

Ja też będę musiała od stycznia wrócić do pracy i już mam dreszcze na samą myśl, ale staram się jakoś psychicznie przygotować i cieszyć każdym dniem z moim słonkiem
 
Witam
Moje dziecie drugi raz zaczęło dzis żłobek, poprzednio była 3 dni i choróbsko ją dopadło. Rubi widzę, że przezywasz oddanie Moni do żłobka ja dziś tez jak na szpilkach, miejsca sobie nie mogę znaleźć, najchetniej to bym z Julką w domu siedziała .... niestety nie mam jak..
Też noszę swoją gwiazdę na lewym boku ale juz co raz mniej woli sama ganiac na swoich nózkach niz u mamy na rączkach a propo usypiania to w żłobku do snu jest bujana w bujaczku.

W weekend byłysmy nad jeziorkiem u mojej chrzestnej i Julianka ma zaliczona pierwszą kąpiel w jeziorze, radochy było

Buziaki wszystkim maluchom i ich mamom :)
 
Ostatnia edycja:
Chogata, cudna ta Twoja Alusia:)

A ja ..sprzedałam Franka.. Sąsiadka-chrzestna przyjechała i wzięła go przez płot. Poszedł łazęga nawet okiem nie mrugnął! No mugłby choć sekunde pro forma pomarudzić:no: Ide sprawdzić:-)
 
Aga :-) a zarobiłaś na tym interesie??? poza czasem wolnym??? ;-)

mój Jasiek sprzedany w piatek... juz za nim trochę tęsknimy z Monią :-( ale wraca jutro albo w czwartek, babcia z dziadkiem zostaną z Monią a ja z synem idziemy do kina :-) ostatnio to na Muminkach rok temu byliśmy ;-) a teraz idziemy na Shreka 3D :-)

nabyłam przed kwilkom stolik edukacyjny :-) i jak wylicytowalam to mi sie przypomnialo ze nie mam jak wyjsc do banku bo Monetta chorawa :-/ będę musiała wujaszka poprosić coby ze swojego konta pchnął pieniązki :-)

zmykam...ramię rwie jak cholera... apap nie dziala... masc rozgrzewająca (dziwne, ale zimno mi w tą ręke bylo...) nie działa... jak nic łapa do ucięcia :-/

aaaaa... jeszcze jedno... u nas pojawilo sie nowe miejsce dla maluszków - prywatny złobek... toż to żyła złota... 400zł wpisowego (bezzwrotne!!!), 800 zł czenego i trza jeszcze żarcie opłacić (7,20 dziennie)
biorąc pod uwagę że się kręci interes we własnym domu to inwestycja zwraca się błyskawicznie ;-)
jak już kiedyś będę miała zdolność kredytową to się zastanowię czy tak nie spłącać kredytu hipotecznego ;-)

edit: olśnienie :-) za stoliczek zaplace jak do kina pójdziemy :-)
 
reklama
Ja Martyny nie nosze prawie wcale. Usypia sama w łóżeczku, po domu chodzi za mną jak ogonek. Noszę ją jak idziemy z psem na spacer, bo nie chce mi się wózka targać.
U nas pada od rana, więc ze spaceru nici...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry