reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
od rana miałam dzien KUPACZA:-D najpierw ja zaraz potem Mlody potem Alicja Angelinka i znowu ja a na sam koniec kot też!! fetor w chacie jak na polu z gnojówką;-)
oj....sempe :-D:-D:-D

a co do kota to najlepiej weta spytaj, bo niby są jakieś tam podane daty, ale wszystko zależy w jakiej jest kondycji, kiedy szczepienie itp.

anet myślę i myślę o tej Karolci niejadkowej i ja bym chyba jednak korzystając z tego, że ma fazę na kaszę, dawała jej w porach posiłków, jeśli odmówi tych z menu; czyli proponujesz zupkę, mała nie chce, to dajesz kasze - właśnie po to, by nie dopuścić do wielogodzinnych przerw między posiłkami i "rozepchac" malutki żołądeczek; powiem Ci tak: wtedy w wakacje też prosiłam pediatre o rady i co usłyszałam? że mam młodą przegłodzić, to sama przyjdzie po jedzenie; guzik prawda - któregoś dnia trzymałam ją od samego rana do wieczora, mała wyła za mną z głodu jednocześnie nie chcąc tego, co jej podawałam, a ja sie uparłam, że nie będe wciąż dawać kleiku z owocem (bo tylko to chciała jeść); po takim traumatycznym dniu, który wciąż wspominam z ciarami i mam wyrzuty sumienia, że posłuchałam głupiej lekarki, wiem już, że nigdy więcej tak nie zrobię! czytałam, że wiele dzieci ma w któryms okresie życia fazę na monotematyczne jedzonko, np. kasza czy te kaszki smakowe czy cokolwiek innego; więc ja bym jej dawała regularnie to, co zjada, jednocześnie z uporem próbując dawać "normalne" menu; w koncu się kropci znudzi i przeje ta kasza; no a oprócz tego próbuj nowych przepisów, pewnie, może odkryjesz coś rewelacyjnego dla Małej!

my mieliśmy wczoraj dziwny wieczór, bo się nabzdyczyłam na M., potem ok.1 Ninka włączyła syrenę, bo uwaliła kupsko w pampka i cały blok musiał podzielać jej niezadowolenie z tego powodu (fakt, że w sumie sie spodziewałam tej kupy, bo zawsze ma 2 dziennie, a wczoraj tylko 1); uwielbiam smród kupska w środku noc, kiedy to nawet się już wietrzyc czlowiekowi nie chce, bo myśli tylko o spaniu... no;


edit. apropo fekaliów - ide przewinąć Ninkę, bo znów zrobiła kupsko nie do nocnika:///
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam!

komp juz mam podreperowany więc jestem!

mam pytanie to mamusiek KOTÓW:-) kiedy mam tego gnojka wykastrować?? a tak wogole to mnie tak wkurza ze na pasztet mam go ochote przerobić!! Żre za 15stu jak mu nie dam to miauczy ze czacha pęka!!!

od rana miałam dzien KUPACZA:-D najpierw ja zaraz potem Mlody potem Alicja Angelinka i znowu ja a na sam koniec kot też!! fetor w chacie jak na polu z gnojówką;-)

Moja Aluta taka chuba ze szok, postaram się na t wstawic foty z kąpieli to sami ocenicie a je bardzo dobrze!! ale czasami tak ma ze 1dzien tylko lize a drrugi dzien je ja stary chłop...

pzdr

u moich rodziców jest kotka i była szybciutko kastrowana juz po pół roku,tesciowej jak daliśmy kotka to tez po około 10 miesiącach ja kastrowała
ale zmartwie cie jednym po tym zabiegu tez bedzie strasznie żryc zaprzeproszeniem bo inaczej tego sie nie da opisac,kotka u rodziców to prawie non stop je cos

a ja sie Alutki pozbyłam,tzn kima sobie ale wcześnij popatrzyłam jej do paszczenki i ja cały czas na dolne zębiska jej patrze bo tam ma mega spuchniete i na wylocie zębole,a ona ma czwórke juz na górze jedna
oczywiscie spacer zaliczony ten tydzien jest bez wózka,ani razu nie miałyśmy,ale jest cieżko w tym tygodniu jak przedtem tylko nóżki to teraz troszke pójdzie i na rączki woła,niewiem czemu i czekam az jej minie
 
andariel ,wlasnie tez moja pediatra mi kazala przeglodzic,porbowac cos nowego wprowadzac/innego niz do tej pory jadla(a bylam u nie juz na jesieni,bo problemy jedzeniowe juz wtedy byly)....i co nic to tez nie dalo,wlasnie dalo jedynie to ze tez zoladeczek sie tylko scisna:-(...i teraz nawet tej kaszki juz nie zjada wszystkiej.....a jak znow robilam jak piszesz,ze dawalam obiad,potem jak nie chcciala to kasze,i tak w kolko,to wychodzilo ze ta kasze jadla ze 3-4 razy dziennie,no plus jakies picie do tego.....a niektorzy znow mi mowia ze dziecku takie kaszki ryzowe,czy zbozowe to w tym wieku nie wystarczaja i juz asma zglupialam.....ehhhhhh.......ale chyba bede dalej dawac te kaszki,moze jak piszesz znudzi sie jej wkoncu,oczywiscie posilki inne bede probowac dawac.....

Maggie,niestety zmartwic cie musze,ze Kropci groszek nie smakowal:no:,zjadla(tradycyjnie) jedna lyzke(ja druga jakos tez wcisnelam) i koniec na tym...ale jak dla mnie bomba,sama bede sobie taki robic:-)...zostawilam jeszcze ten co nie zjadla na drugie podejscie:sorry:....jeszcze potem rybke sprubuje(bo kiedys lubila),a jak pierogow nagotowlam to tez raz tylko ugryzla i potem w smietanie sie taplala:baffled:

Iwonko,gratki dla Ali za nowego zabka

A ja zaraz jade po Gosie do szkoly
 
Ostatnia edycja:
hejka :-)

normalnie nie daje rady do was zajrzeć ale dziś wygonili mnie z pracy bo cały ranek nad kibelkiem wisiałam :/ ale plus taki że mam popołudnie wolne :-D

zaglądam co tam u wqas i ide na drzemke póki mała kima bo poranek strasznie mnie wymęczył....

Anet co do niejedzenia Kropci to ja zgadzam sie z Anet, przegładzanie raczej nie pomoże a tylko może pogorszyć. Ja bym dawała to co Malutkiej pasuje, kaszka ma i witaminy i kaloryczna też jest, przynajmniej chudnąć nie będzie jeszcze bardziej. A nowości nakładaj malutkie porcje żeby sie nie zniechęcała na starcie

Piwonia mam nadzieje że Alutce biegunka szybko minie.

Efe zazdroszcze wyjazdu!!! Naładuj akumulatory przed pracą póki masz okazje! Miłego wypoczynku :-)

Chciałam wyjść z Julką na spacerek ale sie rozpadało :-( ale przynajmniej śpi w wózku na werandzie to sie dotleni
Może później sie wypogodzi to potuptamy :-)

miłęgo dzionka wszystkim zycze!!!
 
Rany Julek:szok: byłam z Marcelowcem u pediatry jednak dziś, posłuchała, pogadała i mówiła żeby iść zaszczepić, no to ja szok bom nie gotowa psychicznie była :-) no i poszła z nami dodać mi otuchy :-D a Marcel miał taki super humor że mi się płakać chciało co się stanie jak go ukłuje a on co? popatrzył i nic! nawet nie stęknął! a ja jak galareta ;-)
I tak teraz będę się martwić czy nam gorączka czy inne świństwo nie wyskoczy TFU TFU TFUUUU

Anetko no to Ci Karolcia! moim groszkiem pogardziła~:wściekła/y::-D
no nic , ważne że Tobie smakuje ;-) hihi

idziem jeść bo dziś obiad spóźniony fest

edit. ale tu pustkowie! gdzie wy się podziewacie?????
 
Ostatnia edycja:
a niektorzy znow mi mowia ze dziecku takie kaszki ryzowe,czy zbozowe to w tym wieku nie wystarczaja i juz asma zglupialam.....ehhhhhh.......ale chyba bede dalej dawac te kaszki,moze jak piszesz znudzi sie jej wkoncu,oczywiscie posilki inne bede probowac dawac.....
ja tam uważam, że lepiej żeby jechała na mono-diecie, niż nie jadła wcale, bo tego będą gorsze konsekwencje; a może spróbuj odpuścić, tzn. psychicznie wymazać problem jedzenia jak podchodzisz do karmienia (tylko nie wiem czy Ci się uda, mi nie bardzo to wychodziło, stresowałam się okropnie);

maggie - ale Cię zrobili!!!;-)Ninka też wkłucia nie poczuła, ale beczała bo ją M. na siłę trzymał, co uznała na zamach na swoją wolną wolę najwyraźniej:-D

megaczko współczuję atrakcji żołądkowych, pocieszające jest to, że wkrótce ustąpią, nie?;-)mnie długo w tej ciąży trzymały nudności, bo dobre 16 czy 17 tyg. Pisior jeden...;-)

Piwonia gratki dla Alci za zębola!
 
hej witam się:)
dziś sobie polazłyśmy na spacer i Misia usnęła, to łaziliśmy do 14 i w pośpiechu obiad robiłam, na szczęście teraz już odpoczywam, bo na wieczór mam masę prasowania.
Misia ma teraz swój pokój do zabawy - zdjęłam jej ciuchy z półek i zabawki tam ma. szczebele też wyjęłam, więc jak chce to się sama kładzie.nom, a dziś na tym spacerku to Misię obkupiłam za 16zł - czapa, szal, rękawisie, 2 bodziaki, bluzka i kamizelka:)
zaraz kawkę sobie zrobię - o Miśka mi połowę mleka zostawiła. też teraz je jak wróbelek, połowę obiadu zostawiła, samego ogóra wyjadła i tyle. no, ale w dzień wyjadła butlę mleka i 2 parówy z kromką chleba zjadła. zaraz zrobię z mlekiem podejście. nosz kurka zaraz mi drzwi wyrwie suwane tak się wydurnia!!!
sempe i megaczka - trzymajcie się tam żołądkowo obydwie:)
anet - oby nasze chudziaki lepiej jadły:)
maggie - widzisz jak super poszło? dzielny chłopak!!!
 
bry
my też dziś na spacerku byłyśmy ale taki wiatrzysko wiał, oczy mi potwornie łzawiły,a Zoche to ciągnęłam nie pchałam bo mi jej szkoda było.
Ł. może dziś na noc do domu zajedzie bo akurat jest po drodze na trasie i mu przerwa wypada, to się Zośka ucieszy bo tęskni za tatuśkiem.
Zaraz ma moja babcia przyjść to się pobawią.
No i moja panna też dziś mleko rano zjadła, później dostała kawałek piersi z kurczaka z ogórkiem to rozgrzebała, nawet z pół tego co naszykowałam nie zjadła, a i tak dużo nie miała,więc jej jabłko na ciepło zrobiłam to zjadła całe, a teraz jej zupkę chciałam dać to 2 łyżeczki a reszta plucie o i tyle. Ale cucu to się domaga, no ale nie dostanie.

Anet jak chce jesc kasze to niech je do oporu, moze jak jej sie znudzi to zechce coś innego zjeść.
Megaczka współczuje dolegliwości ciążowych, ale juz niedługo miną:-)
Andariel teraz to wiem, ze Ł. to nie w samym pruszkowie pracuje a w parzniewie:-D
 
Wpadłam ino, żeby podzielić sie z Wami swoja radością:
dostałam dziś wieczorem telefon z wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, że w piątek kurier dostarczy nam do domu mate do hydromasazu dla Franka!!!!!:)

A teraz idę się kurować..:)
 
reklama
Franiowa! super wiadomość!!!!! :-D strasznie się cieszę!!
a ja idę spać chyba bo cos słabo się czuję a mojego i tak nie ma w mieszkaniu wieć przez skype se nie pogadamy.. mają próbę oświetlenia.. heh ciekawe co im wyjdzie.
tak więc moje drogie Panie - Dobrej nocy życzę!! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry