witam,
leje i leje od wczoraj non stop!!!
Rafcio o 8.00 juz wyjechał, nocują na tym obozie w drewnianych domkach ze szparami w podłodze wiec dałam mu dodatkowo 2 spiwory i gruby koc... podźwiga wiecej ale bedzie mu cieplej bo nocki zapowiadaja 11stopni wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
przez tą pogode to zjadłam obfite sniadanie a teraz pije kawke i koncze tabliczke czekolady:-) etam musze jakos sobie nastrój poprawić. Siedze sama z Alutą w domu i tak cicho jest:-) Małżon ostatni weekend na uczelni Angelinka u babci Starszy tez. Rafcio fruuu
ciepłego i spokojnego dnia!
PS Mju a gdzie jedziesz i kiedy?