reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam porannie :-)
Kasia na pewno z maluszkiem wszystko dobrze :-)

A dziś poniedziałek i zaczynamy kolejny tydzień pracy:tak:

Wczoraj wróciłam o 23, spektakl super :happy:, polecam wszystkim tylko droga powrotna to był koszmar. Sypało i wiało niemiłosiernie, droga z Warszawy która zazwyczaj zajmuje 2 godz. tym razem ponad 3 godziny...brrr
 
reklama
No tak masz racje,gdy sie urodza wcale mniej sie nie martwimy,ale tak to juz jest,gdy sie kocha swoje pciechy to sie ciagle o nie czlowiek martwi,a jak dorosna to tez bedziemy sie o nie martwic i to wcale nie mniej...
Ja spadam na jakis czas,musze troche popracowac wkoncu...do popoludnia...
 
witam i ja w nowym tygodniu i standardowo pobudka z migrena
Kasia bedzie dobrze u lekarza,trzymamy kciuki,ja mam jutro i chyba ze strachu tam nie wysiedze,źle sie czuje do tego jeszcze wyniki złe oj nie bedzie wesoło,nie bedzie:-(
 
Witam z rana!
Dzisiaj poniedziałek i na 11:00 mam wizytę u ginekologa :tak: Jestem ciekawa co tam dzisiaj dzidzia nam pokaże. Mój M liczy na to że dowiemy się czy to dziewczynka czy chłopiec, mi się wydaje że dzidzia znowiu będzie się zasłaniać więc nie nastawiam się na odkrycie płci :sorry2:

Zaraz po lekarzu idę do pracy, to wieczorekiem dodam zdjęcie z USG. Z pracy napiszę parę słów co i jak.

Kasiu widzę, że ty również w stresie :tak: Na którą masz wizytę?
 
Witam rano :-). Kasia, trzymam kciuki, będzie dobrze. Piwonia, jutro u Ciebie też :-)

Fajnie macie, pooglądacie sobie dzidzie :-). Ja byłam w piątek, więc następny raz dopiero za miesiąc.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam się poniedziałkowo:)
U mnie +2 ale śnieg jeszcze leży. Nic dziwnego wczoraj tu mieliśmy niezłą nawałnicę śnieżną. Ale pogoda mi nie straszna. Dziś też planuję brzusio na spacer wyprowadzić malutki. Dla zdrowotności. A siebie do koleżanki na herbatkę, bo ile można w domu gnić? Czas korzystać, że siły jako tako wróciły, prawda?;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry