reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczyny mam to Was takie pytanie, czy któraś z Wam ma taki domowy monitor tętna dziecka? Chyba ktoś to miał o ile dobrze pamiętam. Mój mężulek mowi że chce to kupić, tylko nie wiem czy to się sprawdza, czy tętno w takiej wczesnej ciąży da się usłyszeć?
Natt ma i chyba piwonia jak się nie mylę.
 
reklama
Kasiu bo to jest tak że jak wydasz masę kasy za jakąś rzecz to choćby to był największy szajs to my sobie zawsze wmówimy że to był dobry zakup. To taki mechanizm obronny psychiki naszej. I to jakąś nazwę posiada nawet. Ale już nie pamiętam. Pani psycholog, by wiedziała. A ja mam sklerozę:-D

Idę śniadanko wszamać dziewczynki bo już mnie ssie:-)

to jest racjonalizowanie - słodkie cytryny :) choćby nie wiem jak kwaśne były to sobie wmówimy że słodkie jak za 3900...moi tesciowie też mają tą pościel, spłacają ja na raty a i tak poszewki zakładają - bez sensu, nie skomentowałąm jak się dowiedziałam ...
 
natt a możesz dać namiar jaki kupiłaś? ja się zastanawiam, rozważam, ale nie wiem jeszcze czy się zdecyduję...
oczywiście zaległości od rana nie udało mi się nadrobić, ledwo do 8.40 was doczytałam ale na razie muszę spadać do pracy, do zobaczenia wieczorkiem!!!
 
I'm back!
Pozmywałam, poprasowałam i czekam aż się pranie skończy. Zupkę jarzynową wstawiłam i jak zwykle w największym garnku. I choć nalałam tylko pół garnka wody to jakoś cały mi się zrobił po wrzuceniu ziemniaków i mrożonki:szok: Kurde ja nie potrafię mało gotować! Normalnie jak moja matka:-( jak dla wojska:dry:
 
reklama
Basia, mój kupilam na allegro,oczywiscie nowy, za 120 zl. Nazywa sie AngelSounds.
Widzisz opinie o tym są rózne. Moj gin powiedział,że jak ma mi to dac spokój( a daje bo moge posłuchać czy z dzidzią jest ok) to moge kupic, ale żeby nie urzywać codziennie. To ma dużo słabsze fale od usg ale zasadniczo działa na podobnej zasadzie. Usg też nie powinno sie robic czesciej niż 3 na calą ciąże, a jednak robimy. Opinie są różne jak zawsze. Ja wyszłam z założenia ,że moj stres pomiedzy wizytami bardziej aszkodzi dzidzi niż jak go od czasu do czasu posłucham.
A mąż jak posłuchał pierwszy raz to oszalał. Nagrał sobie( BO TAM JEST TAKA OPCJA) i odtwarzał co chwile to stukanie serduszka. A no i zastrzegł,że jak słucham to razem z nim, bo on też chce słyszeć czesciej naszego bąbelka:).

O i to tyle,a decyzje sama i tak musisz podjąc:),jak zawsze:)
pozdrówki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry