Ciamajdko -

ciut większe???

To już całkowite szaleństwo,wiesz?

To się leczy! hihihihi.Czasem na blogach przewijają się takie akcje wymiany książkami (np. w obieg wydawnictwo x puszcza najnowszą pozycję i ona w drogach losowań lub wyboru trafia do kolejnych czytelników. U mnie wylosowala Edith, teoretycznie więc powinna dać tę książkę dalej jak tylko przeczyta. Na
Biblioteczka jest jej blog (i wiele innych,często dziewczyny organizują losowania) - zaglądaj

bo "Samotność liczb pierwszych" to wyjątkowa książka.Warto.
A ja po pierwszych zastrzykach

Miał byc jeden,wyszły dwa bo za pierwszym razem podczas wstrzykiwania coś nie wyszło i był za duży opór (i ból). Za drugim już lepiej ale cały czas czuję lekkie pobolewanie w tych miejscach. UFff..pierwsze koty za płoty.Jak dobrze,że zachowałam trochę tłuszczyku i mam za co chwycić tą skórę. Brrrr...
Wuzelku, cieszę się że szyjka w porządku. Oszczędzaj się mimo to dalej

Wszystkie tu twardzielki jesteśmy.
Co do zakupów - w poniedzialek "przychodzi" moja wypłata co oznacza,że czas na zakupy. Oczywiście nie wiem jak je rozplanować bo pojawiły się dodatkowe wydatki w postaci naprawy auta i moich ubrań- do kompletu z podartymi legginsami doszła dziś ulubiona bluzka,ktora poprostu się rozdarła (a noszona była intensywnie od 3 lat... Czas więc zaopatrzyć się w coś nowego. Nie znam sklepów w mojej mieścinie bo zawsze kupowałam w Centrach Handlowych ale teraz absolutnie nie mam ochoty biegać po takich molochach. Warto też może wesprzeć lokalne działalności.
Czerwiec i Lipiec to dla mnie, pwnie nie tylko dla mnie, miesiące wydatków. Trzeba kupić drobiazgi u sprzedawcy "rodzyneczki"(które pewnie zbiorą si w okrągłą sumkę 500-600zł), dwa staniki do karmienia, łóżko dla młodej, torbe do szpitala (i jej wyposażenie

). Nie wspominając o napewno ok. 3 wizytach u lekarza (czyli 300zł) i 500zł dla położnej. Wyjdzie napewno ok 2000...
Piszę "od rzeczy" powoli. Zmykam spać

DOBRANOC KOBIETKI!!