Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
nie lubie rano wstawac, typowo nocny marek ze mnie
ten film z tanczacymi malolatami- niepowaznie sie zachowuja
ale podziwiam ta z wielkim brzuchem, ze taka zwinna
jakos watpie, ze ja na tym etapie dalabym rade tak skakac.
Też jestem za wymianą numerami...!!!
Relacja z ostatnich 12 moich godzin...
Wczoraj od 17 zaczęlo mi się robić niedobrze... poszłam sie wykąpać, jak wychodziłam to z tego wszystkiego o mało nie zemdlałam, w ostatniej chwili dopadłam łóźko i tak leżałam nieruchomo do 23 chyba, aż usnęłam z wymęczenia. Już błagałam żeby to się skończyło, bo było mi tak niedobrze, tak słabo, że mówię sobie "jak nie usnę to sobie przywalę młotkiem w łeb"![]()
Obudziłam się dopiero rano, pojechałam na badania ze strachem w oczach... stałam w kolejce takiej jak po chleb w czasach PRL-u , juz się ściany trzymałam bo pić mi się chciało, gorąco było... a ja niestety mam skłonności do mdlenia w najmniej odpowiednich miejscach.Błagam tą kobietę w okienku, żeby sie pospieszyła, a ona jak już mnie przyjeła to dostała tak slimaczego tempa, że szok. Na chlamydię i różyczkę miałam zrobić ale oczywiście baba powiedziała mi, że musze wiedzieć na jaki rodzaj, więc już dałam sobie na dziś spokój...
Poszłam zapłacić za badania, wróciłam do pokoju laboratoryjnego, wchodzę a kobietka, która ma mi pobierać mówi do mnie "boże a co to szykuje się Pani na drugą wojnę światową?". Mowię jej , że to od dwóch lekarzy i na wiele różnych rzeczy. Wbiła igłę, i powiem Wam szczerze że było to tak bolesne, że aż popuściłam w gatki. Miałam tysiące razy pobieraną krew i nigdy czegoś takiego nie czułam. Mówię jej, że to strasznie boli, a to dopiero pierwsza fiolka pobierana. A ona do mnie takie coś:ORÓD BYŁ?, mówię: nie... a ona : TO BĘDZIE, WIĘC TERAZ ZACISNĄĆ ZĘBY SOBIE PROSZĘ.
załamałam sie służbą zdrowia... i boli mnie cała górna kończyna...
pisało się trochę tu i tam, i pewnie trochę tam "pisarskiego talentu" jest, ale ogólnie to mi do "śmichu chichu" nie było... Jak już widziałam tą Pigułę i tą jej minę to miałam ochotę jej wywinąć z kopyta....
ale mówię "wytrzymam". Zacisnęłam zęby aż czułam jak mi szkliwo pęka i heja, matki polki górą!!!!
