Bogusia86
Zakochana w córeczce :)
Kochane u mnie nadal nic się nie rozkręca :-( Ale też były burze i deszcze przez całą noc i spało się cudnie :-) Nie wiem co się stało, czy maleńka się jakoś przekręciła, że nawet na jednym boku przespałam od 23 do 4 nad ranem
Bosz ale luksus :-) A jak się później przekręcałam to tylko lekko zabolało, ale nie tak jak zawsze- obyło się bez łez w oczach :-)
A Ja miałam dzisiaj sen, że szok...Uwaga opisuje
Strasznie boli mnie brzuch więc spaceruje po mieszkanku, a tu nagle parte ja kucam na ziemie i czuje, że coś się dzieje... dotykam się i czuje, że główka wychodzi więc krzycze do marcina: kochanie Ja właśnie rodzę przynieś ręcznik Wiktorii i miskę z ciepłą wodą i gruszkę bo muszę jej nosek przeczyścić" Marcin krzyczy:"ale gdzie co jest?? Ja nic nie wiem, nic nie mogę znaleźć"-pełna panika z jego strony, a Ja pre i jednocześnie łapie dziecko-cała akcja na kolanach, na czworaka
Nagle dziecko "wypada" Ja trzymam ta małą kruszynke w rękach, przytulam do brzucha otulam ręcznikiem, czyszczę nosek i w tedy wchodzi pogotowie i miły Pan mówi:"Pani Bogusiu jeszcze tylko łozysko i jedziemy do szpitala"... Koniec snu...
Wow był tak realistyczny i taki rzeczywisty-przecież tak mogło by się stać-, że jak się obudziłam to zajrzałam do łóżeczka Wiki czy jej tam nie ma
Ale masakra...
Bombusia Ojj Ty tylko synek wyjechał, a rodzice od razu za igraszki się biorą :-) Mój Marcin nie daje się namówić:-( Strasznie się boi...
Ehtele A My nawet wizytę mamy tego samego dnia :-) A na którą masz jutro? Bo Ja na 18 dopiero:-(
Magnolia Moja jest mega aktywana wieczorem tak między 20-23, a później się uspokaja, a Ja mogę zasnąć :-)
Bosz ale luksus :-) A jak się później przekręcałam to tylko lekko zabolało, ale nie tak jak zawsze- obyło się bez łez w oczach :-)A Ja miałam dzisiaj sen, że szok...Uwaga opisuje

Strasznie boli mnie brzuch więc spaceruje po mieszkanku, a tu nagle parte ja kucam na ziemie i czuje, że coś się dzieje... dotykam się i czuje, że główka wychodzi więc krzycze do marcina: kochanie Ja właśnie rodzę przynieś ręcznik Wiktorii i miskę z ciepłą wodą i gruszkę bo muszę jej nosek przeczyścić" Marcin krzyczy:"ale gdzie co jest?? Ja nic nie wiem, nic nie mogę znaleźć"-pełna panika z jego strony, a Ja pre i jednocześnie łapie dziecko-cała akcja na kolanach, na czworaka
Nagle dziecko "wypada" Ja trzymam ta małą kruszynke w rękach, przytulam do brzucha otulam ręcznikiem, czyszczę nosek i w tedy wchodzi pogotowie i miły Pan mówi:"Pani Bogusiu jeszcze tylko łozysko i jedziemy do szpitala"... Koniec snu...Wow był tak realistyczny i taki rzeczywisty-przecież tak mogło by się stać-, że jak się obudziłam to zajrzałam do łóżeczka Wiki czy jej tam nie ma
Ale masakra...Bombusia Ojj Ty tylko synek wyjechał, a rodzice od razu za igraszki się biorą :-) Mój Marcin nie daje się namówić:-( Strasznie się boi...
Ehtele A My nawet wizytę mamy tego samego dnia :-) A na którą masz jutro? Bo Ja na 18 dopiero:-(
Magnolia Moja jest mega aktywana wieczorem tak między 20-23, a później się uspokaja, a Ja mogę zasnąć :-)
. A i jak siedzialam na tym ctg to akurat jedna kobitka rodzila 