Izunia23
Mama Julci i Lenki
Bombusiu proszę bardzo Dzidziusiowo.pl - Filmy - Cesarskie Cięcie, są jeszcze na you tube, ale mniej ładne :-)








Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.




Ciamajdo Przy zapaleniu czułam się jak przy porządnej grypie, łamało mnie w kościach, bolało całe ciało (mięśnie, kości, stawy), wysoka gorączka co powodowało dreszcze, lekkie majaczenie ( kilka razy powiedziałam coś głupiego np "ale ładny piesek", albo" a kto ma dzisiaj urodziny-patrząc się na małą") Nie polecam nikomu... Ale szybko przeszło, bo po kilku godzinach, a czytałam że potrafi trwać nawet 3 dni...brrrr
A kochana GSC już urodziła :-)
Anecia No Ja mam 3 i w sumie nawet tyle to za mało... Od porodu strasznie się pocę-chyba woda musi się wydostać :-) No i wystarczy, że mała zastęka a mi już mleko leci... A z wkładki można używać tylko jak musimy czyli jak wychodzimy, bo piersi muszą się wietrzyć, a przez wkładkę nic a nic nie oddychają no, a przecież w staniku trzeba chodzić cały czas, żeby cycunie nie wylądowały na kolanach
Kurcze ale masakra się dzieje u mnie w rodzinie:-( Pisałam Wam, że mój wójek wylądował w szpitalu i okazało się, że ma raka- teraz wójek jest w domu, ma mieć jednak chemię ale jest bardzo źle. On ma dwóch synów i córkę i jeden z synów 27letni który jest tatą 4miesięcznego Tymka w piątek trafił do szpitala, lekarze stweirdzili, że to był stan przed zawałowy... On ma 27latJestem przerażona co tam się dzieje:-( Ciocia już jest na wykończeniu:-( Umierający młody mąż 54lat, a teraz syn który normalnie mieszka w Anglii przyjechał do ojca siedział miesiąc tutaj i miał wracać za tydz do pracy do Anglii, a dostał zawału...
Nawet nie wiem co robić...

Ale mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze, w końcu ma dla kogo żyć.Hej kobitki!!!
Dzis juz troche lepiej humorkowo....dzieki za slowa otuchy
Wczoraj uslyszalam ze mam opuchnieta buzie i lada dzien urodze - myslalam ze babsku przywale. Buzia nie wydaje mi sie opuchnieta, ale za ten porod to bym sie nie obrazila, no ale musze czekac na paczke od mamcido piatku!!! O stopach lepiej nie wspominac - cala ciaze nie puchlam a teraz nadrabiam, wystarczy ze nogi z lozka spuszcze rano
cale szczescie noca troche schodzi...
A moze by tak osobny watek o laktacji i cycaniu???Bo potem zadna z nas nie odnajdzie nic tu na glownym
Anecia - odczekaj a potem sekscie sie ile wlezie. Mi to sie taaak baaardzo chcialo, a teraz jak juz moge to mi total przeszloUroki zakazanego owocu hehe
Nic mi sie nie chce dzisiaj. Pojde chyba dlubac ten przybornik do konca zeby sie moc tu chwalic potem oczywiscieM obiecal dzisiaj wypad na plaze popoludniu jak upal troche zelzeje - mialo byc wczoraj alesmy zaspali
Co do tych wrazen z pecherzem - pod koniec tak jest bo nasze dzieciaczki nauczyly sie glowa krecic (ostatnio na usg ginka pokazywala mi jak mala kreci) - wiec jest niezla zabawa z robieniem mamy w konia - chce mi sie siku baaardzo o juz nie o jednak tak i tak w kolko
))
Pozdrawiam Was wszystkie. Mam nadzieje ze nas w tym sierpniu co ruszy.




Witam się sierpniowo
Mąż wrócił o 3 więc spaliśmy prawie do 11:-) A dzisiaj wieczorkiem mamy gości - moje koleżanki z pracy, więc posiedzimy pośmiejemy się i będzie fajnieMyślę właśnie co by tu przygotować na wieczór żeby było dobre a żeby się nie narobić ;-) Myślałam o jakiejś sałatce... Jakieś propozycje?
Bogusiu - fantastycznie sobie radzisz, mam nadzieję że ja też będę w stanie ogarnąć to wszystko. Bardzo dobrze poradziłaś sobie z odwiedzającymi - twoja mama powinna była to najpierw uzgodnić z tobą. Współczuję sytuacji rodzinnej:-(
Navijko - też jestem za wątkiem o laktacji i problemach z karmieniem, wtedy będziemy miały wszystko pod ręką, dobry pomysł
Milusiu - jeszcze raz powtórzę - dzielna z ciebie babka![]()

Witam się i ja po przerwie,
Wróciliśmy z Kubą w piątek do domu... Podczytywałam Was trochę w szpitalu .. także mniej więcej jestem na bieżąco.. My organizujemy sobie życie od nowa. Niki nie odstępuje brata na krok.. Za mną się bardzo stęskniła i pierwszej nocy trzymała mnie cały czas za rękę... Jak się trochę ogarnę to pewnie napiszę więcej..
Trzymam kciuki za kolejne rozpakowujące się.
super że napisałas!!! Buziaki dla Ciebie i KubusiaZaliczyłam dziś mega histerię...płakałam prze pół godziny jak totalna waritaka - Szymon tylko siedział i patrzał - próbował rozśmieszać - ale to jeszcze bardziej mnie nakręcało...w skrócie dlaczego płakałam
1. Jeszcze nie urodziłam.
2. W związku z nie urodzeniem pojawiła się jakaś nieokreślona złość na Olka dlaczego nie chce wyjść - więc płakałm również przez to jaka wyrodna ze mne matka skoro czuję złość na taką małą, niewinną istotę.
3. Olek już pewnie taki duży - z każdym dniem większy, że będę mieć trudny masakryczny poród.
4. Pewnie będę musiała mieć poród wywoływany i tym samym będzie boleśniejszy.
5. Jestem zmęczona, brak mi sił
Histerię złapałam koło 11.00 - potem z tego zmęczenia płaczem zasnęłam i teraz się obudziłam, mąż na obiadek mnie wezwał... To tyle
Uroczyście obiecuję, że dziś ostatni raz wspomniałam o tym, że nie urodziłam i że jestem tym zrozpaczona - to musi być wkurzające dla Was, więc daję sobie spokój...Od jutra temat nie będzie przez mnie podejmowany...
navijka jak Ty sobie sama pięknie odpowiedziałas na zadane pytanie,nooo mam nadzieję, ze jutro dr da mi szansę na spakowanie torby do szpitala, na razie leży pusta, a ja ściemniam , że jeszcze czas
.....zazdraszczam plazy, wymocz poope za mnie również
.........wątek o laktacji i karmieniu jest git
marii czujemy sie zmęczone już w "naszym" sierpniu, chcemy mieć baby koło siebie,a nie w sobie:-);-)
natka koniecznie opisz poród CC i po porodzie co i jak, my b. ciekawe dziewczynyjesteśmy, czekamy na fotki Twojego skarba
Milusiu nasza MISS SKURCZÓW i twardej macicy buziaki Ci slę ogromne i już bliżej jak dalej
Izunia trzymaj sie i walcz u lekarza o swoje
duralex witaj kochana, buziaki dla dzidziusia i czekamy niecierpliwie na opowieści z porodówki;-) i fotki
Ehtele bidulko aż usnęłaś od płaczu:-(ale marudz sobie ile chcesz, po to tu jesteśmy, bo M to nawet jakby chciał to i tak tego nie pojmie o co nam chodzi do końca
A my z M poszliśmy do Mc Donalda na szeika i lody i oczywiście po drodze w parku siedziało pełno mam z wózkami , czytającymi gazety, a ja tylko człapałam koło M i ze wzrokiem zazdrości patrzyłam i stękałam M, który mówi , że juz niedługo.......ale to b. długo
........ja chyba też już marudzę.
![]()
