Marulko ja gdzieś czytałam, chyba w mojej książce o ciąży, że jeśli podczas ciązy jest się aktywnym to i poród jest o wiele lepszy... dlaczego ja głupia przestałam ćwiczyć w czasie ciąży:/grrrrrr
jedyne co robiłam to w miarę jak pamięałam ćwiczyłam mięśnie Kegla... ale to różnie z tym było i teraz od dwóch dni próbuję nadrobić;ppp mam nadzieję, że nieco pomoże... hihi nadzieja matką głupich
ale powiem ci jeszcze, ze po wczorajszym energicznym spacerze dostałam wlasnie tych moich 3 skurczy.. wiec cos chyba w tym jest... ale potem sie wystraszylam, bo przeczytalam na necie ze jak sie nie cwiczylo to lepiej nic nie robic, bo sie moze lozysko oberwac... a mala po tym spacerze tak buszowala jak nigdy... i sie troche wystraszylam.. no ale jutro jade do szpitala to sprawdza...
Pajeczko oj kolejna szalona sierpniówka... ja też myślę, że u ciebie się rozkręci - nie jedz tej nospy... zgadzam się z Marulką

a dziudziuś spokojny bo pewnie zbiera siły do porodu!!!
co do olejku rycynowego... czytlam wczoraj sporo na necie, i chyba wychodzi na to, ze w wiekszosci wypadkow on dziala... tylko ze powoduje bardziej gwaltowny porod, bo jest to sposob wywolania... położne radzą nawet strzelić sobie kawkę z olejkiem rycynowym na rozkęcenie... ja bym się jednak bałą wziasc zalecana dawke... czyli 1/4 szklanki... fiu ruszylo po 3 lyzkach.... ja bym sprobowala moze od poł łyzeczki...
Ciamajdko ooojj wpsolczuje ci tych boli... mam nadzieje, ze jednak nie bedziesz kolejna zelazna macica... i ciagle wierze, ze te wszystkie bole nie sa na marne......a skoro czujesz parcie na odbyt... to chyba to juz sie powoli zaczyna ruszac....
a co twoja mama tak sie T. czepia??????:/ za przeproszeniem...
pati1982 słońce a ty ciagle tu.. zmykaj na długi spacer, albo na owocny sex z mezem... i nie pokazuj sie nam bez maluszka;ppp powodzenia kochana!
mallaika ojj przykre ze tesciowie nie maja wyczucia czasu,,, mnie tez wkurza, ze od razu chca byc od pierwszej chwili u nas.. a ja bym wolala jednak troche odpoczac... no ale z drugiej strony troche ich rozumiem bo pewnie tez sie doczekac nie moga... no ale..... pare dni ich nie zbawi...
panienka mmmmniam sałatka grecka to moja pychotka, w ogole dobre warzywka nie sa zle, ostatnio jadam na sniadanie najprostsza salatke z 2 ogorkow i pomidora +troche jogurtu naturalnego a zajadam sie tym, jakby to conajmniej jakis rzadki rarytas był

powodzenia w pracach domowych
nektarynka a jednak ... powodzenia kobietko!!!
koralowa.. ja też uwielbiam ja moja mała się wypina, jak tworza sie gory i doliny na brzuchu... zobaczymy.. pewnie nam tego bedzie brakowac...
a u mnie dziś też dość długa lista zadań do zrobienie.... chcę wypucować mieszkanie tak na wszelki wypadek przed tym jutrzejszym szpitalem
I tak musze
- posprzatac w lazience, umyc wanne, lustro itp
- zrobic pranie
- wstawic naczynia do zmywarki

- upiec ciasto na przyjazd teściów
- wyprasowac reszte ciuchow (to juz zrobione

)
- umyc wszytkie drzwi w domku
- przetrzec szafki od zewnatrz
- posprzatac mój mały bałagnik w mojej szafie
- sprawdzic i ewentualnie dopakowac walizke do szpitala...
- zrobic obiadek
- poscierac kurze w calym domku
- yyyyy... i to chyba wszystko.. choc pewnie w miedzyczasie wyjdzie jeszcze pare zadan...