rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Marianna no ja jestem w szoku,że tak dali ci cierpiec po CC.Ja miałam na bieżąco kroplówki z przeciwbólowymi,wstałam po 8 godzinach,potem leciałam na Apapie extra i naprawde nieżle to zniosłam.Pielegniarki same przychodziły sie pytac ,czy boli,jak daje radę.A mała mialam cały czas przy sobie.W nocy śmigałam juz do toalety jak sarenka.
AZ to,że lezałas na płasko,to tylko dziekuj,bo po znieczuleniu zewnątrzoponowym trzeba tak lezeć,by nie miec zespołu popunkcyjnego(miałam z synkiem-koszmar)i by cie glowa nie bolała.
AZ to,że lezałas na płasko,to tylko dziekuj,bo po znieczuleniu zewnątrzoponowym trzeba tak lezeć,by nie miec zespołu popunkcyjnego(miałam z synkiem-koszmar)i by cie glowa nie bolała.
trzeba się samemu dowiadywać. Dobrze że zaczęłam sobie sama zmniejszać dawkę z 3 dziennie na 1. To muszę w takim razie szukać naturalnego magnezu, bo mi noga dalej cierpnie :-( Chyba dzidziuś mi gdzieś uciska...