Hej kochane
Melduję, że z dzieciem u mnie już lepiej (oby nie zapeszyć hihi) jest już bardziej spokojne, potrafi się sobą zająć, pięknie gaworzy, śmieje się do nas, a najczęściej się uśmiecha jak leży z gołym tyłkiem

Ponadto waży już 6 kg



i nosi rzeczy dla 3 - miesięczniaka. Ja ostatnio zdychałam na ból pęcherza, chyba za mało płynów piłam i wdała się jakaś infekcja, ale Darek kupił sok żurawinowy i w nocy dziś chyba ze 3 litry wypiłam wody z sokiem

Zabieram się za nadrabianie

Oprócz tego nareszcie włączyli nam ogrzewanie i nareszcie w nocy było tak błogo, cieplutko w nosek
Piszecie wiele o szczepionkach, ja mimo wszystko nie jestem zwolenniczką szczepień skojarzonych...
Urszulka ja czytałam, że niemowlęta bardzo głośno śpią, stękają, podnoszą nóżki, krzywią się i to jest normalne (w ten sposób wspomagają perystaltykę). U mnie też mały ulewa, wczoraj po godzinie wystrzelił mlekiem, że ja do przebrania i on do przebrania...
Weroneczka mam nadzieję, że z maleństwem lepiej

Co do płakania dziecka to niestety to takie istotki, które są bardzo mądre i jeżeli płaczą i od razu ktoś jest to oznacza, że to działa

postaraj się pomalutku przetrwać ten okres kiedy maluszek płacze, a będzie CI łatwiej
Riba no to widzę, że rozpiera Cię energia hihih, na mnie też okna czekają, ale chyba jeszcze troszkę poczekają

Co do śpiewania to śpiewam malenstwu czasem "Na Wojtusia z popielnika" i "My heart will go on"

zawsze je śpiewałam w wannie i tak już zostało po ciąży

do czytania jakoś weny nie mam, wolę maluszkowi pomachać kolorowymi grzechotkami bo na nie przynajmniej zwraca uwagę

A jeżeli chodzi o opisywanie czynności to rano jest z tym świetnie, ale wieczorem już po kąpieli jestem tak padnięta, że wykonuje automatycznie, tym bardziej, że dzieciaczek jest głodny, jest mu juz zimno, ma odruch ssania bo wie, że będzie jadł i nawet jak do niego mówię to stęka, inaczej jest z moim mężem jego bardzo słucha wieczorem
GSC ja zamierzam pomalutku wprowadzac wszystkie dania, i naleśnika ostatnio też zjadłam

Jeżeli chodzi o mojego M to też czasami mnie drażni, nie wiem czemu, może chciałabym, żeby mnie poświęcał więcej czasu, wiem, że troszczy się o mnie bo a to kolacyjka, a to piciu itp. ale chyba brakuje mi takiej intymności, bliskości....Avatarek piękny

JEżeli chodzi o pizzę to jest pieczona

spokojnie możesz wcinać
Sierpien8 całkowicie się z TObą zgadzam, że ciąża to pikuś w porównaniu z tym czasem "po", ale nic tak nie cieszy jak każdy dzień lepszy od poprzedniego, każdego dnia dzidziuś daje nam coś nowego, więcej gaworzy, więcej widzi

jest fajniejszy

i to jest jak paliwo
Moniczko8112 współczuję płaczu dziecka, ale mój jest tak ciężki, że nie ma szans żebym go nosiła, czasem jak siedzę to kładę na brzuszku, ale noszę tylko w momencie kiedy mu się nie odbije porządnie, co prawda tatuś z nim wyprawia niestworzone rzeczy, huśtanie, bujanie
Pajeczko ja sądzę, że nie ma żadnych przeciwskazań przy normalnym ćwiczeniu, gorzej np. ze sportami wyczynowymi, które wymagają od nas ogromnych pokładów energii, ale samodzielne ćwiczenie w domku jak najbardziej tak, ja zaczęłam brzuszki po 10 dniach i staram się każdego dnia wprowadzić więcej, co prawda ostatnio nie miałam sił bo znowu anemia i pęcherz się przyplątał, ale wspieram CIę, aby ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć

Jeżeli chodzi o spanie na brzuszku też nie zostawiłabym małego na noc na brzuszku, ja jestem na etapie kładzenia na boczku, na plecach jeszcze się nie odważę na noc, więc po każdym karmieniu raz na lewą raz na prawą stronkę
Bombusia pewnie gołąbki były smaczne, ja ostatnio wcinałam głąby

i nawet z kapustką, małemu nic, a nic nie było, tak jak mówię nie będę jadła tylko cytrusów, a resztę po mału wprowadzam

Jeżeli chodzi o pieluchy to mam chyba 5 opakowań na 3=6 kg bo tak goście kupili, a najgorsze jest to, że od tygodnia już wszystkie są na niego za małe

Słońce też uwlelbiam "usta usta" jedyny taki luźny polski serial

i normalnie moje poczucie humoru, sikam po nogach
Ciamajdko ja już nie wstaję jak stęka, po prostu wiem, że dzieci stękają, podnoszą nóżki żeby kupka ładnie dalej przechodziła

dlatego już śpię lepiej, w nocy mamy sukces bo mały je co 2:45, a w dzień to różnie

Jeżeli chodzi o zapalenie pęcherza to wzięło się chyba z jakiejś infekcji pochwy no i bakterie sobie wędrują wszędzie...Kochana jezeli chodzi o zabawy z cycem to normalka

jak się naje to odchodzą zabawy

łapanie, puszczanie, szukanie, wypluwanie

Jeżeli chodzi o zakupy to my śmigamy z Darkiem i dzieciem po hipermarketach - tam jest najbardziej spokojny

rozgląda się, wszystko mu się podoba

Kochana co do pieluszek to mój maluch już 2 tygodnie po przyjściu ze szpitala przerzucił sie na większe

a kurcze mamy mnóstwo od gości tych malutkich
Luizka4 Don podziwiam Cię z tym karmieniem, życzę Ci dużo sił, obyś przetrwała ten trudny okres
Rozalko współczuję tych żołądkowych sensacji...
Pajeczko ja ostatnio zjadłam u mamy mojego M frytki z kombiwaru i powiem Ci, że nie odróżniłam ich od zwykłych smażonych w tłuszczu, bo zjadłam jedną i podziękowałam i później mi powiedzieli, że mogę bo z kombiwaru

Pajeczko dzisiaj mi się śniłaś

śniło mi się, że mieszkałaś w takim pięknym domku z mężem

naprawdę super sen
Riba ja wczoraj z M wyskoczyłam do lasu, żeby maluszek złapał trochę powietrza i grzybów mnóstwo, a grzybiarzy jeszcze więcej
Niuunia ja ostatnio zrobiłam pierogi ruskie i je normalnie wtrynialiśmy, aż nam się uszy trzęsły bo ostatnio nie miałam czasu na obiady i codziennie pierś gotowana i warzywka gotowane

Niuunia ja tylko karmię na siedząco, ale rogal ułatwia mi na 100% sprawę

CO do wkładek to już ich nie muszę nosić, nie leje mi się z piersi

ale najlepsze jakie mogę polecić to firmy LOvi zarąbiste, nieraz tak mi się lało i nic nie przemokło...Ja zamiast wody morskiej aplikuję sól fizjologiczną...
....