Lea, to widze, ze Sara nie jest jedynym leniuchem na naszym forum

jesli chodzi o zabawki, to wiekszosc poszla w odstawke. furore za to robią:
- łażenie za rączki, najlepiej po schodach

- książeczki!!! co Sarze zostalo od zawsze

- dmuchane zabawki, ktore moze pokonywac (basenik, nawet pusty, ponton pusty itp.)
- gary, gary, gary, najlepiej z wodą
- szuflady, torebki, kosmetyczki czyli ogolnie oproznianie wszystkiego i ponowane napelnianie lub tez nie

- laptopy, komorki, wieze, piloty itp.
- wszystko, czego dotykamy my i 'nasze otoczenie ludzkie', najchetniej butle i puszki po piwie

- zywe zwierzaki
- inne dzieci
- ciuchy i buty wszelkiego typu, ktore mozna przekladac, probowac zalozyc itp.
- rowerek i samochodzik
- jazda autem (prawdziwym), najlepiej za kółkiem, gdzie wystarczy samo stanie przy kierownicy, niekoniecznie w ruchu

- jedzenie kiełbasy z metra i probowanie wszystkiego, co je babcia

- taplanie sie we wszelkiej wodzie, nawet rozlanej i mycie nią buzi, raczke i reszty ciala po kolei

- pokazywanie gdzie co jest, forore robi zwlaszcza pępek
- tanczenie
- próby powtarzania słow po mnie i innych bliskich osobach
- wszelkie bujanie: na rekach, na hustawce, szybka jazda wózkiem
- 'pisanie' po kartce/na ziemi
ojj, duzo tego.. ogolnie rzecz biorac zadne zabawki nie są fajne praktycznie, Sara woli inaczje kombinowac i zdaje sie, ze nie jest w tym osamotniona
mls, nic nie mow na temat wody, Sara jako jedyna plywala ostatnio w naszym zimnym Bałtyku z pelnym usmiechem na ustach i nie dala sie wyjac z wody, trzeba bylo siłą
