Witam,
Marcin już chyba jest zdrowy ale oczywiście do pn siedzimy w domu. Tym bardziej, że są spore mrozy, bo ok -12. Co prawda świeci śliczne słoneczko i chętnie bym poszła na spacer ale cóż.....Marcin rozrabia, a ja łapię coraz większego dołka :-(
Marcin jest coraz badziej cwany, jak coś chce np żeby gdzieś z nim iść, to podchodzi i ciągnie za rękaw, a nawet odciąga rękę od kompa. Jak czegoś Mu się zabrania, to przytula się i ponownie prosi. Wczoraj przeniósł przez ok 2 m 2 kg opakowanie jabłek, tylko po to żeby pokazać żeby Mu dać jablko. Poza tym niesamowicie się pomawia w różnych minach.
Misssi u Małego możliwe, że to po szczepionce. Może zadzwoń do dr albo się udaj, ot tak na wszelki wypadek. Dzięki za miłe słowa, a zdjęcia wstawię ale jak nieco polepszy mi się humor ;-) faktycznie, powinnaś już niebawem rozeznać się w tym co masz dla dzidzi. A jeśli chodzi o łóżeczko, to ja na Twoim miejscu był chyba kupiła bardziej dorosłe dla Czarusia. A jeśli chodzi o imię, to jak dla mnie, to z tych co napisałaś wybrałabym Adaś :-)
Miłego dnia!