• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2010

reklama
luizka Marcin umie się odpychać na jeździku ale nie robi tego za długo. Ogólnie mój synio bawi się wszystkim jedynie chwilkę ;-) Oby rehabilitacja Piotrusia pomogła szybko na to co trzeba :-)
A my mamy zapalenie oskrzeli :-( Nic poza kaszlem, ale antybiotyk jest i siedzenie w domu.
 
Witajcie:)
Luizka gratuluje zdanych egzaminów:) i bardzo się cieszę że Piotruś tak szybko wraca do formy z przed operacji:) mam nadzieje że terminy rehabilitacji nie będą odległe:)
Agulek nie martw się brakiem pracy za bardzo:) jak byłaś na wychowawczym to dawaliście sobie radę to teraz też dacie, a będziesz miała przez jakiś czas więcej czasu dla Marcinka:) dużo zdrówka dla niego, oby to zapalenie oskrzeli szybko minęło. A u mnie z pracą to nie jest tak że ja chce tyle pracować, nikt się mnie nie pyta czy mam ochotę coś brać do domu. Ostatnio jeden mój kolega, też budowlaniec ale pracuję u nas w dziale planowania i marketingu, był u prezesa i mówi mu że biuro technologiczne raczej długo tak nie pociągnie, bo każy bierze coś codziennie do domu, a prezes na to że przecież we wrześniu i październiku nic nie robiliśmy:/. A najgorsze jest to że nawet jak położe się wcześniej spać to nie mogę odpocząć, bo jak śpię to widzę wszystkie rzeczy które robimy i analuzuje czy napewno jest dobrze zrobione, a rano wstaje zmęczona.

Jasio dziś lepiej, w żłobku podobno miał super humor, zrobił tylko dwie rzadkie kupku, no ale to też może być przez ząbki. Za to w domu mały diabełek w niego wstępuje, jak coś nie jest po jego myśli to płacze, krzyczy i robi inne dziwne rzeczy.
 
Witam się wtorkowo,
po Marcinie to w sumie nie widać, że jest chory tylko czasami kaszle....ale cóż jak trzeba siedzieć w domu i łykać antybiotyk, to trzeba.
Madziu nie martwię się zbytnio brakiem pracy, bo na ok 3 m-ce mam umowę o dzieło. Nie jest to jakaś wielka kasa ale i pracy niewiele ;-) raz w tyg muszę pojechać na naradę i później odbiory, a pare zł zawsze wpadnie. Poza tym ten prezes, który chciał mnie przyjąć na 10h dzwonił i mówił, że może zmniejszyć czas do 8h. Dziś koło południa ma dzwonić, bo chyba (tak mi się wydaje) ma jakieś spotkanie z potencjalnym kierownikiem. Jak się zgodzi, to fajnie i pewnie pójde znowu w gumofilce ;-) jak nie, to będę szukać dalej i coś się trafi. Jeśli chodzi o podejście Twojego prezesa, to u nich to normalne ale mam nadzieję, że wszystko jakoś się u Ciebie unormuje. Jeśli chodzi o zmęczenie po nocy, to doskonale wiem o czym piszesz ;-)a Jasiowi życzę szybkiego wyjścia ząbków!
Miłego dnia!
 
No my wrocilismy z miasta:) Bylam malego zapisac na rechabilitacje .zaczynamy od 30 stycznia a pozniej pojechalismy do Galeri Pomorskiej na zakupy ;) Piotruś dostał nastepne 2 ksiazki ze swojej kolekcji mama zrobila najpotrzebniejsze zakupy i poszlismy na lody oczywiscie mama a Piotrek dostał rurke z bitą smietana:) Teraz spi a mamusia ma czasu dla siebie:)
 
luizka, to fajny poranek mieliście:) I super, że tak szybko zaczniecie rehabilitację :)No i chyba jeszcze nie gratulowałam zdanych egzaminów:)

agulek, fajnie, że z pracą różne opcje są na horyzoncie:) Duuużo zdrówka dla Marcinka i uważaj żeby ciebie nie zaraził! Łyknij jakiś rutiniscorbin:)

Madzia, kurczę, spróbuj się zdystansowac trochę, bo rozumiem ,że dużo pracujesz, ale żeby jeszcze w nocy o tym myślec? Dziewczyno ,wykończysz się! A jak z tą sprawą w pracy Twojego Męża?

U nas ok:) Maja pajacuje cały czas. Od trzech dni woła "siii" i robi do nocnika. Częśc oczywiście nadal do pieluchy:)
I sama obiera mandarynki:)Takimi małymi kawałeczkami:)Ale obiera sama, sobie i nam:)
Miłego dnia!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry