• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2010

reklama
Hi dziewczyny nie wiem czy zdolam Was nadrobic, ale moze uda mi sie chociaz troche zebym wiedziala o co chodzi. U mnie jak na razie po ostatniej wizycie jest wszystko w porzadku,,, nastepna wizyte mam 2 luty , bede miec USG, no i przymiarke z data na zabieg podszycia. Wow jak ten czas leci juz niedlugo zacznie sie 16 tydz, a pozniej to juz tylko bede odliczac ile jeszcze zastrzykow do 36, oj dziewczyny chocbyscie nie chcialy to zleci nam to bardzo szybko.:)))

Hej !
Co to znaczy "zabieg podszycia"??? Czy to jest szewek zakłądany??
Pytam,bo ja w pierwszej ciązy miałalm rozwarcie do porodu w 6 miesiącu i mi "założyli szewek" i do końca ciązy miałam codziennie zastrzyki na podtrzymanie ciązy, nie martw się będzie dobrze, mój syn urodził wielki i zdrowy:-)!!!!!
 
Hej !
Co to znaczy "zabieg podszycia"??? Czy to jest szewek zakłądany??
Pytam,bo ja w pierwszej ciązy miałalm rozwarcie do porodu w 6 miesiącu i mi "założyli szewek" i do końca ciązy miałam codziennie zastrzyki na podtrzymanie ciązy, nie martw się będzie dobrze, mój syn urodził wielki i zdrowy:-)!!!!!
Tak chodzi oszew na szyjke, ja tez juz urodzilam dzieki temu zabiegowi jedna coreczke ale wczesniej stracilam 2 ciaze w okolo 23 tyg. Od 16 tyg. bede miec zastrzyki z progesteronem na powstrzymanie przedwczesnych skurczy, ale w stanach po zatym nie daj zadnych innych lekarstw na podtrzymanie. szew sciagli w 36 i z 3cm rozwarciem chodzilam jeszcze 3 tyg, az do wywolania porodu bo szyjka zaczela sie zamykac- zeby bylo ciekawiej:))
 
Ja mialam te zastrzyki co tydzien. A musialas lezec bo ja lezalam dobre 12 do 16 tyg. te 4 to tak bardziej fotelowo prowadzilam. A i mimo szwu u mnie szyjka nadal sie skraca i otwiera o wewnetrznej strony. :(( tego sie boje najbardziej bo jakby nie bylo mam ciagle coreczke przy sobie a przedtem to tylko sobie dogadzalam.:/
 
Ostatnia edycja:
Dzieki dziewczyny ja tez mam taka nadzieje i mysle ze dodam troche sily tym co sie ciagle martwia. Powiem szczerze ze mimo ze stracilam tamte ciaze to i tak nigdy ich nie zapomne bo to byly najwspanialsze przezycia. Z Wiktoria juz nie bylam taka rozpromieniana, teraz tez nie czuje jakiegos wiekszego entuzjazmu, raczej wszystko jest dla mnie takie realistyczne. Ciagle chce byc przygotowana na jutro a wtedy to chodzilam ciagle z 5 cm . nad ziemia i wszyscy mi powtarzali ze promienieje odemnie radosc- teraz jest normalnie i ten co nie wie pewno dopoki wyraznie brzuszka nie bedzie widac to tego niezauwazy;/
Niezmiernie sie ciesze z u Pajki wszystko w porzadku:)))
 
Ostatnia edycja:
Hi dziewczyny nie wiem czy zdolam Was nadrobic, ale moze uda mi sie chociaz troche zebym wiedziala o co chodzi. U mnie jak na razie po ostatniej wizycie jest wszystko w porzadku,,, nastepna wizyte mam 2 luty , bede miec USG, no i przymiarke z data na zabieg podszycia. Wow jak ten czas leci juz niedlugo zacznie sie 16 tydz, a pozniej to juz tylko bede odliczac ile jeszcze zastrzykow do 36, oj dziewczyny chocbyscie nie chcialy to zleci nam to bardzo szybko.:)))
Trzymamy kciuki ale na pewno bedzie wszystko ok:tak::tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry