• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2010

Milusiu, właśnie ja też mam z tym problem. Jak wchodzę gdzieś do sklepu lub itp., to już jest masakra jakaś. Duszno, zimny pot i tylko szukam miejsca gdzie mogłabym usiaść, żeby nie paść. Co prawda teraz już mniej niż wcześniej, ale jeszcze to trwa.:baffled:
 
reklama
i ja tak mam ze raz mi zimno i raz duszno , dlugo stac nie moge bo zle mi sie robi a od jakis 5 dni kreci mi się strasznie w głowie:sorry2:
 
Ja też mam akcje: duszno i zimno,

ostatnio mało brakowało, a bym zemdlała, weszłam do Sephory z mężem bo szukaliśmy prezenciku dla naszej koleżanki. Słuchajcie wystarczyło mi 3 min, oblały mnie poty, czarno w oczach, a w tym dniu załozyłam szpilki (no bo jak imprezka to imprezka, z resztą tylko na przejście z samochodu do bloku:) i czułam że odlatuję dałam Darkowi wszystko i powiedziałam niech kupuje co chce, ja wybiegłam prawie ze łzami w oczach bo nie wiedzialam co się dzieje. Dostałam takiej tachykardii, że myślałam, że to już koniec.....ale po godzince powoli przechodziło...


znam to. mialam kiedys napady lękow panicznych. potworność :|
dobrze, ze teraz tego nie mam, bo bym oszalała chyba. ale to zimno i goraco tez nie jest przyjemne :/
 
a ja po ok. 4h jako takiej aktywności (czyli że robię coś innego niż leżenie do góry brzuchem) czuję się, jakby zaświecała mi się ikonka ze znakiem "bateria na wyczerpaniu". po prostu mam 0 energii, 0 siły na cokolwiek i NATYCHMIAST muszę usiąść na 0,5h i nie robić nic. trochę to przeszkadza w życiu codziennym ;) normalnie latam cały dzień, a tu trzeba robić przystanki. że o wieczorze nie wspomnę - wtedy nie mam siły na nic bez względu na przebieg dnia.
jakby nie było - organizm pracuje nie tylko "na zewnątrz", ale może i przede wszystkim "do wewnątrz", czyli nad tworzeniem doskonałej Istotki. no i się męczy dwa razy szybciej.
jeszcze mam jedną nowość - nie bywam głodna, tylko MAKABRYCZNIE głodna. jak czuję głód, to jakbym nie jadła od 5 dni, pusty brzuch, mdłości i wewnętrzny przykaz NATYCHMIASTOWEGO pożarcia czegokolwiek.
hmm, to doprawdy wyjątkowy okres :)
 
a ja po ok. 4h jako takiej aktywności (czyli że robię coś innego niż leżenie do góry brzuchem) czuję się, jakby zaświecała mi się ikonka ze znakiem "bateria na wyczerpaniu". po prostu mam 0 energii, 0 siły na cokolwiek i NATYCHMIAST muszę usiąść na 0,5h i nie robić nic. trochę to przeszkadza w życiu codziennym ;) normalnie latam cały dzień, a tu trzeba robić przystanki. że o wieczorze nie wspomnę - wtedy nie mam siły na nic bez względu na przebieg dnia.
jakby nie było - organizm pracuje nie tylko "na zewnątrz", ale może i przede wszystkim "do wewnątrz", czyli nad tworzeniem doskonałej Istotki. no i się męczy dwa razy szybciej.
jeszcze mam jedną nowość - nie bywam głodna, tylko MAKABRYCZNIE głodna. jak czuję głód, to jakbym nie jadła od 5 dni, pusty brzuch, mdłości i wewnętrzny przykaz NATYCHMIASTOWEGO pożarcia czegokolwiek.
hmm, to doprawdy wyjątkowy okres :)


o kurcze. nie zazdroszcze. ale tez tak miewam, tyle ze momentami, jak mam gorszy dzien, wiec łącze sie w bólu.
 
Saudades, ja jestem w bardzo podobnej sytuacji. Mam własną działalność, ale założyłam ją dopiero w zesżłym roku więc płacę niski zus ("oferta" dla rozpoczynających działalnosć) i to co mogę dostać od zusu to mi nawet na pieluchy nie straczy bo będzie to jakieś marne 200zl chyba. Moim zdaniem jest to totalna żenada. Tak jak u osob zatrudnionych powinna być wypłacana średnia zarobków, a nie tak jak jest, bo to jest dla nas MEGA krzywdzące!!!
jest na to sposob ale trzeba podwyzszyc sobie ZUS .. niestety mi sie w ogole to nie kalkuluje i nie ide na chorobowe.. gdybym sobie podwyzszyla ZUS teraz to na miacierzynskie dostalabm jakies 800zł (bo srednia z 12 miesiecy) z moich wyliczen wynika ze dostalabym od nich jakies 3000zł a roznicy musialabym zaplacic jakies 4500zł wiec mi sie nie oplaca..
 
eeee:-) no to jutro lecim do fryzjera zrobić porządek z zarostem:cool2:

Ja też się wybieram.. zrobić porządek ze swoją głową ;-)
:-)
Ja też.Już "sprzedałam" mojego babelka dziadkom,będzie jezdziłna saneczkach,a mamusia z młodszym w brzusiu,szuuu ... do fryzjera na ścinanie:-D
laski a Wy tez tak macie, ze raz Wam goraco raz zimno (nawet w tym samym miejscu). masakra jakas, chyba mam burze hormonow (czytalam, ze kosmowka na tym etapie przeradza sie w lozysko, to moze to?..)

O znam to,choc pamietam w pierwszej ciazy częściej,średnio raz w tygodniu mdlałam,a to w sklepie,a to w aptece:confused:
Teraz spoko,jakos daje radę,choć ostatnio w Auchan to musiałam 10 minut siedziec na podłodze na kurtce,bo zimne poty,ciemno przed oczami.Parę łyków zimnej wody załatwiło sprawę.I te dreszcze potem,brrrr...
 
rany, dziewczyny, ależ mam zjazd po tej ciepłej zupie :|. i pewnie tez po zejsciu stresu. chyba ide spać, bo sie słaniam i powieki odmawiaja posluszenstwa :-p
a w ogole to zauwazylam, ze ostatnio miewam takie jakby bulgotanie w sercu. tak jakby mi krew przeskakiwala momentami inaczej, tak ze czuje jakby mocny przeplyw zwlaszcza po jedzonku. trudno to opisac w sumie, moze wiecie o c chodzi.
chyba pogadam z ginem na ten temat..
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry