reklama

Sierpień 2010

hmm a ja od wczoraj sluchacie sznupie po szawkach w poszukiwaniu czegos ciekawego do jedzenia:szok::-D teraz zjadłam 4 kosti czekolady:-p jest mi niedobrze, ale dalej jestem głodna:sorry2: a opiero zjadłam 2 talerze zapiekanki:sorry2:

'sznupie' - ciekawe słowo, pierwszy raz sie spotykam :P

no ja mam nadzieje, ze mnie obżarstwo nie dopadnie, bo raczej nie naleze do osób, które im wiecej jedzą tym większe za przeproszeniem kupy robią i nic poza tym im sie nie dzieje ;-)
 
reklama
Hej laski

U mnie była kumpela z dwójką lobuziaków dom mam w wielkim balaganie i nie mam ochoty nawet tego sprzątać :no::no::no:
Zjadłabym coś , pewnie zrobie sałatke owocowa troszke witamin dla mnie i dzidziulka:tak::tak::tak:


Iwcik - co do jedzenia mam to samo. Uwielbiałam szpinak, zjadałam go średnio 3-4 razy tygodniowo a teraz aż mi się uniosło jak o tym pomyślałam. Bleee... Nie moge patrzec też na surowe warzywa, sałaty, choć wcześniej wcinałam różne sałatki i wszystko smakowało.

Myslalam ze tylko ja mam jakies dziwne jedzenie bo moja kolezanka jest miesiąc do przodu ode mnie w ciąży i ona nie ma takich upodobań je wszystko i smiała sie ze mnie ze ja tak jem :-D:-D:-D

Co to znaczy z obrączki wychodzi?????
No szybciutko pisz o co chodzi. bo chyba nie znam????:tak:

No mi własnie chodziło o to co pisały dzieczyny ze musisz miec obrączke slubną która jest poświęcona w kościele i wiąże sie ja na nitce i nad prawą ręka .
 
'sznupie' - ciekawe słowo, pierwszy raz sie spotykam :P

no ja mam nadzieje, ze mnie obżarstwo nie dopadnie, bo raczej nie naleze do osób, które im wiecej jedzą tym większe za przeproszeniem kupy robią i nic poza tym im sie nie dzieje ;-)

No to takie stwierdzenie bardziej ze śląskiego ;-)
Ja miałam tak, ze jak duzo jadłam to tylam a teraz duzo jem i chudne:sorry2::baffled::confused:
 
ja mam ten problem, ze jem i to duzo, ale mam wyjątkowo szybką przemianę materii stąd dzidziołek łyka duzo ode mnie - wnioskuje to po spadku wagi a cały czas chodze glodna:wściekła/y:
 
Ona tez je dużo , zreszta ona jest kobitka troche przy ciałku , takze nie przejmuj sie napewno juz niebawem bedziesz przybierała na wadze

Ja w pierwszej ciązy co prawda nie chudłan ale zanim zaszłam w ciąże wazyłam 55kg , a na wadze zaczęłam przybierac dopiero pod koniec 4 miesiąca i dobiłm do 80kg do porodu :szok::szok::szok: mam nadzieje ze teraz bedzie troche mniej tych kilosków:tak::tak::tak:
 
reklama
Jedne tyją, drugie chudną - później już będzie tylko tycie ;-) najważniejsze, żeby maluchy nasze były zdrowe, a zbędne kilkogramy potem się zrzuci :-)

uciekam na film adekwatny do naszego stanu "dziewięć miesięcy". później wróce ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry