reklama

Sierpień 2012

czesc babeczki, my juz w domu, melduje sie. niebawem ponadrabiam, teraz chwilowo walcze z lekkim baby bluesem i nawalem pokarmu, rozkreconym laktatorem szpitalnym, bo tolek nie umial sie przyssac z powou moich plaskich brodawek. probujemy z kapturkami, trzymajcie kciuki!
 
reklama
Weronkazzz welcome back :) A babyblus no pieronstwo troche uprzykrza poczatki, ale to tylko hormony. Trzymam kciuki zeby szybko przeszlo.
A moja Niunia ma dzis kiepski wieczor,obudzila sie po 3h snu, oproznila 2 cyce,bekla i... drze sie ile wlezie nie wiadomo o co:confused: No i dziwne to dziecie me, bo niespecjalnie uspokaja sie na rekach,nadal wiszczy:eek: A dzis byla u nas polozna no i Malutka przybrala 120g ostatnio, wiec juz nie mozna piwiedziec ze schudla:D Jutro zabieram ja do lekarza niech zobaczy fachowym okiem na buzke Olivii,bo strasznie ja wysypalo.Polozna piwiedziala, ze to normalne u noworodkow, ale warto pokazac lekarzowi tak na wszelki.
Wlasnie na TLC leci Slodki biznes, no cuda wianki normalnie a nie tort:)
 
a u mnie wszystko po staremu, wróciła dawna Olga - czyli że się nie da do kuchni wejść bo od razu cofa, nie ma miejsca na blacie żeby talerz odstawić... w pokoju też nie lepiej :P mąż robi z autem - więc nie ma go w domu - więc nic mnie nie motywuje żeby cokolwiek ogarnąć :P może jak się tu wyżalę i uświadomię sobie że matce dwójki dzieci nie wypada mieć takiego bałaganu w domu - to się ruszę i coś zrobię, w dodatku korzystając z okazji że Hania śpi a Natalii jeszcze się nie znudziła książeczka w kojcu.

nie było nas dziś przez większość dnia w domu - byliśmy u teściów, wczoraj też nas sporo nie było więc nie pisałam za wiele. jutro od rana mam nadzieję w domu, dopiero na wieczór nas znajomi zaprosili - co prawda na 20.00 co z dwójką małych dzieci niełatwe, ale to taka mała impreza - niespodzianka na 30-stkę kumpla i mojej przyjaciółce a jego żonie bardzo zależy żebyśmy wpadli choć na chwilę - więc będzie wesoło ;)

któraś z Was pytała o kruszki - ostatnio wstawiała na FB wesołe fotki z jakichś wycieczek swojej rodzinki więc raczej wszystko u nich OK :)

weronka - głowa do góry :) jak tylko zobaczysz że dajesz sobie ze wszystkim radę to zły nastrój minie :)

zaczynają mi się chyba sypać włosy, za to z dołu przestaje lecieć więc coś za coś ;)

miłego wieczorku Wam wszystkim!
 
Olga no wlasnie matce dwojki malych dzieci jak najbardziej "wypada" miec burdel:D Nie ogladaj Perfekcyjnej,tam scieme robia dla tv,dom to nie muzeum, zwlaszcza dom z malymi szkrabami:D Wszystko u Ciebie w normie!
A my po ciezkich rykach wisimy wlasnie na cycu i baaaaardzo powoli odplywamy. Mamie chyba sie to szybciej uda niz corci, i wez tu skumaj malego czlowieka;)
 
dzięki LeRemi :) perfekcyjnie nie musi być - ale musi się dać w miarę normalnie w tym domu funkcjonować :P

mi teraz obie ryczą i marudzą, nie wiem jak się w ogóle zabrać za położenie ich spać... masakra...
 
oj wieści szpitalne od Małej Di nie za ciekawe, oby się dobrze skończyło ! ja nawet myślałam o chuście, ale już mi to zdrowo wybiło z głowy, ja jestem taki łomot, że potrafię wózkiem w ścianę wjechać :-p
a tak po za tym, to ogólna masakra, jestem u teściów, ale jutro powrót do domu !! :-D:-D
 
no, mala.di biedna pecha ma... trzymam kciuki za maleńką...

postanowiłam samodzielnie urządzić kąpiel obu dziewczynkom. Natalia już zjadła kaszkę i siedzi w wannie, ja szykuję sypialnię na kąpiel Hani. jak ubiorę Natalię i zapakuję do łóżeczka to będę kąpać w sypialni Hanię a Natalia będzie się z łóżeczka przyglądać. dobrze że Hania teraz śpi... powinno się wszystko udać :)
 
mala.di, nie obwiniaj się każdemu to się mogło przytrafić, daj znać od razu ale będzie dobrze, dzieci mają jeszcze bardzo elastyczne kości czaszki, trudno je uszkodzić.

A ja wróciłam z kolokwiów, ogarnęłam dziecię, dom, zjedliśmy, pranie chodzi, Ula śpi w wózku i leci M jak Miłość:-)

Co do kolosów, jeden mega trudny, drugi chyba do przodu. Tylko limit na zdanie 75% bo to uchwałą są zarządzane te limity. Ula chodziła z tatą po Kazimierzu, w jakiejś knajpce byli, wziął na wszelki wypadek moje mleko 90 ml i nawet zjadła.

domi, w wątki karmienie piersią opisałam, ale ogólnie ok, medela się sprawdza, a Ula sporo śpi. Jutro od rana sąd, mama pod sądem, a ja będę wchodzić na karmienie.
W przyszłym tyg chyba wykorzystam nieobecności i będę się uczyć pewnie na jedną poprawkę, która za dwa tyg jak coś, a kolejne kolokwia 9 i 13 październik.

Olga, Ty mnie nie wkurzaj takim gadaniem:-) Ja mam zamiar myć jutro okna, muszę przed kolejną nauką zregenerować siły:-) i podziwiam jak ogarniasz dwójkę, psy i dom.

dzag, nie trzeba być "zrzeszonym":-D nie bój się.
 
Ostatnia edycja:
zostałam bohaterem w moim domu :DDD
wykąpałam obie dziewczynki, Natalia umie sama myć zęby :) siedziała w wannie i szorowała szczoteczką :) szkoda że nie umie sama zjeść obiadu :P po Natalii wykąpałam Hanię w wiaderku, już zasypiają obie, ale fajnie :)

Asia, psów nie ma za wiele co ogarniać ostatnio... biedne całe dnie leżą na kanapie, od urodzenia Hani na dłuższym spacerze byliśmy dwa razy... tzn raz ja sama z Hanią w chuście, ze 40min, i raz wszyscy - mąż, Hania w chuście, Natalia w wózku - z półtorej godziny. tak to siku pod blok dwa razy dziennie... jutro pójdziemy znów, muszę pilnować tych spacerów, żeby psy miały coś z tego życia... tłumaczę im że teraz taki trudny okres i muszą wytrzymać. myślę że niedługo ogarnę wyjście na spacer sama z dwoma psami i dwójką dzieci - Hania do chusty, Natalia do wózka i jakoś damy radę :) no i jak tylko opanuję sterylizację butelek i odciąganie mleka na zapas to wracam z nimi na treningi :)
 
reklama
dziewczyny ja już się pogubilam - ile moje dziecie teraz potrzebuje jedzenia?? Bo on ciągle głodny dałam mu prawie 70ml mojego i jeszcze 30 sztucznego musiałam dokarmić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry