karenm
Fanka BB :)
Miemie mój też śpi z nami, ma swój pokoik a w nim łóżeczko, do tego w naszej sypialni dostawkę do naszego łóżka a i tak śpi ze mną w łożu, wybudza się jak chcę go przełożyć więc spoko niech śpi sobie przy mnie. Mąż ostatnie dwie noce spędził na kanapie bo ma sporo pracy w firmie i chcę by się wyspał. I tak muszę pochwalić swojego męża bo wraca zmęczony z pracy a jeszcze sprząta gotuje nawet ciasto piecze żeby tylko synek dostawał dobre wartościowe mleczko.
Z rana też ciężko mi zjeść śniadanie dlatego mąż robi mi kanapki przed pracą i tak jem szybciutko jak mały przyśnie. Nie mam ochoty na jedzenie ale wiem że jak nie zjem to mleko będzie słabe więc staram się coś przekąszać.
Ja trzymam się tej diety czyli mięska gotowane pieczone, smażone niet. Z owoców to codziennie jedno jabłko, jedna nektaryna, jeden banan, trochę winogrona bez skórki, piję kompocik jabłkowy lub jednodniowe marchwiowe.
Asia85 powodzenia na egzaminach, daj znać jak poszło.
Sempe ty kilerko, zostajesz mamą na medal. Jak Ty to wszystko ogarniasz tak doskonale.
Kupiłam sobie wczoraj chustę, muszę zaraz rozkminić jak to wiązać. Nosicie w niej dzieci w domku czy raczej na spacerach?
Z rana też ciężko mi zjeść śniadanie dlatego mąż robi mi kanapki przed pracą i tak jem szybciutko jak mały przyśnie. Nie mam ochoty na jedzenie ale wiem że jak nie zjem to mleko będzie słabe więc staram się coś przekąszać.
Ja trzymam się tej diety czyli mięska gotowane pieczone, smażone niet. Z owoców to codziennie jedno jabłko, jedna nektaryna, jeden banan, trochę winogrona bez skórki, piję kompocik jabłkowy lub jednodniowe marchwiowe.
Asia85 powodzenia na egzaminach, daj znać jak poszło.
Sempe ty kilerko, zostajesz mamą na medal. Jak Ty to wszystko ogarniasz tak doskonale.
Kupiłam sobie wczoraj chustę, muszę zaraz rozkminić jak to wiązać. Nosicie w niej dzieci w domku czy raczej na spacerach?
) robię się blada. Nie wiem kiedy się odważę na jakieś bara-bara z moim... Niby wszystko dobrze bo ćwiczę i czuję się fizycznie świetnie i miałam w sumie jeden szew ale jakoś psychicznie nie bardzo jestem gotowa. Trzeba pomyśleć o antykoncepcji, a że dzieci nie planujemy to pewnie coś długoterminowego żeby nie trzeba było pamiętać.
Szkoda że dopiero jak się ma drugie to się to docenia...
żal mi tego małego mojego, ale już nie mam pomysłów co robić. Chyba trzeba przeczekać.