reklama

Sierpień 2012

Miemie mój też śpi z nami, ma swój pokoik a w nim łóżeczko, do tego w naszej sypialni dostawkę do naszego łóżka a i tak śpi ze mną w łożu, wybudza się jak chcę go przełożyć więc spoko niech śpi sobie przy mnie. Mąż ostatnie dwie noce spędził na kanapie bo ma sporo pracy w firmie i chcę by się wyspał. I tak muszę pochwalić swojego męża bo wraca zmęczony z pracy a jeszcze sprząta gotuje nawet ciasto piecze żeby tylko synek dostawał dobre wartościowe mleczko.
Z rana też ciężko mi zjeść śniadanie dlatego mąż robi mi kanapki przed pracą i tak jem szybciutko jak mały przyśnie. Nie mam ochoty na jedzenie ale wiem że jak nie zjem to mleko będzie słabe więc staram się coś przekąszać.
Ja trzymam się tej diety czyli mięska gotowane pieczone, smażone niet. Z owoców to codziennie jedno jabłko, jedna nektaryna, jeden banan, trochę winogrona bez skórki, piję kompocik jabłkowy lub jednodniowe marchwiowe.

Asia85 powodzenia na egzaminach, daj znać jak poszło.

Sempe ty kilerko, zostajesz mamą na medal. Jak Ty to wszystko ogarniasz tak doskonale.

Kupiłam sobie wczoraj chustę, muszę zaraz rozkminić jak to wiązać. Nosicie w niej dzieci w domku czy raczej na spacerach?
 
reklama
Hej dziewczyny! Podczytuję was regularnie ale gorzej z pisaniem…. Coś to moje dziecię się popsuło trochę, w nocy śpi ale w ciągu dnia te drzemki są tak krótkie że akurat żeby zrobić pranie, wstawić obiad czy dom ogarnąć. Dzisiaj byliśmy już nawet w parku na spacerze i dalej śpi więc alleluja!
MieMie, spóźnione gratulacje. Pięknie że masz już obronę za sobą, teraz możesz skupić się już tylko na maleńkiej!
Aia, a ten Espumisan jest na receptę – Ty chyba pisałaś że przynosi ulgę w bączkach. Bo u nas podobnie jeśli chodzi o te sprawy.
Asia.85 dzielna dziewczyna z Ciebie! Podziwiam, daj nam znać jak egzaminy.

doti.12 - szacun... ja na myśl o wizycie u ginekolog (tuż, tuż:szok:) robię się blada. Nie wiem kiedy się odważę na jakieś bara-bara z moim... Niby wszystko dobrze bo ćwiczę i czuję się fizycznie świetnie i miałam w sumie jeden szew ale jakoś psychicznie nie bardzo jestem gotowa. Trzeba pomyśleć o antykoncepcji, a że dzieci nie planujemy to pewnie coś długoterminowego żeby nie trzeba było pamiętać.

Czy wiemy co się dzieje z kruszki???? Taka była aktywistka, mam nadzieję że wszystko dobrze i "TYLKO" macierzyńskie obowiązki trzymają ją z dala od naszego forum.

W czwartek i piątek będzie u mnie mama, planuje wizytę u fryzjera i wyjście do kina!!!!!!!! wow, rzeczy nie tak dawno oczywiste stają się nie lada wydarzeniem. Podobnie jak Ty domi78 wykorzystuję każdą okazję żeby czmychnąć z domu, wczoraj wieczorem pojechałam do lidla po jablka i banany, do apteki skoczyłam i po piwko ukochanemu - byle do ludzi :-)

Swoją drogą niezwykle monotematyczne towarzystwo jest do południa w parku - same kobity z wózkami.....
Dzisiaj u mnie pomidorowa z pomidorów z maminego ogródka, pozdrawiam serdecznie!!!
 
Dzięki dziewczyny za Wasze rady i sugestie. Mała właśnie zasypia po małym koncercie, jaki odstawiła niedawno. Jejku, jak trudno ją czasem zrozumieć... Spróbujemy ją zaraz zabrać na spacer, chciałabym by pooddychała świeżym powietrzem i trochę jednak pospała. Strasznie ten płacz małej mnie stresuje, bo od razu denerwuję się, że coś nie tak zjadłam. Ale z drugiej strony i tak się ograniczam i odnoszę wrażenie, że moje mleko jest takie mało treściwe - rzadkie i w ogóle jej nie pasuje. Ale dziękuję Wam za podpowiedzi. MOże Lila płacze, bo jest inny powód, a nie moja wina w związku ze złym żywieniem. Jak Wy piszecie, jakie rzeczy jadacie i że nie ma po nich sensacji to sama się zastanawiam, czy ja nie przesadzam i z tego powodu mała nie ma problemów z najedzeniem się. No i jestem wtedy dodatkowo na siebie zła. Karenm piszesz, że jadasz i banany i nektarynki i winogrona bez skórki. I nie ma sensacji?

Kurcze mam wrażenie, że głównie ja się tak hamuję przed jedzeniem normalnych potraw. A może nie powinnam . I tak jak Summerbaby zjeść pomidorową i nie tylko... Czemu się tego tak boję... Może dlatego, że malutka zaczęła dopiero 3 tydzień i nie chcę przegiąć. A chyba i tak bardziej przeginam, że nie jem.
Oj też bym chciała się wybrać i do kina i do fryzjera (do fryzjera szczególnie). Mam nadzieję, że niebawem mi się to uda i lepiej się ze sobą poczuję.

Ja to już nawet zaczęłam się zastanawiać, czy to, że jadam tylko jabłka (jako mus, kompot i zwykłe pokrojone i obrane ze skórki) to po tym mała puszcza takie bąki i robi takie kupska. Bo ostatnio produkuje tego sporo, przy tym zawsze jak prawdziwa dama się napierdzi :) Czy Wasze dzieci też tak mają?

Dzag gratuluję wieku Tymka. Kurcze jaki on już duży :)
Asia, powodzenia na egzaminach. Na pewno zdasz śpiewająco a Ula będzie CIebie po cichu dopingowała :)
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich
Asia trzymam kciuki &&&, chociaż pewnie już się produkujesz na egzaminach
:-)
A ja mam troszkę więcej luzu od wczoraj, Majka poszła do przedszkola. Chodzi od 13 do 18, więc mam chwilkę dla siebie na normalne ugotowanie obiady plus jakies ogarnięcie domu, syf jak nie wiem się narobił przez ten tydzień kiedy byłam sama z dwójką. Jeju gdzie te czasy kiedy jedno miałam na głowie i narzekałam :-D Szkoda że dopiero jak się ma drugie to się to docenia...

U nas jeśli chodzi o kolki właściwie bez zmian- koncerty są ok. 18, potem po kapieli też zawsze i o 5 rano...:confused2: żal mi tego małego mojego, ale już nie mam pomysłów co robić. Chyba trzeba przeczekać.
Też tak często mamy że jak Tymek zmęczony to drze się wniebogłosy że zasnąć nie może i takie błędne koło. Chusta w tym temacie bardzo pomaga, tylko potem ciężko go przełożyć do kołyski. Lekki ma sen skubaniec, chociaż z drugiej strony halasy typu auta czy sprzęty domowe na niego nie działają:eek:

Co do spania w ciągu dnia to my mamy na parterze w domu wózek więc młody śpi w gondoli, a na piętrze normalnie kołyskę.
A co tam dziś na obiad macie? Ja się rozpieszczam, jem mojego ukochanego łososia i kaszę gryczaną, jeszcze sobie marchewkę z groszkiem ugotuję, mniam

Dzag ja kiedyś usłyszałam takie coś i to święta prawda- dopiero przy dzieciach widać jak czas zapie*dala;-) ja młoda siksa jestem a przez tą moją dwójkę to nieraz jak babcia się czuję. Całuski dla Tymka z okazji wkroczenia w 3 miesiąc:-)
Doti- rany już okres, współczuję serdecznie.... ja dziś przeczytałam że jakiś facet od tej metody antykoncepcji NPR zaobserwował najwcześniejsze zajście w ciąże po pordzie po 49dniach... nieźle
 
MieMie u nas w wózku mały spi w ciagu dnia:) a włosy mam w dobrej kondycji :)
dzag wkropliłam rani po kropelce soli fizjologicznej i przeszło :)
Asia to jak mąż wróci to go zagonię:-)
moje dziecie wlaśnie zasnęło po 2h na cycu ale coś brzęczy więc nie wróźe mu długiego snu :P
 
wszystko kwestia organizacji:-) i przede wszystkim chęci:-) mi się chce to wszystko ogarniać i może dlatego mi tak wychodzi:-)

MieMie ja juz jestem po farbowaniu i od razu lepiej wyglądam, podcięłam i lepiej się układają..

Bruno śpi w leżaczku teraz w dużym pokoju a Adaś kula piłke:-) jakos ten pierwszy dzień minął na bardzo dobrze:-)

a wiecie że jak po plazy chodziłam to musiałam moje cyce:-) zakrywać koszulką:-) w strój koąpielowy się nie miesciły i wychodziły mi do samych brodawek:szok: a koło mojego parawanu ciągle było pełno facetów hihih
juz myśle o feriach zimowych by gdzies pojechać tylko muszę zacząć znów kase zbierać
 
Miemie ja mam tak jak ty, puki co uważam na to co jem, no zwłaszcza, że mój synek ma dopiero tydzień. Myślę, że jak skończy miesiąc, zacznę pomału eksperymentować. Wczoraj mama ugotowała mi na zamówienie :-) barszcz czerwony, oczywiście nie na zakwasie, tylko taki zwykły, na rosołku, ze startymi buraczkami i ziemniakami. Dodała dosłownie na wielki 4l gar, 1/4 ząbka czosnku, bo nie mogła złapać smaku. No i ja miałam wieczór z bańki. A że na drugie śniadanie zjadłam kanapkę z serem żółtym, tyle że zapieczoną w zgrzewaczu, czyli ser zrobił się ciężkostrawny, to miałam komplet. I mały płakał na potęgę. Pomogło nam masowanie brzuszka i w tym samym czasie suszenie brzuszka ciepłym powietrzem z suszarki. Bardzo polecam ten sposób, bo malucha nie dość że rozluźnia ciepło, to jeszcze uspokaja szum suszarki. U mnie jak ręką odjął. Oczywiście przez ubranko albo pieluszkę i suszarka z dość daleka. Ale super działa. Dzisiaj w związku z tym zjadłam: płatki i musesli z jogurtem, kawałek chałki z masłem, pół banana, jabłko, i kilka herbatników. Do tego herbata z kopru. Niedługo obiad: pulpety z indyka na parze (tylko z natką, solą i pieprzem), ryż, i marchewka gotowana na gęsto. Dość jałowy jadłospis. Ale narazie nie będę eksperymentować szerzej po wczorajszym.

Mój synek w ciągu dnia też sypia w swoim łóżeczku. Ale przyznam, że brakuje mi jakiegoś fotelika, leżaczka, czegoś w tym stylu. Bo on jak nie śpi i ma swój czas aktywności to chętnie spędza z nami czas w kuchni, pokoju, podczas naszego jedzenia czy innych czynności, i wtedy trzeba go trzymać na ręku, a tak to bym go gdzieś posadziła, żeby sobie patrzył. Też czegoś wypatruję.

Sempe niezła z Ciebie wczasowiczka, tak trzymaj.

Asia gratulacje!

Gorgusia dobre dobre z tą paszczą :-) Chociaż nie na to mam ochotę...

Jak tam wasze brzuchy po porodzie? Mój zmasakrowany przez rozstępy, puki co jeszcze nie do końca obkurczony, ale już widzę ze jest słabo. Czy to się troszkę poprawi za kilka tygodni, czy już będzie taki dramat for ever?
 
MieMie-ja jem codziennie banana I jest ok. Dziś wprowadzilam naturalny,ale rozcienczany sok jabłkowy i zjadłam trochę budyniu. Zobaczymy.
Mamy za sobą długi spacer i teraz Kacper śpi... On w ogóle prawie ciągle śpi. A teraz że smokiem to już w ogóle. Małe pobudki na jedzenie i przebranie i tyle. I udało nam się zawalczyc i śpi w łóżeczku :-) a wczoraj wieczorem spał pięknie od 21 do 2. Aż sama się już budziłam sprawdzać czy jest ok. Odkąd mamy monitor oddechu i tak jestem dużo spokojniejsza.

Mart- u mnie brzuszka już prawie nie ma. Ładnie się chowa. Rozstępów też nie mam,więc pamiątek po ciąży na cieleciu brak.

Asia- kciuki za Twój egzamin & i żeby Ula dała radę.

Dzag- ale mam dużego Syna! 3msc- poważny wiek!
 
reklama
Miemie Szpital św. rodziny (madalińskiego) pozwala, tu jest wykaz od nich:
Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SPZOZ.
Ja bardzo przestrzegam tego co jem i jak dotąd nic małemu nie było. Codziennie jest tak: śniadanie 2 bułki z wędliną nie tłustą, potem kawałek ciasta-tylko domowe sernik lub jabłecznik, banan, serek wiejski, jabłko, nektarynka, 1 pomidor bez skórki, obiad-zupa rosół, krupnik barszcz czerwony na indyku, drugie danie-gotowany indyk,pieczony schab, duszony schab z warzywami tj. marchewka pietruszka do tego ziemniaki lub ryż i surówka buraczki bez cebuli, marchewka tarta. Przed snem serek danio coby na noc był pokarm. To moje codziennie posiłki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry