reklama

Sierpień 2012

Mart- z przytulankami nie jesteś sama ;-) też mam chcicę. Nitki jeszcze w tyłku siedzą,a ja bym się potuliła.
Ostatnio mój M rozkminiał jaki to on nieszczęśliwy i szukał pozytywów i proszę co wyszło "Cycami się nie pobawi, bo mleko cieknie, pipka pocerowana...dobrze,że paszczy nie zaszyli" :-p

I pierwszy dzień ze smokiem za nami- i oby każdy tak wyglądał! Ślicznie je i mniej się z cycem szarpie, śpi 3-4h. Ogólnie spokojniejszy jest. Ale teraz najadł się jak trzeba i śpi bez smoczka,więc on nie zawsze jest taki konieczny. Zobaczymy jak w nocy...aż się boję,że zgasi moje pozytywne nastawienie :-p

Dziś się spłakałam patrząc na tego mojego Szkraba... jakie to jest szczęście,że on jest! Mam ochotę zapakować go w samochód i pojechać z nim do lekarza, który mi powiedział,że nie będę mogła mieć dzieci... by się zdziwił.

Dziewczyny, czy można pić sok jabłkowy taki naturalny z przetartych jabłek, ale pasteryzowany? Bez syfu, konserwantów itd.
 
reklama
Ja pije sok taki jednodniowy, jem gotowane jablka:-) trzymalam malego na cycu 2h i teraz nawet 10ml mi laktator nie sciagnal:-( no coz noc bedzie pod znakiem mm:-( ale za to dzisiaj bylo pieknie tylko 2 razy bylo mm a reszta cyc:-) obejrzelismy z mezem ,Jak urodzic i nie zwariowac' i czas spac. Dobranoc
 
millionka, skąd ściągnęliście? bo my z M parę razy ściągnęliśmy same fake (i):no: Ja tam jem jabłka pod każdą postacią, arbuza też i przymierzam się do śliwek.


domi, dokładnie:-D, a tu nie dość, że 3200 miała, a dziś u lekarza kolejny rekord. W niecałe dwa tyg 800 g, nasza Gruba:-D Druga klasa to nie przelewki:tak:, komunia w tym roku?
 
Ostatnia edycja:
”asia.85” pisze:
dzag, a my chrzest na święta wielkanocne u Dominikanów albo tam gdzie braliśmy ślub u Benedyktynów w Tyńcu. W każdym razie chcemy nabożeństwo przy chrzcielnicy, a nie na mszy.
Ja właśnie też tak planuję, chrzest jako ceremonia po mszy. Dominikanie to mi się marzą :-), bo cały czas tylko tam chodzimy do kościoła, nauki przedmałżeńskie u nich zaliczone, ślub też u Dominikanów, tyle że w innym miejscu… Ale ja „niezrzeszona”, a z tego co wiem, to niezrzeszonym tutaj nie udzielają sakramentów…:-( Jest to prawda? :confused:

doti, Ty już okres dostałaś? Matko, a cóż tak szybko…:szok: Nawet nie wiedziałam, że to tak szybko może dopaść… Współczuję :eek:.
No, to teraz jak już się dowiedziałam, że to tak może być, to pewnie mnie na dniach dopadnie…:dry:

milionka, jesteś mistrzynią :-D. Jak będę musiała też takie akcje przeprowadzać to zgłoszę się po wskazówki :-).

gogusia, można sok jabłkowy :tak:.


A ja znowu zamiast odsypiać to na forum wchodzę... A poprzednia noc ciężka, bardzo ciężka. Tak to jest jak się dziecko na głos pochwali, że noce już piękne są i wyspać się da :dry:. Nie dość, że budził się co półtorej godziny, to nie było mowy o karmieniu piersią, bo susza jak nie wiem...:-( A już kilka ostatnich nocy udawało się na samej piersi przelecieć. No cóż. Chyba nam los nie sprzyja. Za dużo problemów wokół.
No to kładę szybko głowę na poduszkę i mam nadzieję, że uda się chwilę pospać do karmienia :-p. Tymek też miał dzisiaj bardzo ciężki dzień, cały czas go ze sobą musiałam gdzieś targać, nie mógł się wyspać, strasznie płakał. Może w nocy nadrobi :-p.
 
No patrzcie co to za ssaki sierpniowe:D Moja tez obzarta, orzygana, a dalej dzioba otwiera i szuka:confused: Smok to byla ohyda totalna, az do dzis bo wreszcie "zassala". Moglam wreszcie spokojnie na zakupy pojechac i bylo ladnie bez wrzasku normalnie raj. Ale nie zasnela,dopiero w domu po cycu i godzinnym usypianiu,taka to cwaniara mala:D
MieMie a moze to nie kolki, tylko najzwyczajniej przemeczenie? Moja jak nie dospi,cos ja wyrwie ze snu w porze drzemki to potem z przemeczenia az ciezko jej usnac mimo cyca. Nie wiem jak Twoja corcia, ale moja jeszcze nie ma uregulowanego dnia z drzemkami i czesto ciezko tak sie dostosowac. Ja tylko wyczekuje az Olivia sobie ustawi swoj rytm,ale poki co czesto z przemeczeniem walczymy, wiec moze Twoja tez tak ma, a brzunio zdrowy.
 
dzag, co znaczy "niezrzeszona"?

No ja to jestem mistrzyni dzag;-) bo z 3 razy pobrałam mocz dziewczynce, a to dopiero wyczyn:-D W szpitalu czatowałam na siuski dobre 2 h:-)

A nasza nie chce smoka, w sumie nie bardzo nam potrzebny ale nie mówię nie:-)
 
La Remi, rzeczywiście może być coś na rzeczy w związku z tymi nie uregulowanymi porami snu. Moja Lila noce jeszcze fajnie przesypia, ale w ciągu dnia jest inaczej. Nie ma stałych pór spania, pewnie dlatego bywa czasem niespokojna i zdenerwowana. Zdziwiło mnie nawet to, że na spacerze dzisiejszym płakała jak opętana i nie chciała się uspokoić. Za tym, że to kolka przemawiałoby to, że prężyła nóżki, napinała całe swoje ciało i nic nie było jej w stanie uspokoić. Ale rzeczywiście rytmu stałego ona jeszcze nie ma. Zastanawiam się właśnie nad tym, kiedy dzieci nabierają ten rytm i mają bardziej uregulowany czas spania itp. W każdym razie dzięki Ci La Remi za wskazówki, warto obserwować swoje dziecko. Zobaczymy co będzie jutro, czas spać, by nazbierać siły na ewentualne przeboje :-D
 
Asia zapytam meza bo on jest specjalista:-)
Dzag asia ma racje dziewczynka to wyzwanie:-) choc jestem w szoku ze akurat kupy nie bylo i dzieki temu siuski sie nadawaly:-)
Dziewczyny a jak jest z noskiem? Moj wydaje takie odglosy czasami jakby mial katar ale nic nie ma, a plukac nigdy nie plukalam bo nie wiem jak.
 
Milionka mojej tez wlasnie cos tam charczy przy oddychaniu a nosek czysciutki. Cos mi sie po glowie kolacze ze to moze sapka, ale pewna nie jestem. W kazdym razie ponoc to normalne u malutkich.
MieMie ja tez nie wiem kiedy to sie dzieciom unormuje dzien,po Remiku nie moge powiedziec bo on to byl "inny" :) No grunt to wlasnie obserwacja.

A my wlasnie po cycuniu, Olivia teraz produkuje w pieluche a ja pedze starszego "obrobic". Do potem!
 
reklama
witam po urlopie:-D

w niedziele wrócilismy po 10dniach nad morzem, 3dni tylko padało a tak to ciągle plaza:-) karmiłam wszedzie gdzie popadnie:szok: jadłam i piłam wszystko!!! po karmieniu zaraz nawe piwko na plazy popijałam, jadłam gofry lody karkówke z grilla, pierogi itp...i nawet schudła 1kg:cool2:

a od dzis juz wrócił po 5tyg Adaś, ma 11m-cy i całe szczescie ze juz ładnie chodzi, nawet nie pakał po rozstaniu z mamą...

dobra lece pranie wieszac, u kardiologa bylismy wczoraj z Brunem, opisze na odpowiednim wątku

pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry