reklama

Sierpień 2012

Mój jak tak sapie to najczęściej coś w nosku ma. "Wlewam" mu po kropelce soli fizjologicznej i potem psika i czasami glutek wychodzi a czasami mama wspomaga patyczkiem. Wczoraj dwie odlotowe baby powitalismy, aż byłam zdziwiona, że w takim małym nosku takie cudo
My już w wirze szkolnym. Tak Asiu w tym roku komunia, a Młody średnio za kościołem przepada. Muszę jakieś fajnej mszy dla dzieci poszukać, bo u nas niby dla dzieci, a on twierdzi, że jest tak smutno w tym kościele, z epłakać mu się chce:crazy: Wczoraj zażartowałam, ze może ksiądz zacznie tańczyć i śpiewać, a mój przemądrzały syn rzekł:"Mógłby, przynajmniej ciekawie by było" i tak dojrzałe dziecko religijnie ma iść do komuni. Ja uważam, ze powinna być później, ale cóz...
A nasz Maciejk ato naprawdę super dziecko, tfu, tfu...On bardzo rzadko płacze, a w nocy jak się obudzi i zje to albo zaraz zasypia albo przytula się patrzy swoimi oczkami i usypia, ale śpi z mamusią:szok:
 
reklama
Asiu maz z chomika sciagal ale bez napisow ale juz je ogarnal i powiedzial ze jak chcesz to wrzuci kompletny na swojego zebyś szukac nie musiała.
A my tak jak mleka mamy malo tak po nocy nie ściagania nawet sie saczy troszke i to nawet z lewej piersi:-)
 
Cześć dziewczyny :),

Mańka drzemie w nosidle na mojej klacie, więc mam szansę na chwilkę z forum :).
Ostatnio w dzień strasznie aktywna jest i kapryśna. Męczą ją zaparcia...Muszę coś wykombinować. Herbatka koperkowa nie działa, na trawienie też nie bardzo...I tak jest lepiej, bo jeszcze kilka dni temu dręczyły ją bączki i się wybudzała co 20 min. Pomógł Espumisan, jak ręką odjął. Odpukać mam nadzieję, że problem nie wróci.

LeRemi, MieMie i reszta kobitek, piszecie, że nasze młode sierpniowe takie ssaki są, otóż moja też...Nienażarte to strasznie ;). Też często się jej już ulewa, bo pełno w brzuszku, a dalej łapki do buźki pcha i w ryk ;). Jak była jeszcze na cycu potrafiła po kilka godzin wisieć i mamlać, cóż instynkt ;).
U nas w zasadzie od razu od powrotu do domu smoczek poszedł w ruch. Na początku pluła nim na odległość, ale szybko załapała. Teraz czasem tak go zasysa usypiając, że ja w drugim pokoju słyszę O.o. Agentka moja 8).

MieMie ja nie wiem jak to jest i co to jest, ale moja często ma fazy na skrzeczenie nie do utulenia. Kolkę wykluczam, bo jak się ją na rączki weźmie jakoś dziwnie mija ;).
Ostatnio każdy nasz spacer rozpoczynamy wyciem. W zeszły czwartek tak się darła, że musiałam wrócić, bo 45 min. minęło i żadnej zmiany. Ma moc moje młode. Może trębaczką z takimi płucami zostanie :P.
A wiesz ci odkryłam wczoraj? Darła się niemiłosiernie przez dobre 30 min., kiedy to wpadłam na to, żeby ją na boczek przewrócić i...Padła jak mucha. Niewygodnie jej było ;). Może w tym kierunku spróbuj następnym razem? Inna sprawa to przegrzanie...Mania jest na to szczególnie wrażliwa. Niby ciepłolubna, ale jak przesadzę z okutaniem, to nie ma przebacz, wrzask aż do skutku...
Kolka powtarzałaby się dzień w dzień i trwała długo...

sempe jesteś moją mistrzynią :). To się nazywa wyluzowane macierzyństwo! Też marzył mi się taki dystans i brak trzęsienia się o wszystko...Niestety jakoś mi nie wychodzi póki co. Może przy trzecim się stosownie odprężę :).

Miłego dnia kochane :***
 
Hej kobietki.U mnie dzis lepiej.Wczoraj mama przyjechala i poratowala mnie tabletkami.Jakby nie te tab to pewnie wyladowalabym w szpitalu.
Dzag z Luizka mnie dopadlo po 7 tyg a teraz wczesniej.Ale na tej tabl co wzielam pisalo ze moze byc okres wczesniej albo pozniej.I to zalewanie to tez moze dzialanie tabl.
Gorgusia usmialam sie z twojego postu:-D
Ja znow po nieprzespanej nocy.Babel wogole nawet na chwile nie zmrozyl oka od 19 do 3 w nocy:szok:a o 5 pobudka:szok:Cuda wyprawialam zeby zasnela,nic nie dzialalo.
Moze ktos wie czemu moj babel calutki czas steka.Zaparc nie ma.Zamiast wrzeszczec tak jak wasze to ona steka i w nocy tez:eek:
Moj starszy dzidz dzis w przedszkolu:rofl2:Zaraz z Milenka po nia idziemy.Ciekawe czy nie plakala.Ale chyba na razie nici z przedszkola bo nie wola jak chce kupke.Siku ladnie robi a kupe w majty.No a zeby zostac w przedszkolu,dzidz musi zglaszac swe potrzeby.
Takie sa wymogi.Luizka ma 2 lata i 5 mies.Najwyzej na wiosne bedziemy chodzic ale teraz ja zapisze
 
Oj myśmy mieli dziś pierwszą tak ciężką noc od czasu porodu. Malutka przebudziła się przed 2 i jaki był wrzask. Chyba ze 2 h płakała. Próbowałam ją karmić, M nosił i próbował odbeknąć, ale nic nie działało. Dziewczyny już czasem w takich momentach jestem bezradna zupełnie. Nie wiem, czy to kolka, czy nie.
Aia podsunęłaś mi kilka ciekawych i ważnych możliwych przyczyn płaczu Lili, może rzeczywiście jest to czasem kwestia bardziej prosta niż się wydaje - złe ułożenie dziecka, za gorąco lub za zimno, jakiś ogólny brak komfortu dziecka. Muszę ją baczniej obserwować i sprawdzić to.

Ale jestem niewyspana strasznie. Dziś jednak jest ładna pogoda, myślę, że spróbujemy z małą pójść na spacer. Mam nadzieję, że dziś jednak nie będzie koncertowała, tylko spokojnie spała.

Sempe, bardzo fajnie, że skorzystałaś jeszcze z nadmorskich klimatów i pogody. My pewnie nad morze wybierzemy się dopiero za rok, jak Lila już będzie większa. A w międzyczasie może w góry... NIech poznaje trochę świata :tak:

Dziewczyny, czy Wy też macie włosy w tak fatalnej kondycji? Ja przez czas ciąży nie byłam u fryzjera, więc mam je przesuszone, bez połysku, z odrostami. Czas niebawem wybrać się do fryzjera, żeby się trochę podreperować.

Aha i mam do Was pytanie. Jak długo macica po porodzie się obkurcza? Bo mam ten pas poporodowy i nie wiem, kiedy mogłabym go zacząć nosić, żeby nic sobie tam nie pościskać :)

A jak u Was wyglądają poranki? Bo my zwykle jak się budzimy, to jeszcze Lilę karmię, później idziemy z M na śniadanie, więc odkładamy małą do gondoli z wózka, żeby była blisko, ale żebyśmy mogli na spokojnie zjeść. Ona zwykle chwilę poleży, po czym zaczyna się płacz. M ją bierze i nosi, ja w tym czasie jem i tak to wygląda. Dopiero po czasie ona usypia.

A jak jest u Was? Gdzie leżą Wasze maluszki w ciągu dnia? Rozważam kupno kojca dla małej albo jakiegoś bujaczka, leżaczka. Mogłybyście coś polecić?

No nic idę coś porobić, bo mała śpi. Trzeba skorzystać z tej chwili :tak:
 
asia, "niezrzeszona" w sensie nie należąca do żadnej Beczki itp. :-p
A za siuśki to szacun :tak:.

MieMie, mój Tymek ma tak jak Olivka LeRemi - jak się go wybudzi ze snu (co musiałam na przykład co chwilę robić wczoraj bo taki zabiegany dzień mieliśmy) to jest tak rozdrażniony ze zmęczenia, że nie może zasnąć. Mimo, że pada, to ciężko mu zasnąć i strasznie marudny jest, krzyczy tak, że obcy miałby wrażenie że coś go strasznie boli, albo strasznie głodny jest. Wczoraj miałam wrzask w samochodzie przez 20 minut stania w korku i nic nie mogłam z tym zrobić :no:. On cały czerwony, zalany łzami, spocony jak mysz od tego płaczu, głos już tracił. Taki był biedny bo pospać nie dali :-(.
Więc może czasem faktycznie Lilka też nie tyle z bólu co z takiego ogólnego niezadowolenia i zmęczenia płacze.
Albo też ta pozycja jej nie odpowiada. Tymek też tak czasem ma. Raz wrzask na brzuszku raz w sekundę na tym brzuszku zasypia.

milionka, o tym nosku też jakoś ostatnio było w temacie o opiece nad dziećmi. Wyszło, że wszystkie tak mają i że to normalne :-). Mój Tymek też czasem charczy, a nosek pusty. Jak nic Bąblowi nie cieknie, nie zauważasz żeby miała problemy z oddychaniem to nie męcz żadnym psikaniem.

sempe, piwko :szok:. No jaaaa...:-) Ja to wczoraj ubłagałam mojego M żeby schował mi austriackiego Radlera, którego całą zgrzewkę dostaliśmy za oddanie jednemu państwu małego pieska naszej Nuki. Oczywiście jedno mi musiał wyżłopać i mówić przy tym, jakie to niedobre babskie piwo :wściekła/y:. Ale wyżłopał całe...:dry: Dał mi na szczęście spróbować :-). Mmmmmmmmmm :-D.

Dziewczyny, moje Maleństwo tak pięknie się do mnie zaczyna uśmiechać...:-) Jest przekochany jak ma taki dobry humor, że z mamusią sobie "pogada". No i to uśmiechanie co raz lepiej mu wychodzi. A wczoraj taaaak szeroko się mu buźka uśmiechnęła :-D. Dzisiaj znowu lekki poranek, posiedzieliśmy trochę razem, poopowiadałam mu różne głupoty :-p, teraz śpi już 2 godzinki. Jak się obudzi mam dziki plan spakowania go w wózek i zajechanie autobusem i tramwajem na miasto. Tu gdzie mieszkam nie ma gdzie spacerować z wózkiem :-(. Zobaczymy co z tego wyjdzie :-D.

No i dzisiaj pierwszy dzień trzeciego miesiąca życia mojego Tymeczka :-)!!! Rany, jak to leci. Jeszcze chwila i roczek :-D.
 
Ostatnia edycja:
Ja mam dziś egzaminy więc tylko na chwile.
U nas dziś Ula spała od 22 do 4 i ją obudziłam na karmienie bo mi cycce eksplodowały:-)

sempe, rozmarzyłam się :-D

MieMie, nasza śpi w dzień na naszym łóżku.

doti, no kurcze szybko ten okres, ja jeszcze nie chce:no:

milionka, super by bylo.

domi, jaki madry ten Twoj pierworodny:szok:
 
Asia,trzymam kciuki. A jak wczoraj poszło, dałaś radę z tym odciąganiem? Tak mądry , a raczej przemądrzały ten mój pierworodny, ale tak to jest jak dziecku daje się prawo wypowiedzi w wielu tematach;-) Co nie znaczy decydowania.
Sempe zazdroszczę wakacji i morza. Dobrze, że pogoda Wam dopisała. Wogóle podziwiam własne dziecko i jeszcze do opieki.
My właśnie wróciliśmy z dwugodzinnego spacerku. Młody z tatusiem zostaje, a ja zaraz po mojego przemądrzalca jadę, jest okazja, żeby wyrwać się z domu, bo M ma nockę dzisiaj
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry