Hey dziewczyny, dopisuję się do listy uzależnionych od tego forum :-) Czytam codziennie, choć rzadziej coś napiszę... jakoś weny brak
Doti dobrze, ze Luizka przestaje być tak zazdrosna o siostrę, jeszcze trochę i będą się ładnie razem bawić :-)
Mart no to niezłą akcję miałaś, u mnie często jest naraz siku i kupka, ale jeszcze do tego ulewanie?

p.s. co pierwsze łapałaś? ;-)
Asia mi tez zawsze cieknie ślinka jak czytam co ugotowałaś i co dzisiaj zjadłaś. Aż zazdroszczę twojemu M.
MieMie pytałaś o Borowską, nie było tak źle, personel był ok, pielęgniarki w większości pomocne, ze 3 chyba tylko jędze się trafiły. Bardzo fajni lekarze pediatrzy. Tylko minusem był chaos organizacyjny, codziennie inny lekarz, inna pielęgniarka, nie zdążyłaś czegoś do końca załatwić z jedną osobą to potem tłumaczenia, opowieści od początku o co ci chodzi, etc. No i co lekarz to inna opinia, czasem jeden swoje, drugi swoje. Ale ogólnie warunki, atmosfera ok, za to jedzenie straszne
U mnie Leoś zaczyna coraz ładniej spać w nocy, już zauważam, że zasypia i budzi się o podobnych porach. Dzisiaj w nocy spał od 19 do 24, M go wybudził na jedzenie i mały poszedł dalej spać i spał do 5 rano :-)
Za to w dzień daje popalić, nie chce spać i w ogóle to już by chciał siadać i najlepiej jak milion osób jest koło niego i wszyscy się nim zajmują
No ale niestety wczoraj dostał znów katarku, do tego temp. 37,1 i ogólnie markotny i płaczliwy, byłam z nim u pediatry i jest przeziębiony

A dopiero co byliśmy w szpitalu i brał antybiotyk :-( M go musiał zarazić, bo lekarz mówił, że to od kogoś musiał przejąć wirusa, a u M. kolega w pracy chory, no i sam wczoraj też dostał kataru i zaczął kichać. Ehh, najgorsze, ze to taki maluszek a już musi brać lekarstwa.
P.s. ja w ciąży miałam osłabioną odporność, w sumie ze 4 razy byłam przeziębiona, w tym raz brałam antybiotyk. Myślicie, ze to dlatego może mieć taką słabą odporność?