reklama

Sierpień 2012

Ale była dzisiaj kupa... wytarłam trochę i wsadziłam małego pod prysznic, bo się inaczej nie dało. Przy okazji mam bluzę kupa usmarowaną...
A wczoraj jaka była kupa! myślałam, że skończył, więc wzięłam się za przewijanie, powycierałam, wyjęłam pieluchę a tu pierd i kupa na przewijaku, wołam M, żeby pomagał a tu czuję mokre coś na czole, a tu sik!

Mama była u mnie z rana, wzięła Fifola na spacer, ja ugotowałam obiad i posprzątałam w tym czasie...
Jestem w rozterce, chcę kupić sobie buty Ecco, ale kurde 470zł? masakra, nie są urodziwe - jak to Ecco, ale na bank wygodne, a takich mi trzeba na jesień... muszę się z tym przespać.
 
reklama
Summerbaby no teraz zacznę się co miesiąc rozwodzić, jak mi okres wróci, mam zawsze okropny pms :-D:-D a tak na serio, to ja się boję, ze mąż ode mnie nawieje..

Mała Di no dobrze, że to się tak skończyło, a jak Młoda zareagowała na znieczulenie?

botki, ja uwielbiam botki, tylko u mnie to kurcze niższa półka cenowa :sorry: spotkałam dzisiaj koleżankę z podstawówki, taką co się nie chce spotkać jak sie ma 10kg nadwagi, jest się nie umalowanym, rozczochranym, wieśniacko ubranym, komentarz dnia: "już masz drugie? ale się pospieszyłaś" i jakoś tak się czuję pół dnia jak dziwoląg, który chce dzieci :eek:
 
Mala.di bidulo, co ty musialas przezywac, wspolczuje. Taki maluch pod narkoze, i jeszcze nie mozna bylo dac jej cyca, musiala sie strasznie meczyc. Ale najwazniejsze, ze juz po i ze wszystko sie dobrze skonczylo.

K8 ja tez mam buty ecco, dwie pary, jesienne i zimowe, juz chyba 4 sezon albo 5 te zimowe, a jesienne bede nosic 3 rok. Wygladaja jak nowe i wygodniejszych butow nie znam. Te buty sa warte swojej ceny, a nawet powiem, ze mnie nie stac na buty gowniane ktore musialabym co roku kupowac za 200-300zl. Nie zastanawiaj sie, beda ci sluzyc latami.
 
Jej...czy możliwe,że dopiero teraz mam doła poporodowego? :-(
Mam chyba kryzys 3-go tygodnia. Mały ledwo się najada dwoma cycami. Ja chodzę i popłakuję. Czuję się jak jakaś niedojda. Powinnam być szczęśliwa,bo Kacper to taki dar,a ja taki mięczak... do tego M nadal w pracy od rana. :-(
 
hej dziewczyny :) poczytuje Was od dawna dawna, tez jestem sierpniowa mamuska. w sumie nie wiem dlaczego sie nie odzywalam do tej pory,jakos czytanie chyba lepiej mi szlo ;) w zasadzie odzywam sie bo gorgusia pisze o dole poporodowym i tym, ze maly sie ledwo najada. chcialam pocieszyc i poinformowac, ze moja mala tez o tygodnia jakby mogla to za kazdym razem wycyckala by oba cycki ;) niestety taki jest 3, 6 i 12 tydzien. dziecko teraz najwiecej rosnie w 3tyg i dlatego tyle je. masz o tyle szczescie, ze mozesz przy jednym dziecku siedziec caly dzien i karmic. ja mam dwojke, M w pracy i niestety w chwilach totalnej desperacji musze dokarmic butelka bo powaznie mala by jadla i jadla. wczoraj np. obudzila sie kolo 18, zjadla jednego cyca, drugiego...dalej raczki w buzi i placz bo glodna. dalam mm-80ml, zjadla na raz...fakt, byla cisza. wykapalam, ubralam i znowu cycek, na poprawke jeszcze 50ml mm :szok: i dopiero spanie...w sumie w ciagu 2,5h zjadla tyle, ze sama nie wierzylam.ale za to spanie bylo od 21 do 2 wiec troche mi to zrekompensowala ;) ehh jak juz sie tak odwazylam odezwac po takim czasie, to moze czesciej sie udziele :) pozdrawiam.
 
mała di, zdrówka dla małej, aż mnie ciarki przechodzą i na płacz zbiera jak czytam o waszych przeżyciach. Takie maleństwo i tyle musiała wycierpieć, biedna. Takie wypadki się niestety zdarzają i często nie mamy większego wpływu. Moja Majka jak miała 2latka niecałe to się tak zapędziła w domu (chciała się bawić w berka) że nie zauważyła schodów i spadła z 2.piętra na parter- co ja wtedy przezywałam to wolę nie wspominać. Cud Boski że nic jej się nie stałoo.... a parę miesięcy temu bawiła się z kuzynką w wózku i wypadła z wózka na ulicę na twarz a tamta ją przygniotła jeszcze, rozcięła sobie zębami górną wargę prawie na wylot, byliśmy na szyciu w spzitalu. Niby taka mała a do tej pory to pamięta.
Niestety będąc rodzicem trzeba i na takie sytuacje się nastawić... chociaż ja mam nadzieję że u nas limit się wyczerpał na dobre pare lat. Oby i u was tak było. Całuje maleńką :*
 
reklama
mala.di pisze:
to jakby moja wina bo sie zagapilam na sekunde... no i nieszczescie gotowe.
Kochana, jakby człowiek wiedział że się przewróci to by sobie usiadł... Jak dla mnie wina jest wtedy, gdy czyn jest zamierzony. Chociaż to łatwo mówić, ja tez ym sobie pewnie pluła w brodę, więc Cię rozumiem... Miałaś po prostu ogromnego pecha :-(. Całe szczęście, że zapowiada się na to, że nie będzie żadnych konsekwencji tego wypadku.
A jak tam gosha zaczęła wyliczać to i mnie się przypomniały przypadki różne... Na przykład brat mojego męża spał z synkiem na klacie. Tak jak ja to robię często. No i tak zasnął, że mały mu spadł, a że spał na złożonej wersalce, to mały poleciał na ziemię. Też się mu nic nie stało nie licząc siniaka i guza, ale szwagier strasznie to przeżywał. A mój młodszy brat przy nauce chodzenia walnął głową o kant mebli (kiedyś meblościanki z prlu :-pmiały taki wysunięty dół) i rozciął łuk brwiowy tak że krew sikała. Skończyło się na kilku szwach. A stało się to mimo, że w pokoju była trójka ludzi, każdy w innym miejscu i obserwujący go. No po prostu przypadki i wypadki. Oby ich było jak najmniej i nie ciągnęły za sobą żadnych poważnych konsekwencji.
Głowa do góry, mala.di.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry