Ja mam wyjścia co poniedziałek i środę ale średnio mnie to relaksuje, fryzjer czy zakupy też ciągle myślę o Uli czy się nie obudzi. Do końca 4 t przesypiała nawet po 6 h teraz jest tak ciekawska albo głodna, że nie spanie jej w głowie, dziś w nocy karmienie o 12,3,5.
MieMie, kolki to fizjologia i dieta nie dieta jak ma niedojrzały układ pokarmowy to kolkę będzie mieć i tak.
sempe, zazdroszczę, mi się jeszcze nawet do kościoła nie udało wyrwać od porodu.
dzag, jeśli chodzi o mojego to nie trzeba nawet prosić: kąpie on, witaminy daje on, pępek robi on, przewija w nocy i przynosi mi małą on, szykuje mi laktator on, wyparza butelki i szykuje przed moim wyjściem na zajęcia on - kurde wyszłam na jakąś retardet
Olga, musisz jeść i pić!
Zmykam, M z małą siedzi w chuście, a ja piekę szarlotkę na wyjście do teściów.
MieMie, kolki to fizjologia i dieta nie dieta jak ma niedojrzały układ pokarmowy to kolkę będzie mieć i tak.
sempe, zazdroszczę, mi się jeszcze nawet do kościoła nie udało wyrwać od porodu.
dzag, jeśli chodzi o mojego to nie trzeba nawet prosić: kąpie on, witaminy daje on, pępek robi on, przewija w nocy i przynosi mi małą on, szykuje mi laktator on, wyparza butelki i szykuje przed moim wyjściem na zajęcia on - kurde wyszłam na jakąś retardet

Olga, musisz jeść i pić!
Zmykam, M z małą siedzi w chuście, a ja piekę szarlotkę na wyjście do teściów.

Ja ostatnio czesto wychodze ale to zalatwianie spraw, wiec na szybko wychodze z domu, srednio ogarnieta...Nie chce nadwyrezac mamy wiec wychodze, ogarniam sprawy i wracam szybciutko...Ostatnio pojechalismy z M na moja uczelnie poskladac ostatnie papiery, w sumie przyznam sie pomyslalam ze mimo ze to znow w sprawach to jednak jakas ,,wycieczka''-mala odskocznia...Hmm ale szczerze mowiac nie moglam sie zrelaksowac bo ciagle myslalam o Malym. A no i bylismy z Malym na grillu u siostry i niby spal sobie grzecznie ale ja bylam po troche ciezkawym dniu i siedzialam spiaca i zmeczona i znow nici z relaksu
No coz innym razem
